mama2miskow
11.02.06, 00:11
Proszę o pomoc doświadczone mamy. Przeczytałam wszysko o robakach (może
prawie wszystko) bo w przedszkolu syna wykryto lamblie i glistę u jednego z
dzieci. Mimo braku jakichkolwiek objawów - moze poza kilkoma pod rząd
ifekcjami, które składałam na karb pierwszych miesięcy w przedszkolu -
zrobiłam badania. Lambli testem enzymatycznym nie wykryto, natomiast w
trzecim kale wykryto jaja glisty. Lekarz przepisał pyrantelum - 10 ml i
powtórka po 10 dniach. Po podaniu pierwszej dawki (albo w okolicach tego
dnia) mały zaczął pokasływać rano po obudzeniu się. Trzy dni po podaniu
drugiej dawki zaczął strasznie kasłać w nocy aż prawie do wymiotów, atakami,
kilka ataków w ciagu nocy. Byłam trzy razy u lekarza i osłuchowo jest czysto,
dostał budesonit mite i teoretycznie winne może jest przesuszone powietrze w
mieszkaniu i może jakaś alergia bo w zeszłym roku w lato miał przez dwa
miesiące katar sienny. Faktycznie po postawieniu nawilżacza przy łóżeczku
jest trochę lepiej ale kaszel cały czas, choć słabiej - ale to może efekt
wziewów. Na moją sugestię czy to z powodu odrobaczania - lekarz twierdzi ze
kasłał by wczesniej przed leczeniem bo kaszel faktycznie bywa objawem glisty.
Czy u waszych dzieci odrobaczanie było zwiazane z takim okropnym nocnym
kaszlem??
Bede wdzieczna za kazdą odpowiedz.