bartoszewiczek
13.02.06, 20:55
Dziewczyny,
od ok 2 miesiecy walcze z alergia pokarmowa. W koncu chyba doszlam ze uczulal
albo indyk gerber albo sinalc (ryz). Odkad maly je na obiad krolika z
ziemniakiem, podwieczorek dynie z ziemniakiem a kolacje kleik kukurydziany na
mleku, zmiany (czerowne placki, krostki) wyglada na to ze sie cofaja. Bylo
juz super, kilka dni bez nowych zmian a stare zbledly. Podalam marchewke
gerber do obiadu - wczoraj i dzis po pol malego sloiczka (czyli nic w
stosunku do konskich porcji jakie maly pochlania). Efekt: wczoraj pod wieczor
czerwone policzke tak jak z emocji, a dzis wieczorem nowe czerwone plamy pod
kolanami, plus wysypka na brzuszku. Jak sadzicie, czy to ta marchew diabelna,
czy jest np mozliwe ze te zmiany jak sie cofaja to sa jakies nawroty....bo
jak to marchew to bedzie zalamka...mlody nic nie moze jesc!!! a ma 8
miesiecy....Poradzcie, mialyscie tak???
Ania