Witam,
Okazało się że moja córeczka ma candidę i lamblie(te na szczęście w śladowych
ilościach).No i alergię na mleko, cukier, białko jaja. czytałam tu już dużo
na temat diety bezmlecznej i bezcukrowej, ale ciągle mam wątpliwości. Przede
wszystkim co z owocami, w nich przecież też jest cukier, ale nie dawać
owoców??Zaczęłam jej dawać Bebilon pepti(też zresztą w składzie syrop
glukozowy??)z kaszką jakoś poszło,ale czytam etykietę i w kaszce też cukier -
został mi więc tylko kleik ryżowy z którym chce jeść to świństwo. W kleiku
niestety nie ma witamin i żelaza, a mała ma anemię. Dotąd trzy razy dziennie
jadła kaszkę, raz obiadek słoiczkowy(domowymi mój niejadek zazwyczaj gardzi,
słoiczkowe ostatnio raczy zjadać), no i owoce.Co z cięlęciną i wieprzowiną,
gdzieś tu wyczytałam,że też nie można. Jeszcze cielęcinę mogę zrozumieć, ale
co zawiniła wieprzowina?Podpowiedzcie co jeszcze można jej dawać, żeby na tym
nieszczęsnym kleiku nie pogłębiła jej się anemia. Kasza jaglana, jęczmienna,
płatki owsiane? Jak to przygotować dla takiego malucha, żeby zechciało wziąć
do buzi i nie wypluć

? Podpowiedzcie, proszę.
PS. No i co na taakiej samej diecie jest dozwolone u dorosłego. Strasznie
mało rzeczy przychodzi mi do głowy.
A, i ostatnie pytanie: czy samą candidę też trzeba leczyć u wszystkich jak
lamblie i robaki?