isiak33
20.02.06, 22:46
Wróciłam dziś z taką diagnozą od alergologa. I nic już nie rozumiem. Magda ma
prawie 8 lat i dotychczas miała problemy laryngologiczne. Anginy,
przerośnięty trzeci migdał, katary i kaszle. Żadnych zapaleń płuc czy
oskrzeli aż do tych wakacji. W wakacje wyjechałyśmy w góry i tam dostała
duszności, antybiotyk na zapalenie oskrzeli i Berodual. W ten weekend
wyjechałyśmy do dziadków i nocą dostała znowu duszności. Dziś robiłyśmy
testy, wyszła jej alergia na roztocza, dostała Horacort i Salbutamol i tą
nieszczęsną diagnozę. I podwójnie jestem zdziwiona bo po pierwsze nie
kojarzyłam dziecka, które nie ma problemów z płucami i oskrzelami z astmą, a
po drugie diagnozę lekarza odebrałam jakby zdiagnozował dziecku katar. Zero
dodatkowych zaleceń poza lekami. Pytałam o wykładzinę, pluszaki, aktywność
fizyczną (mała chodzi na TaeKwonDo). Kazał dbać tylko o łóżko, często
wietrzyć, prać pościel itd. I sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć?
Czy można zdiagnozować astmę bez np. testów spirometrycznych? Czy
rzeczywiście nie należy się zbytnio przejmować otoczeniem dziecka i
uporczywie wszystkiego prać, myć i wietrzyć? Bardzo, bardzo proszę o radę
mamy, które mają większe doświadczenie, będę wdzięczna za każdą wskazówkę na
forum albo priv. Iza