Dodaj do ulubionych

Mam watpliwosci...

25.03.06, 20:01
Wlosy mi deba staja, jak czytam niektore historie i tak sie zastanawiam...
Moj prawie 26miesieczny syn jest alergikiem. Mieszkamy w Holandii, klimat wilgotny, wsjo w porzadku bylo, dopoki nie wyjechalismy do Polski na wakacje w czasie pylenia roslin. Kilkukrotnie zdarzaly mu sie ataki dusznosci po wizytach u osob palacych i posiadajacych psy, podanie lekow antyhistaminowych powodowalo niemal natychmiastowa poprawe. Przy okazji wyszlo, ze dziecko ma alergie pokarmowa, jest na diecie i wreszcie rosnie, mimo ze diete ma wcale nie napakowana kaloriami. Teraz jest dobrze, ale na poczatku kwietnia mam wizyte u lekarza, dowiem sie jak wyszly testy, ale zwykle musze wiedziec czego oczekuje, zeby z lekarka podyskutowac, inaczej slysze, ze dziecko wyglada dobrze i odsylaja z niczym. Zatem moje pytanie:
Jak to jest z lekami dla alergikow? Mlody dostal syrop, ktory zaczynam podawac przed wyjazdem i spray do nosa stosowany doraznie. Poza dieta nie dostaje zadnych lekow i ma sie dobrze. Czy takie postepowanie jest wlasciwe, czy skoro dziecko ma stwierdzona alergie wziewna musi dostawac leki bez przerwy?
Obserwuj wątek
    • nowajulka Re: Mam watpliwosci... 26.03.06, 10:39
      Tak. Jednak przede wszystkim powinnaś zerknąć na pokarmy, wchodzące w reakcje
      krzyzowe z pyłkami, na które jest uczulony. I w okresie pylenia ich unikać.I
      zawsze mieć przy sobie steryd, gdyby doszło do duszności. Pewnie go nie
      użyjesz, ale powinnaś być dobrze zabezpieczona.
      • akaja Re: Mam watpliwosci... 26.03.06, 17:27
        Wcale nie musisz cały czas ładować w dziecko leków jeżeli jest poza sezonem i
        nie jest narażone na kontakt z alergenem.
        Na wypadek duszności powinnaś nosić nie steryd ale beta 2 mimetyk
        krótkodziałający (ventolin, salbutamol etc.)
        A unikać należy tylko tych pokarmów które rzeczywiście dają objawy a nie
        profilaktycznie wszystkich które mogą wywołać reakcje krzyżowe. Większośc osób
        uczulonych na trawy nie ma żadnych objawów krzyżowych ze strony pokarmów. Tak
        więc taka "profilaktyka" nie ma sensu a po co ograniczać bez powodu dietę
        dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka