tijgertje
25.03.06, 20:01
Wlosy mi deba staja, jak czytam niektore historie i tak sie zastanawiam...
Moj prawie 26miesieczny syn jest alergikiem. Mieszkamy w Holandii, klimat wilgotny, wsjo w porzadku bylo, dopoki nie wyjechalismy do Polski na wakacje w czasie pylenia roslin. Kilkukrotnie zdarzaly mu sie ataki dusznosci po wizytach u osob palacych i posiadajacych psy, podanie lekow antyhistaminowych powodowalo niemal natychmiastowa poprawe. Przy okazji wyszlo, ze dziecko ma alergie pokarmowa, jest na diecie i wreszcie rosnie, mimo ze diete ma wcale nie napakowana kaloriami. Teraz jest dobrze, ale na poczatku kwietnia mam wizyte u lekarza, dowiem sie jak wyszly testy, ale zwykle musze wiedziec czego oczekuje, zeby z lekarka podyskutowac, inaczej slysze, ze dziecko wyglada dobrze i odsylaja z niczym. Zatem moje pytanie:
Jak to jest z lekami dla alergikow? Mlody dostal syrop, ktory zaczynam podawac przed wyjazdem i spray do nosa stosowany doraznie. Poza dieta nie dostaje zadnych lekow i ma sie dobrze. Czy takie postepowanie jest wlasciwe, czy skoro dziecko ma stwierdzona alergie wziewna musi dostawac leki bez przerwy?