najpierw powinnam podziękować dr Zawadzkiej oz patysce, kruffie i mawie za
usilne namawianie na najlepszą dr Z - u nas to przełom!
nie wiem, czy to zasługa wapna, maści do nosa, czy tylko specjalnej aury i
wzbudzeniu we mnie zaufania, ze oto nasza droga poszukiwawcza się skończyła,
mamy wreszcie swojego przewodnika i ja mogę spać spokojnie

))
mały od trzech dni jest jak zdrowe dziecko (jedyne nie norma to ropa z nosa
ale panuję nad sytuacją i uboga dieta, a tak rewelacja !!!)
ale mam tyle pytań a dr Z dopiero zobaczę za miesiąc i trochę nie wiem, co
robić, a mam kilka problemów:
1. DIETA - odstawiłam 3 dni temu jaglaną, bo coś mi nie pasowały policzki, jak
jadł jaglaną i buzia ideał - pomimo 3 butli sinlacu!, więc chyba uczulił się
już na jaglaną (za dużo), a sinlac jednak ok
niestety antek przestał też lubić gryczaną i już drugi dzień plkuje nią
strasznie, dlatego od rana o wieczora daję mu albo dynię albo ryż z indykiem
albo sinlac - co robić?
mały jest w super formie, skóra idealna, ma apetyt ale ma już dość indyka z
ryżem i dyni - poradzcie co mam robić?
dr Z kazała zacząc od warzyw: cukinia, kapusta, szparagi (do czasu wykluczenia
candidy)
cukini nie chce tknąć, spróbowałam tez brokuła eko - pluje dalej niż widzi -
nie wiem co robić. Antek ma jutro rok - czym mam go karmić?
2. odebrałam wyniki z płockiej, po dwóch tygodniach w laboratoium
mykologicznym wychodowano tylko sacharomyces cerevisie, czyli enterolopochodne
(antek bierze enterol od października non stop)
candidy albicans zero!!! hurra! więc chyba nie musze się już bać sinlacu i
może już czas testować owoc - tylko jeden jest mi potrzebny do szczęscia,
czy powinnam jeszcze raz spróbować gruszkę? czy lepiej coś zupełnie nowego,
np. bananaktórego nigdy nie jadł? tym bardziej, ze zaczyna pylić brzoza i
gruszka chyba nie jest dobrym pomysłem?
3. jutro mały kończy rok - i korci mnie, zeby spróbować jakiś chleb za moment
ale nie wiem od jakiego zacząć, bo nie wiem, czy antek ma uczulenie na gluten,
kiedyś w testach z krwi (z grudnia) wyszło uczulenie na pszenicę i żyto, w
biorezonansie wyszła tylko pszenica
i nie wiem - taki kawałek chleba mógłby załatwić sprawę
ale
chcę słuchać dr Zawadzkiej ale miesiąc to dla nas wieczność, tym bardziej, ze
za chwilę mały uczuli się na tego indyka, dynię i ryż - bo je to na okrągło co
3 godziny
chcę zadzwonić do dr Z jutro, ale nie wiem, czy taka rozmowa telefoniczna
wypali - w końcu byliśmy raptem raz u niej, poza tym nie widzi małego i ciężko
pytać o coś nie streszczając historii antka, a dr Z jest raczej zwięzła
jak mam sobie radzić przez ten miesiąc? jak rozszerzać dietę, zeby nie zepsuć
tego co teraz mam?
jaska