bazylia73
10.04.06, 06:45
chwilami chce mi się płakać, nie z powodu niewyspania, tylko z powodu tego,
ze nie wiem jak pomóc mojemu dziecku.
siedze na tym forum już dłuższy czas, czytam regularnie wszystkie wpisy,
zrobiłam prawie wszystkie badania - z wyjątkiem tych grzybów, bo w naszym
mieście nikt tego nie robi. jednak postanowiłam, że pojade kiedyś do katowic
i zrobie to badanie, ale na to musze mieć urlop.
dziecko nie ma pasożytów, nie ma lambli.
za to ma nawracające ataki kaszlu i zdiagnozowaną astme.
zimą bylam z nim w sanatorium, ale nawet to niewiele dało.
w testach alergicznych wyszło tylko lekkie uczulenie na roztocza, na nic
więcej z wziewnych.
z pokarmów uczulony jest na kakao - wylkuczyliśmy z diety czekolade i
wszystko w czym znajduje się kakao.
i nic, była krótka poprawa i zaczęły się znowu ataki.
kaszel tak silny, ze prowadzi do wymiotów.
inne objawy choroby:
silne pocenie się
szybkie męczenie
chrapanie podczas snu
AZS
nie ma sińców pod oczami,
nie chudnie
ma apetyt i je nawet sporo
moja reakcja - podać syrop hamujący kaszel i dwie dawki ventolinu, co daje
efekt, ale przecież nie leczy.