bartlomiej77
22.07.09, 13:57
Mam już dość pisania do Netii reklamacji, na które reagują bardzo
uprzejmie, ale na werbalnej uprzejmości się kończy.
Postanowiłem to upublicznić. Pod własnym imieniem i nazwiskiem, żeby
było jasne, nie będę się chował za nickiem.
Oto list:
Szanowni Państwo!
Zestawmy fakty:
- Podłączyliście mi internet mniej więcej w dwa miesiące pod
podpisaniu umowy, twierdząc wpierw, że przysłany modem nadaje się do
zamawianej przeze mnie prędkości, po tym się z tego twierdzenia
wycofując.
- gdy kilkanaście dni później zapragnąłem skorzystać z Waszego
serwisu wideo-na-życzenie, okazało się (przyznano mi to na
infolinii), że wystąpił błąd w bazie przechowującej loginy i hasła
do tej usługi. Gdy zadzwoniłem znów kilka dni później, uprzejmy pan
konsultant potwierdził istnienie takiego błędu i obiecał, że sprawę
popilotuje osobiście i oddzwoni "najpóźniej jutro". Oczywiście nie
zadzwonił. Od tego czasu mija pewnie znów z miesiąc.
W zeszły czwartek zgłosiłem awarię routera. Technicy mieli przyjść
"no może jeszcze w czwartek", "jak nie to w piątek", "mogli też
przyjść w sobotę, bo w sobotę z rana załatwiają takie awarie",
"najpóźniej w poniedziałek". Jest środa. Jestem pozbawiony internetu
(od Was) bo na szczęście mam jeszcze jedną możliwość łączenia się w
odwodzie i właśnie z niej korzystam.
Czy Państwo bierzecie udział w jakimś konkursie na najgorszą
obsługę klienta?
Rozumiem, że jeśli w jutrzejszej prasie przeczytam o pożarze w
Waszej siedzibie będzie to oznaczało, że któryś z członków Zarządu
przeczytał mój mail i spalił się ze wstydu.
I jeszcze mam prośbę - gdy będziecie przesyłali mi odpowiedź, nie
zamieszczajcie na końcu passusu: "Mamy nadzieję, że dalsza
współpraca będzie układała się pomyślnie". No, chyba, że chcecie mi
zrobić na złość - w sumie to bym się nawet nie zdziwił.
Przyzwoita firma działająca na Zachodzie Europy po takiej serii
wpadek zaproponowałaby mi chyba rok internetu za darmo. A Wy co
zaproponujecie?
Ten mail umieszczę na forum, bo nie mam już siły toczyć z Wami bojów
sam na sam. Niech i inni się dowiedzą. Poinformuję ich także o
Waszej odpowiedzi.
Tomasz Kaznowski