Dodaj do ulubionych

U nas też lamblie

28.04.06, 13:51
Właśnie odebrałam wynik badania kału- obecne cysty gardia lamblia.
O naszych problemach pisałam wcześniej
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=31923598&a=36180312
Teraz jestem załamana, beczałam całą drogę. Wizyta u lekarza dopiero 4 maja.
Oczywiscie proszę o wskazówki.
Obserwuj wątek
    • beciaw2 Re: U nas też lamblie 28.04.06, 14:14
      Nie panikuj, 4 maja blisko a bez lekarza lamblii nie wyleczysz. Dobrze że Wam
      wyszły w badaniu. Przynajmniej nie masz wątpliwości czy leczyć czy nie.
      Głowa do góry, u nas po wyleczeniu lambllii i ok. 2 msc leczeniu jelit alergia
      zmniejszyła się o jakieś 600%.
      • kaka61 Re: U nas też lamblie 28.04.06, 22:28
        Oczywiście masz rację z tą paniką, już się uspokoiłam.
        U nas z alergią jest całkiem dobrze, trzymamy dietę bezmleczną, najgorzej jest z
        wagą i wzrostem, mały jest najmniejszy na placu zabaw. Natomiast morfologię ma
        znakomitą.
        A jak u Twojego dziecka z wagą i czy leczyliście sie wszyscy?
        Pozdrawiam
        • sigvaris Re: U nas też lamblie 29.04.06, 20:20
          U nas też były lamblie. U mojego męża nie było żadnych objawów, morfologie miał
          jak dzwon. Ja z córką byłyśmy b. chore. Objawy kompletnie różne.
          Przy lamblii nie ma jednych reguł chorobowych i objawów. Nawet u bliźniąt
          jednojajowych moga być skrajne: jedno będzie miało biegunki, drugie zaparcia.
          Jedno będzie miało dobrą morfologię, drugie anemię. Jedno będzie nadpobudliwe,
          drugie senne bez przerwy.
          Co je regułą przy lambliozie? Sposób leczenia.
          Same leki to zbyt mało żeby wyzdrowieć.. Zerknij na zasady leczenia:

          Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
          zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
          Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
          pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
          stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.


          • kaka61 Re: U nas też lamblie-do Sigvaris 29.04.06, 22:15
            Dzięki Sigvaris za info.
            Mam jesze kilka pytań i wątpliwosci.
            Mój mąż obecnie jest zagranicą{od lutego, wcześniej mieszkaliśmy razem},
            przyjedzie do nas 11 maja na 4 dni. Czy z leczeniem mamy poczekać na niego? i co
            z moim teściem, który mieszka razem z mężem. Nie ma takiej możliwości, żeby teść
            zaczął leczenie tego samego dnia co my, chyba, że jeszcze zaczekamy do 15 maja,
            jak mąż wyjedzie do Anglii.
            I jest jeszcze jeden problem, mianowicie nasi znajomi rodzą 20 maja swoje
            pierwsze dziecko i daliśmy im nasz wózek oraz łóżeczko z materacem. Moim zdaniem
            wózek wyprać, łóżeczko wymyć, a materac powinni kupić nowy. Co o tym sądzisz?
            W ogóle to nie wiem co na leczenie całej rodziny powie nasza pediatra, ale
            jestem dobrej myśli, bo to ona dała skierowanie na badanie, robiłam też
            prywatnie wcześniej, ale wtedy nic nie wyszło.
            Pozdrawiam

            Mam nadzieję, że uda nam się za pierwszym razem wyleczyć, bo w lipcu lecimy już
            do męża na stałe.
            Czy jedno opakowanie macmiroru kosztuje 45 zł i czy starczy tylko na jedną
            osobę? Bo do przeleczenia mam jeszcze teściową{opiekowała się małym rok}, mamę,
            tatę, siostę i brata i razem wychodzi 8 osób.
            • sigvaris Re: U nas też lamblie-do Sigvaris 29.04.06, 22:55
              Kaka6, jeśli choruje dziecko to warto obmyślić leczenie w taki sposób, żeby
              chronić je w najlepszy sposób. Tym bardziej, ze tu słowo leczenie, nie polega
              na leczeniu sensu stricte, a wybiciu pierwotniaka, który na tym dziecku
              pasożytuje. Leczenie będzie więc wypadkową tego, czy sposób wybicia lamblii z
              otoczenia i w organiźmie dziecka był czy nie był skuteczny.

              Ja kombinowałabym leczenie w taki sposób, żeby objąć nim jak największą liczbę
              osób i w czasie najwygodniejszym dla porządków i solidarnego brania leków (co
              oznacza także solidarne sprzątanie we wspólnych domostwach). Decyzję i plan
              musisz wytyczyć więc sama biorąc wszystko pod uwagę. 15 maja to nie jest
              odwlekanie sprawy, zwłaszcza że i tak nie masz kompletu leków, jeszcze.
              Co do ceny leku. Nie pamiętam jej. Ale w naszej sytuacji, w której byliśmy
              koszty leczenia dziecka i całej rodziny (teść, teściowa, moja mama, mój brat,
              my) były nieistotne. Lecząc dziecko na wszystko inne i źle rozpoznane były i
              tak dużo większe. Oj duuuużo. Więc ten koszt leczenia lamblii był tak na prawdę
              końcówką wydatków.

              Materac faktycznie do wyrzucenia. Dla bezpieczeństwa noworodka. Resztę dobrze
              myślisz.
              Powodzenia.

              Aaa - jeszcze jedno info. Moje dziecko b. powoli przybierało po leczeniu. Choć
              to też nie reguła. Jednak nietolerancja laktozy jest do dziś. Rok i 2 tygodnie
              od leczenia lambliozy u nas. Więc ostrożnie to mleko wprowadzaj i nie spiesz
              się zbyt szybko po leczeniu.
              • kaka61 Re: U nas też lamblie-do Sigvaris 29.04.06, 23:04
                Dzięki.
    • kaka61 Re: Po wizycie 04.05.06, 10:21
      Dostaliśmy tynidazol mam brać ja, mąż i Karol, leczenie jednodniowe
      my 1x 4 tabletki, mały 1x 1, po 2 tygodniach powtórka. Co o tym sądzicie?
      Oczywiście o sprzątanianiu mowy nie było, a jak wspomniałam o furazolidonie, to
      powiedziała, że za długie leczenie i może nie pomóc. Co o tym sądzicie?
      • ona-25 Re: Po wizycie 04.05.06, 13:10
        Dla doroslych lepszy jest Macmiror.
        • kaka61 Re: Po wizycie 04.05.06, 18:51
          A dla dziecka?
      • asiabed Re: Po wizycie 04.05.06, 20:25
        Ja nie wiem, ktory lek jest lepszy. Z tego co czytam na forum - poleca sie
        raczej Macmiror, dla dzieci Furazolidon. Ale sa rozne szkoly.
        Ja bralam Tinidazol. Ale dziecka nie leczylam (nie mam).

        Poza tym niew iem po co ta powtorka. Z tego co pamietam w ulotce nie ma mowy o
        powtorkach, a moj lekarz np. tez o tym nie wspominal. Poza tym lamblia nie ma
        typowych dla robakow cykli rozowjoch, i chyba bez sensu drugi raz pakowac w
        siebie ten sam lek. Bo jak diablica bedzie chciala sie uodpornic, to sie
        uodporni na lek i bez sensu wowczas jest podawanie tego samego specyfiku po raz
        drugi. A jak ja lek zabije za pierwszym razem - to rowniez. Ja np po kilku
        dniach przerwy po wzieciu tinidazolu pilam vernikadis (nalewka ziolowa). minelo
        juz troche czasu, badan jeszcze nie robilam, ale poki co jest jakby lepiej. Ale
        czas pokaze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka