Dodaj do ulubionych

sadne dni :/

03.05.06, 18:44
no to dorobilismy sie wziewki - swedzacy nosek i oczy, woda z noska, napadowe
kichanie. kichamy z Jeremim jak na komende, niemal w tym samym momencie.
brzoza, mysle... najgorsze jest to, ze nasza alergolog sie tego nie
spodziewala i w zwiazku z tym nie jestesmy przygotowani. mamy tylko rhinocort
(?) do nosa, ale tylko na potezny objaw, a na razie jest do zniesienia. a
moze dac? jak myslicie? to steryd jednak, nie kromoglikan...
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: sadne dni :/ 03.05.06, 18:59
      W zeszłym roku mieliśmy cromohexal, a w tym coś na F, ale nie pamiętam a małej i
      leku nie ma w domu. Do tego Zyrtek, a do oczu Zaditen.
      Ja daję tylko do nosa i Zyrtek odkąd mała tarła nos i coś jej poleciało ze 2
      tygodnie temu. Jak zaczęłam dawac Zyrtek - przeszło, ale i tak dostałam prikaz
      dawania do nosa - no to daję i wszelkie objawy zniknęły jak na razie.

      Kruffa
      • patyska Re: sadne dni :/ 03.05.06, 19:04
        Jeremi na zyrtecu non stop. ten cromohexal to jakby mu rok temu wiekszy katar
        zrobil, wiec powiedzano nam wink nie dawac, dawac ten steryd jak bedzie bardzo
        zle. wlasnie cos do oczu by sie przydalo, bo swedza. chyba jutro wykonam
        alarmowy telefon wink
        • mavva Re: sadne dni :/ 03.05.06, 19:27
          Patysko, nas pani dr z kolei wyposażyła w razie "jakby coś".
          Dostaliśmy na tę okoliczność dodatkowo ventolin (którego nie stosujemy na
          codzień). Rhinocort niby stosujemy od dawna, piszę niby, bo go nie stosujemy w
          ogóle, z powodu krwotoków z nosa. Na oczy nie dostaliśmy nic.
          Na razie tfu, tfu pogorszenia nie ma mimo, że pani dr powiedziała, że powinnam
          sie go spodziewać. Od kiedy Wam sie tak pogorszyło?
          Pozdrawiam
          • patyska Re: sadne dni :/ 04.05.06, 09:06
            od moze... 3-4 dni, ja wczesniej, ale ja to jestem megawziewna. Jeremi nie kaszle, tylko co kilka godzin
            ma serie kichaniowa wink ze trzy razy kichnie i zaczyna leciec z nosa. z blizej nieznanych mi przyczyn nie
            chce czyscic nosa (choc umie) wiec nosi te wode pod nosem... oczywiscie zadnej goraczki ani nic.
            kurde... no i oczy swedza, teraz nos mniej, ale tez.
            • tekam68 Re: sadne dni :/ 04.05.06, 10:56
              Do oczu polecam krople, bez recepty - Polcrom (to kromoglikan sodowy). Nam
              raczej pomaga, tzn zapalenia spojówek na razie nie ma, a już wyglądało to
              nieciekawie.
        • jaskag Re: sadne dni :/ 03.05.06, 22:30
          widzę, ze będzie więcej alarmowych telefonów sad((
          u nas tragicznie - ale przez wirusa, którego moje przedszkolaki przyniosły do
          domu - antek od trzech dni walczy, zeby nie dostać antybiotyku - boję się
          dzwonić po lekarza, bo nikomu nie ufam
          patysko, jeśli katar bardzo dokucza jeremiemu to nie bój się sterydu do nosa -
          nam Flixonase od wielu tygodni ratuje życie,
          brzoza pyli teraz, ze hej, więc wstrzymaj sie też na jakiś czas z gruszką - może
          nasilać objawy,
          dzwoń do dr Z, ja już wydzwaniałam we wtorek z marnym skutkiem, jutro próbuję dalej,
          antek ma taki kaszel, a przez 3 dni miał temp. 40 stopni, ze umieram ze strachu,
          czy nie ma zapalenia oskrzeli albo płuc,
          od godziny miotam się, czy wezwać lekarza sad(
          jaska
          • patyska Re: sadne dni :/ 04.05.06, 09:07
            o w morde... dzwon po jakiegokolwiek konowala, a potem do z skonsultowac sad((
            jak zabiore gruche to nie bedzie zadnego owocka, bo na razie mamy kwarantanne bananowa.
            • jaskag Re: sadne dni :/ 04.05.06, 13:13
              niestet dr Z zobaczy antka dopiero jutro o 9 rano, więc czekam teraz na lekarza,
              zeby wykluczył najgorsze - zapalenie płuc sad((
              dr Z mówi, ze jak lekarz stwierdzi najgorsze to mam natychmiast podac antybiotyk
              - radzi doustny - ja do tej pory dawałam dożylne albo domięśniowe ze względu na
              biegunki i sama już nie wiem, ale dr Z mówi, ze doustny - najwyżej jutro zmieni,
              jak pobierze mu krew w szpitalu,
              jestem załamana - raptem dwa miesiące temu antek skończył 6 antybioty, myślałam,
              że uciekniemy od nich na jakiś czas
              najgorsze, ze za 10 dni wyprowadzam się do wsi zabitej dechami, gdzie drzewka
              pyla że hej a do centrum daleko
              znów na dnie
              jaska
    • sigvaris Re: sadne dni :/ 03.05.06, 20:37
      Współczuję Wam. Jak czytam Wasze boje ... to aż mi głupio, ze tu się
      wypowiadam. Patrzcie jakie to niesprawiedliwe, u mnie po leczeniu lambiozy -
      NIC. Kompletnie nic. Żadnych "płaczów", łzawień. Gardło całe i nie boli. Katar,
      owszem - mam sporadycznie zapchaną jedną dziurkę.. ale to pewnie przez remont,
      co się był przetoczył nade mną.

      No bardzo Wam współczuję.
    • magda-lis Re: sadne dni :/ 03.05.06, 22:02
      No to rzeczywiście niefajnie a to dopiero początek pyleń. A moze to nie
      alergiczne kichanie tylko coś podłapane? Ja ostatnio też tak trochę
      podchorowuje bo raz ciepło raz zimno...
      Jak wyglada dokładnie to alergiczne kichanie wg Ciebie? Nie wiem czy mozna to
      przeliczyc z grubsza ile razy dziennie czy ile razy za jedną serią?
      Mój też czasem pokichuje ale to raz do trzech razy dziennie no i nie zawsze
      oczywiście. Nosek też czasem potrze ale nie jakos natrętnie no i nic się z
      niego nie leje.
      Kiedy poznajesz że to alergiczne?
      pozdrawiam
      • patyska Re: sadne dni :/ 04.05.06, 09:08
        alergiczne jest wtedy, gdy jest to kilka kichniec, a potem leci woda z nosa, a potem jest spokoj. i tak co
        pare godzin. jak Jeremi jest chory, to leci mu z noska non stop i nie woda, tylko katar.
    • ndowson Re: sadne dni :/ 04.05.06, 09:17
      u nas niestety tez wziewka. Fakt nie leci z nosa woda ale caly czas furczy jej
      w nosie, trze nos i kicha od czasu do czasu. Zyrtec bierze ale w przyszlym
      tygodniu idziemy do Pani dr. Zobaczymy co powie, bo u nas scieka po sciance
      gardła a nie na zewnątrz. Jeszcze nie kaszle.
      • beciaw2 Re: sadne dni :/ 04.05.06, 11:22
        Moje biedne zakichane myszki, bardzo Wam współczuję. Jedyne pocieszenie- jeśli
        będzie gorąco, bez gwałtownych ochłodzeń to brzoza szybko przestanie pylić.
        • magdat3 Re: sadne dni :/ 04.05.06, 12:09
          Pylenie brzozy osiągnęło już szczyt a teraz spada. Aktualnie zaczynają pylić
          dęby. To tyle więsci z serwisów pyłkowych. Mój syn był jeden sezon za
          Cromogenie ale było coraz gorzej. Aktualnie bierze Claritine oraz Singulair
          dysk ( ma 4,5 roku) i wreszcie się uspokoiło. Nasza pani dr też zaczęła
          łagodnie ale nie mieliśmy szczęścia. Lepszy steryd niż zapracować na astmę!
          A tak przy okazji wszelkim alergikom polecam sanatorium. Moje szczęścia odżyły.
          Magda
    • pour Re: sadne dni :/ 04.05.06, 14:47
      U mojej 3-latki nastąpiła poprawa odkąd w komplecie z Claritine stosuje
      Nasonex, objawy alergii wziewnej zaczęły ustępować - możemy już odwiedzać
      rodzinę i znajomych z bogata biblioteką (zazwyczaj wizyty kończyły się po pół
      godzinie kichaniem, katarem i tarciem oczu), jak dotąd, mamy spokój z pyłkami
      (mam płonną nadzieję, ze tak zostanie)
      Tylko, że ten aerozol jest cholernie drogi – ponad 100 zł i u nas w Polsce, nie
      wiedzieć czemu, zarejestrowany od 12 roku życia, zaś na całym świecie od 2
      roku - i polecany jako jeden z niewielu bezpiecznych preparatów dla maluchów i
      do dłuższego stosowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka