justinezg
12.05.06, 07:32
Wczoraj byłam u swojego lekarza (jest ginekologiem i endokrynologiem- jest
ordynatorem ginekologi i połoznioctwa)). Własciweie dzieki niemu mam synka,
wczesniej leczyłam u niego naczynność tarczycy. Spytał sie co u mnie słychac
i zaczełam mu opoawdac o problemach z Filipkiem.
Powedział mi,że stiwerdzenie u kogos kandydozy uładu pokarmowego , to bardzo
powazna diagnoza. To ,ze dziecko ma przerost drożdzaka , to nie znaczy ,że ma
od razu kandydoze. Powiedział ,ze aby zdoagnozować takie trudne shorzenie do
wyleczenia (zaznaczył ze kandydozy mozna tez nie wyleczyć), trzeba zrobic
szereg specjlaistycznych badań np. badanie poczatku odcinka jelita grubego
lub całego , albo badanie żołądka, domyslam, ze chodzi o gastroskopie. Pan dr
powedział mi ,ze na codzien sptyka sie jako ginekolog z candida albicans u
kobiet. Powiedział mi ze np. przerost dorżdzaka moze byc spowodwany tym ,ze
dziecko ma alergie pokarmową ,dlatego proponuje zrobic testy. Poza tym ,jak
usłyszał ,ze lecze dizecko dieta, priobiotykami, ze brał wczesniej Flumykon,
to stwierdził : " że dietą mozna leczyc wszystkie choroby".
Pamietam ,moja babcia miala cale zycie luszczycę, w ostatnich swoich dni
zycia ( bya bardzo cięzko chora) już prawie nic nie mogła jeść- łuszczyca
zniknęła.
Jak czytam tu wiele postów mam, aby sie zdystansowac, aby nie zawierząc
niekótrym leakrzom, bo naciagają na drogie badania, straszą i wyciagaja kaskę
zastanawiam ,sie nad tym czy faktycznie to że u prawie wszystkich dzieci
hoduje sie grzybka, nie jest lekką przesada , w stwierdzaniu od razu tak
powaznego schorzenia. Nie wiem ,może wpadłam juz w takiego doła, ze szukam
ratunku wszedzie i kazdego lekarza o wszystko wypytuje.