quantise
24.06.06, 16:34
Drogie mamy
Nie dawno wyszłam razem z moja coreczka ze szpitala,byłysmy tam dwa tygodnie
dodam tylko ze byly to najstraszniejsz dwa tygodnie mojego zycia.Wszystko
zaczeło sie dosc niewinnie bo lekim rozwolnieniem potem to sie nasiliło i
mała zaczeła wymiotowac wiec poszlam z nia do szpitala a tam wykryto u malej
krew w kale.Przez 3 dni jej stan sie poprawiał az nagle zaczeła wymiotowac i
biegunka wrociła.zrobili jej wszystkie mozliwe badania ale wyniki były w
normie lub ujemne (salmonella i campello )po wyjsciu w efekcie rozpoznano
ostrom biegunke co i ja gołym okiem mogłam stwierdzic no i oczywiscie zero
jakich kolwiek dalszych skierowan(bo strajkuja)w efekcie doszłam do tego ze
sama zrobie jej prywatnie badania bo widze ze sluz z krwia pojawia sie zawsze
kiedy podaje jej produkty mleczne ale niestety i na to badanie musze czekac
bo u nas nigdzie go prywatnie nie moge zrobic.Moj problem polega na tym ze
nie wiem co ja jej teraz moge dawac jesc zeby uzupełnic braki w organizmie.
Wiem ze jest mleko sojowe ale niestety nie stac mnie na nie bo jedt strasznie
drogie(8zl za litr)a kozim pluje...dodam jeszcze ze mała ma 2 lata i jest
strasznym niejadkiem