Dodaj do ulubionych

Obiady w szkole

14.09.06, 12:54
Czy ktos sie moze orientuje odnosnie dozwolonych dodatkow do obiadu w szkole ?
Czy sa jakies przepisy, szczegolnie odnosnie wzmacniacza smaku czyli
glutaminianu sodu ?

Syn od tygodnia chodzi do szkoly i tam ma obiady. Zaczyna miec nierownosci w
zgieciach i sie drapie. Widze 3 powody: emocje, naduzywanie masla orzechowego
(takie eko, ale juz odstawilam), do obiadow dodaja Vegete. Raz zjadl rowniez
nalesniki, ale na takie wyjatki my tez pozwalamy, bylo ok.
Dodam, ze wczesniej w przedszkolu rowniez czasami dodali cos w stylu Vegete i
nie bylo problemu.

K.
Obserwuj wątek
    • julamimi Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:16
      w duzych stołówkach czesto do gotowania (warzyw) dodaje się sodę (warzywa sie
      szybciej gotują wtedy)...

      pozdr
      • kerstink Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:19
        Tam sody nie dodaja.
        K.
    • marki0 Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:30
      A może spróbuj dowiedziec sie bezposrednio od kucharek co dodaja i jak
      przyrzadzaja posiłki, choc sprawy emocjonalne jak zapewne wiesz też moga nasilac
      u dzieci alergie.A z tego co widze to chodzi ci wyłacznie o vegete to chyba one
      bedą wiedzieć czy ja dosypuja do zupy czy tez nie.Choc jak dla mnie powinni
      zabronic jej dodawania dzieciom do posiłków.Chociaz szczerze mówiąc jesli
      dziecko je paluszki czy precelki to tam tez sa te przeróżne wzmacniacze smaku. A
      moze zjadł cos na przerwie od kolegi.Moze podpytaj małego.
      Pozdrawiam
      • kerstink Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:35
        No to ja wlasnie od nich wiem, ze dodaja - dlatego to moze byc jednym z powodow.
        Nie sadze, zeby cos podjadal w przerwie i to ciagle. Z doswiadczenia wiem, ze
        odczynow nie ma przy sporadycznym podjadaniu, tylko raczej, gdy je cos przez
        dluzszy czas.

        Wlasnie o przepisy mi chodzi, ktore moglby zabronic uzywania tych wzmacniaczy w
        szkole. Szukam !

        K.
    • kruffa Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:39
      A może w ogóle dodają przyprawy z glutaminianem? Przepisów chyba nie ma, bo
      glutaminian jest w większości produktów spozywczych.

      Kruffa
      • kerstink Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:44
        Hmm, na to jeszcze nie wpadlam.

        Mam taki plan:
        1. obserwuje co sie dzieje po odstawieniu masla orzechowego
        2. jesli sie nic nie zmieni lub bedzie gorzej: odstawiam obiad i jednoczesnie
        pojde do tej kuchni sie dopytuje o dokladne skladniki
        3. jesli sie okaze, ze to obiady, to poszukam gotujaca opiekunke ...

        K.
        • marki0 Re: Obiady w szkole 14.09.06, 14:50
          A pytałas się jak gotują zupy.Bo np w przedszkolu małego barszcz biały gotuja
          tak, ze oprócz takiego w płynie dodaja tez taki w torebce firmy Winiary a to
          przeciez samo byle co nie wspomne juz o mleku które w nim sie znajduje.Ja w taki
          dzień pedze ze swoim barszczem albo inna zupką.Moze robia podobie i do
          wiekszosci zup dodaja takie w proszku aby były smaczniejsze?
          • monibiel Re: Obiady w szkole 14.09.06, 19:45
            Kerstink zazdroszczę ci dylematu... W szkole mojego synka nie prowadzi się
            obiadów dla alergików, bo nikt nie będzie się zastanawiał komu nie można
            dodawać mleka skoro tyle dzieci w szkole. Łatwiej przyjąć, że alergii po prostu
            nie ma na tym świecie. I tak właśnie zaczęłam zatrudnić babcię jako opiekunkę.
            • kerstink Re: Obiady w szkole 15.09.06, 07:24
              U nas tez nie ma obiadow dla alergikow. Jedyne to jesli dziecko widzi, ze obiad
              jest z mlekiem, to moze go zamienic na zupe i pozniej sie rozliczamy, bo zupa
              jest tansza. W zwiazku z tym wcinal nalesniki ze smietana! Niby opiekunowie ze
              swietlicy i Pani wiedza, ale przeciez nie maja tylko moje dziecko na glowie.

              Ale mniej mnie martwi sporadyczny obiad z jakims mlecznym dodatkiem, niz
              regularne dodawanie trucizn typu E625.

              Szczerze wam powiem, nie przypuszczalam, ze u syna jest jeszcze problem. Bylo
              tak dlugo dobrze, mimo odstepstw w diecie od czasu do czasu. No ale nie jemy
              niepotrzebnej chemii. Pierwszy znak, ze jednak nie wyrosl z problemow skornych
              dostalismy latem, gdy dzieci byly u dziadkow. Bylo wiecej kupnych slodyczy niz
              trzeba, bardziej regularnie - pojawil sie swiad. Odstawienie przynioslo
              natychmiastowa poprawe.

              Zobaczymy, jak sprawa sie rozwinie. Tylko jednego nie rozumiem: dlaczego
              pozwalaja w takich miejscach jak szkola dodawac trycizny ? I potem sie dziwia,
              ze sa same dzieci z tzw. ADHD.

              K.
        • sigvaris Re: Obiady w szkole 14.09.06, 20:16
          Mnie z pewnych absolutnie prywatnych względów plan zatrudnienia gotującej
          opiekunki przez Ciebie baaaardzo się podoba! I pewnie sie domyślasz jakich...
          • kerstink Re: Obiady w szkole 15.09.06, 07:14
            Mozna to tez zrozumiec tak: czy chcialabys zarobic wink
            K.
            • sigvaris Re: Obiady w szkole 15.09.06, 10:10
              Przy moim talencie w tym kierunku sama nie wiem, czy byłoby to dobre dla
              Jasia... Ale grzybowa dzisiaj czeka nie tylko dla niego!
    • kerstink Re: Obiady w szkole 02.10.06, 13:50
      Ponownie rozmawialam z Pania od obiadow: dodaja Vegete tylko do zup, zupy syn
      nie jada. Raz w tygodniu sa takie porzadne mleczne dania (piatki, nalesniki
      etc.). Pani mowi, ze pani ktora daje dzieciom obiady narzeka, ze dzieci chca te
      smakolyki, choc nie moga; a syn mi mowi, ze chcial bez np. sera, a pani dala
      tylko z serem. Syn nie nalezy do wstydliwych, wiec napewno jej mowil.

      Widze, ze ze zgiec w rekach zmiany przesuwaja sie do nog, najpierw bylo na
      udach, teraz w zgieciach pod kolanami. Mam nadzieje, ze za chwile zniknie.

      K.
      • ana256 Re: Obiady w szkole 02.10.06, 15:08
        W Warszawie jest akcja w szkołach pt. Wiem co jem" koorynator Maria Sokołowska.
        www.warszawianka.waw.pl
        Kobieta ropoczeła walke o zlikwidowanie w szkołach sklepików sprzedających
        wiadomo co.
        Może rozszerzycie akcję?
        Alergikow przybywa i problem ten będzie coraz bardziej powszechny.
        A jeżeli chodzi o chemię w zywności, to wiadmo że może powodowac reakcje
        skórene czy też nadpobudliwość dziecka.

        • kerstink Re: Obiady w szkole 03.10.06, 07:52
          www.warszawianka.waw.pl/?29,1,1793
          Skad wiesz, ze walczy z tymi sklepami ? Wiesz, ja w ogole nie rozumiem, dlaczego
          sa takie sklepy, dlaczego dyrekcja na takie sklepy pozwala. Przeciez one nie
          byly od zawsze.
          Walka walka, ale na to trzeba miec czas.

          K.
          • kerstink Re: Obiady w szkole 03.10.06, 07:52
            Ah, nie patrzylam na prawa strone strony WWW. Tam pisza wiecej.
            K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka