Dodaj do ulubionych

prosba o pomoc

08.10.06, 12:45
Dziewczyny zwracam sie o pomoc. Moje dziecko jest obciazone alergia
genetycznie, ja i mąz jesteśmy alergikami. Nie łudząc sie, że dziecko nie
bedzie alergikiem, od samego poczatku utrzymywałam ostrą dietę, poniewaz
karmie piersia już 5 miesiac. Problemy jednak i tak pojawiły sie około 3
tygodnia zycia.Oczywiście jestem pod opieka lekarzy ale nie mam już siły!!!
Mam dietę eliminacyjną, nie jem nic co ma w składzie jaja, nic z nabiału,
cytrusów, warzyw drobnopestkowych, zresztą łatwiej wymienic co jem, mam tak
bardzo dośc że trudno mi to nawet pisać, ale najgorsze to , że dziecko
notorycznie jest wysypane!i to, że konsekwencja alergii są odparzenia, ale
jakie! w zgięciach i na szyjce, które niczym oprócz sterydów nie można
zwalczyć, a one z kolei działają na kilka dni a ostatnio nawet godzin.
Oczywiście stosujemy je rzadko i zgodnie z zaleceniami lekarza.Czekamy
obecnie na wyniki badań informujące nas w jakim stopniu dziecko i na co jest
uczulone. Długo by pisac jaki to problem, ale reasumując, wiem że lekarze i
wszystkie mądre książki w tej sytuacji zalecają karmienie piersią jak
najdłużej, min. 6 miechów. Ale przy takiej diecie i ciaglych wypryskach na
calym ciele i twarzy, drapaniu sie malca i budzeniu mnie w nocy co poł
godziny na cyca w ramach uspokojenia sie i tych okrtnych odpatrzeniach chce
przejśc na mleko sztuczne. wiem że bedzie to nutramigen, podobno syf nie z
tej ziemi. Nie muszę pisać jak mi z tym żle, bo mała jest cudnym dzieckiem,
bardzo radosnym super i tak znoszącym to wszystko i traz bede musiała jej
zaserwować jeszcze taki stres! Moje pytanie i prośba jest do tych mam które
mialy choć podobne problemy, aby napisały czy przy przejściu na sztuczne
mleko dziecku przeszły przede wszystkim odparzenia i wypryski, jak szybko
zaakceptowało to mleko, jak szybko wprowadziłyście np. marchewkę i jaka była
reakcja. Czekam z niecierpliwością na info
szczególnie od tych mam które borykją sie z podobnymi problemami.napiszcie
czym zwalczłyscie odparzenia i czy wogóle da sie z nimi walczyć, bo przeciez
notorycznie nie można chyba z nimi zyć, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • luty71 Re: prosba o pomoc 10.10.06, 00:19
      A czy robiłaś badania w kierunku pasożytów (w tym grzybów)? Czy mała ma jeszcze
      inne objawy oprócz skornych (jak wyglądają kupki? czy miała pleśniawki?) Czy
      przyjmowała antybiotyki a może Ty w ciąży?
    • emfj Re: prosba o pomoc 10.10.06, 09:35
      Moje dziecko nie miało może odparzeń, ale gdzieś od 7 miesiąca było potwornie
      wysypane mimo ze byłam oczywiście na restrykcyjnej diecie. Odstawiłam go jak
      miał niecałe 9m i okazało się, że uczulał go ryż, który był podstawą mojej
      diety.
      Moim zdaniem w Twojej sytuacji, odstaw od piersi, tylko wcześniej wprowadź
      Nutramigen. Dzieci często b. lubią ten smak, mój dopiero teraz zaczyna kręcić
      nosem na niego (ma 16m), jeszcze miesiąc temu uwielbiał.
      Zrób też badania na pasożyty, nie zaszkodzą, a mogą pomóc.
    • marki0 Re: prosba o pomoc 10.10.06, 11:17
      Nie wiem czy bym odstawiała.a w twoją sytuację potrafię sie wczuć bo miałam tak
      1,5 roku.zreszta teraz jako pieciolaTEK TEZ POTRAFI SIę CHORCOWAć CAłE NOCE NP
      DZIS miałam kijowa noc.On sie chorcował do krwi a siostra/1 roczek co 2 godxziny
      cycoliła-u niej na szczeście jest mniejsza alergia więc skupie sie na swoim synku/.
      Karmiłam 1,5 roku, byłam na scisłej diecie/100razy scislejszej niz teraz/ a on
      był notorycznie wywalony od 4 tygodnia.Alergolog-dermatolog i odwrotnie/u nas
      tez jest obciązenie genetycne z obu stron/.Aby usnał dawałam mu cycka bo tylko
      przy nim sie nie drapał a ja trzymałam mu raczki.W rezultacie nie potrafił juz
      spac bez niego.W nocy nie mogłam odejśc siku bo jak tylko odeszłam i zabierałam
      cycola wybudzał sie , drapał i darł.Jak miał 8mcy poszłam do pracy i
      okazjonalnie dawałam mu Bebilon Pepti.Kazano mi karmic jak najdłuzej bo to
      zapobiegnie alergi.Wiec karmiłam, ważyłam 45kg i karmiłam , do tefgo nie spałam
      ale co sie nie robi dla dobra dziecka.Gdy miał 1,5 roku miałam juz tego
      serdecznie dośc.Stwiedziłam ze nie wyobrazam sobie drugiej wigili na chlebie z
      dzemem jabłkowym.Uwielbiam karpia/a on po nim ulewał i zwracał jak
      zjadłam/.zatem decyzja apadła.Sadziłam że robie dobrze, a okazało się zupełnie
      inaczej.Po odstawieniu dopiero miał wysypki.Kompletnie juz zgłupielismuy.Trzeba
      dodac ze stresy, szczepienia i wszelkie wydarzenia emocjonalne nasilaja
      alergię.Odstawiłam go z ciazkim sercem bo karmienie sprawiało mi i jemu
      niesamowita frajde!Teraz z perspektywy czsu żałuję że go nie pokarmiłam duzej,
      ponieważ moje mleko było jedynym jakie w zyciu dostawał.Po odstawieniu od piersi
      nagle na kaszke na Pepti Bebilonie zareagował zapascia, nie jakąś tam wysypką,
      tylko zapaścią!!!!.I jak mi to wytłumaczysz.Przeciez jadł juz je i było ok-tzn
      wysypki były ale i tak nie było wiadomo po czym.W mleku matki jest tyle
      przeciwciał, że jak mi tłumaczyli lekarze chroniły go przed tsakimi sęsacjami.
      Zatem u nas odstawienie nie pomogło a jedynie zaszkodziło.Córke karmię rok i mam
      zamiar jeszcze raz tyle.A Nutramigen to sama najpierw spróbuj popić i poobserwuj
      jak zareaguje jak to ty go nAJPIERW BEDZIESZ PIC.
      • marki0 Re: prosba o pomoc 10.10.06, 11:27
        UCIEKłO MI.cOś kliknełam.
        Wiem ze to co u nas nie u wszystkich mogło sie zdarzyć, ale zebyś nie
        załowała.Po po kilku nocach jak sie w koncu wyspisz i pojesz zakazanych dotad
        rzezy, a dziecku specjalnie nie pomozesz besziesz się cz=uła zle.Niemoralnie
        itd.a po co .Alergika warto jeszcze pokarmić, chocby po to aby bardziej
        uodpornić.Syn zna smak mleka sojowego, natomiast takiego nie wiem czy
        kiedykolwiek pozna.jak na razie daleko nam do tego a ma 5,5 roczku.
        Z córcia mam lepiej, bo najstraszliwsza alergie miała do pół roczku z saczacymi
        policzkami, gronkowcem, przerażliwym swiadem.terza jako roczniak/dostaje żyrtec
        odkad mskonczyła 8mcy, a wcześniej był Ketotifen/ jest juz duzo lepiej, nawet
        jak chapne żóltego sera.Fakrt czasem śpi bardzo niespokojnie.Ledwo ja odłoze a
        juz się wybudza i tak całą noc, ale nie mam tego ciagle.Jednak juz karmieni nie
        jest dla mnie taka super sprawa jak poprzednio.Co pierworodny to pierworodny.jak
        pierwsza miłosc.Wszystko jest och i ach!Ale zawziełam sie na długie karmienie do
        2 latek jesli sie da, tak jak chciałam przy synku.
        Pozdrawiam i doskonale wiem jak ci ciazko.
        A nic nie piszesz czy podajecie jakies leki.No i co do tych pasozytów to tez
        warto zrobic, chocby dla spokoju sumienia.Pozdrawiam.
    • b.bujak Re: prosba o pomoc 10.10.06, 14:56
      blueluna 07.10.06, 20:26 + odpowiedz


      Zajrzyj pod ponizszego linka, opowiada o moim synku, moze znajdziesz analogie.
      republika.pl/kocia_stronka/grzybek.html
      A na pewno poradze Ci jedno - koniecznie (!) zrob badania kalu na
      obecnosc "zycia obcego" i to w dobrym laboratorium.
      Chodzi o pasozyty (robaki i lamblie - nie daj sobie wmowic ze 3 tygodniowe
      dziecko jest na nie za male) i patologiczna flore jelitowa.


      anita232323 07.10.06, 21:04 + odpowiedz


      Witam!

      Moja córcia miała skazę białkową. Też przez 6 m-cy nie
      jadłam jajek, nie piłam mleka i nic co by te produkty zawierało.
      Ale wierz mi, że gdy dziecko jest coraz większe wszystko idzie ku lepszemu.
      Może zamiast Nutramigenu dałabyś jej Isomil (mojej córci to smakowało ale
      wyszło tak że nie musiałam jej tego dawać, tylko bebiko ha2).
      Też była obsypana, też miałam wyrzuty sumienia. nie spałam po nocach i
      patrzyłam czy wszystko z małą ok.
      Teraz Maja ma prawie 9 miesięcy i dalej nie dostaje białka mleka krowiego.
      Boję się spróbować.

      Głowa do góry! Trzymam za Was kciuki.


      tatko1 07.10.06, 21:51 + odpowiedz


      Witaj!
      Nie wiem czy będziesz zadowolona z tego co piszę, ale słyszałam, ze dla
      malutkich alergików najlepiej jest jaśli mama karmi jak najdłużej piersią i to o
      wiele dłużej niż 6 mies /słyszałam do 2 lat/. Zapytasz czy karmić jeśli go cały
      czas wysypuje? Mysle, ze trzeba próbować dalej. Nie masz gwarancji, że jak
      przejdziesz na mleczko sztuczne nie będzie wysypany. /można zrobić oczywiście
      próbę, 1-2 dni ściągać pokarm żeby nie było zastoju i żeby pokarm nie zanikł i
      zamiast niego podawać Nutramigen lub inne mleczko przepisane przez lekarza/. Ale
      i tak pokarm mamy pomaga alergikowi odnaleźć się w tym świecie, jeśli tak mogę
      napisać. Jestem mamą, która stosowała dietę stopniowo coraz bardziej drakońską w
      ciąży, a potem karmiąc zwł w erze kolek, które moje dziecko miało po skończeniu
      2 mies do 5 miesiąca więc trochę wiem co to znaczy być na diecie. Nie będę
      zanudzać, ale np powiem że miałam nosajak pies na chleb z dodatkiem polepszaczy,
      po zjedzeniu 1 kromki mdliło mnie parę godzin, podczas gdy rodzina wogóle nie
      reagowała na taki chlebek, mąż szukal mi po mieście chleba jak księżniczce. A
      jeśli chodzi o dietę przy karmieniu, ostatnio czytałam na forum jak zrobiła
      jedna z mam, żeby zobaczyć na co jej dziecko źle reaguje z tego co zje niestety
      nie przypomnę sobie gdzie jest jej post, ale jest bardzo rozsądny. Jadła przez
      pierwszy dzień tylko chleb z mięsem. Drugiego dnia dodała coś do tego chleba
      jeden składnik i patrzyła co z dzieckiem. Każdego następnego dnia dodawał coś
      nowego i widziała czy coś maluszkowi szkodzi, wtedy eliminowala to z diety. Aha
      im dziecko starsze moze już nie reagować alergicznie na to na co wcześniej
      reagowało, po prostu jego organizm, przewód pokarmowy dojrzewa.
      Trochę kłopot bo niektóre pokarmy mogą dawać objawy dłużej niż po 1 dniu,np
      chyba czekolada może dać znać po kilku dniach więc nie zawsze dojdziesz co od
      czego, ale trzeba próbować. Na Nutrę zawsze zdążysz przejść. A smakiem się nie
      przejmuj, najważniejsze, że takie mleko dziecku nie szkodzi. Ja musiałam
      dokarmiać mojego Bebilonem pepti bo nie miałam innego wyjścia, mały był ciągle
      głodny i spadał na wadze i te nasze mleczko też daje się alergikom a w smaku
      jest strasznie obrzydliwe . Nie ma na rynku mleka wysoko hydrolizowanego które
      miałoby dobry smak, ale dzieci się do nich przyzwyczajają.


      ankab29 07.10.06, 22:05 + odpowiedz


      Witam Cie serdecznie Madad! Jestem zdania, że powinnaś zrobic badanie kału,
      żeby sprawdzić, czy przyczyna wysypki rzeczywiście nie jest cos innego niż
      alergia.Ale jednocześnie dokładnie zbadałabym kwestię alergii. Chętnie
      podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami i całą "ścieżką zdrowia", którą
      przeszłam z powodzeniem dla mojego małego alergikasmileKarmię piersią, Kuba lada
      dzień kończy 5 mies.
      Piszesz, że czekacie na wyniki testów alergicznych Waszego Maluszka.Według
      paru pediatrów u których się konsultowałam, testy alergiczne u dziecka poniżej
      3 roku życia sa niemiarodajne.Nie wiem skąd taka opinia. Ja jej nie posłuchałam
      i gdy Kuba miał 1.5 miesiąca i wysypkę, która zaczęła się jako czerwone krostki
      od główki, twarzy-była nawet napowieczkach!- i z tygodnia na tydzień przenosiła
      się w dół aż po stópki- zrobiłam mu testy prywatnie, chociaż lekarze
      twierdzili, że to "wyłudzanie pieniędzy z nieświadomych rodziców". Gdy wysypka
      u Kuby była jeszcze tylko na główce i twarzy, to jeden z lekarzy wpierał we
      mnie nawet, że to potówki!!!I ochrzanił mnie, że dziecko przegrzewam. A ja
      nigdy nie byłam piecuchem, więc syna też jakoś specjalnie nie opatulałamsmileNie
      wiem jak wyglądają zmiany skórne u Waszego Bobaska. U Kuby wysypka jakby czasem
      zastygała,znowu wracała jako czerwone krostki,potem połyskiwała, a na koniec
      robiła sie chropowata jak poparzenie lub liszaj i przesuszona- no po prostu
      skóra krokodyla. Na początku eliminowałam na chybił trafił z diety najczęstsze
      alergeny(mleko i jego przetwory, jaja, wołowinę, cielęcinę, kakao i czekoladę,
      cytrusy, truskawki)a wysypka nie zanikała przez kolejne tygodnie.Taką
      eliminację na zasadzie obserwacji, co dziecku szkodzi zalecił mi kolejny już
      3ci, czy 4y pediatra u którego szukałam pomocy.Ale to było jak gra w rosyjską
      ruletkę.I efektów zero.
      Dopiero jedna z moich znajomych- po studiach medycznych ale jeszcze bez
      specjalizacji, poradziła mi, żebym zrobiła testy alergiczne
      s o b i e. Stwierdziła, że jeżeli mama karmiąca jest alergikiem (a ja jestem)to
      jej organizm wytwarza przeciwciała po zetknięciu z alergenem. Przekazuje więc z
      mlekiem swojemu dziecku nie tylko te "dobre" ale też "złe' przeciwciała i stąd
      wysypka u maluszka. Więc zrobiłam testy i sobie i Kubie. Były zgodne w 80 %.
      Moja lista alergenów była jedynie nieco dłuższa...a tak to wszystko się
      powtarzało.Strasznie dużo tego wyszło, oprócz tego co już wcześniej wyrzuciłam
      z diety, doszły prawie wszystkie konserwanty żywności typu E, emulgatory,
      benzoesan sodu,barwniki zywności, nawet cebula i barwniki żywności, drożdże!i
      wiele wiele innych. A najsilniejszym okazało się u mnie białko pszenicy!W życiu
      bym się nie domyśliła, że może chodzić o mąkę pszenną- tak powszechną w naszej
      diecie. I odpowiedź na nie znikajacą wysypkę znaleziona! Przystosowałam moją
      dietę do wyników testów i po 2-3 tygodniach kulinarnych zmian wysypka zaczęła
      znikać. U nas była to więc alergia. Czasem zdarzy mi się zgrzeszyc jakims
      zakazanym produktem - i nawet śladowa ilość od razu jest widoczna ale już tylko
      na policzkach Kuby. Jak trzymam ścisły reżim- skóra synka jest gładziutka.
      Kontynuowałam też pielęgnację skóry Kuby (oilatum, siemię lniane- dodawaliśmy
      ten kleik do kąpieli- przynosiło mu to ulgę.Teraz przeszłam no serię Nivea
      hipoalergiczną)Przepraszam, że się tak rozpisałam. Nie twierdzę też, że ten tok
      dochodzenia powodów wysypki i postępowania z alergią jest jedynym skutecznym. U
      nas pomógł, dlatego się nim z Tobą dzielę trzymając kciuki za Twojego Bobaska.
      Nie zamęczam Cię więcej. Zdrówka życzę!!!
    • joaska7 Re: prosba o pomoc 10.10.06, 22:02
      A ja cię rozumiem. Na twoim miejscu wytrzymałabym tylko do tych 6 miesięcy i
      wprowadziła Nutramigen. Wbrew pozorom to mleko często smakuje maluchom, chociaż
      nam może wydawać się "podłe". Moja córka ma ponad 2 latka i je uwielbia. Ja
      wytrzymałam 8 miesięcy, a okazało się, że uczulał ryż i przenica, które jadłam.
      Jeśli jesz ryż, spróbuj go zamienić na kaszę jaglaną. Niestety ryż coraz
      częściej uczula. I, dziewczyno, nie miej wyrzutów sumienia, że nie karmisz
      piersią, bo jak się okazuje w sumie to niewiele daje w waszym przypadku. Są
      różne sytuacje, nie można siebie porównywać do kogoś. Są dziewczyny, które są w
      stanie wytrzymać taką restrykcyjną dietę, ale jeśli tego nie możesz, to nie
      obwiniaj się. Są dzieci z nietolerancją laktozy, które od urodzenia piją
      Nutramigen i naprawdę nic im się wielkiego nie dzieje. Trzymam kciuki.
      joanna
      • dyzurna Re: prosba o pomoc 11.10.06, 22:29
        kurcze mam identyczny problem sad( karmie piersia 6,5 miesiaca i tez jestem na straszliwej diecie,owoce nabial jaja slodycze itp, zeby zaczely mi sie spuc, cere mam szara i ten wielki dylemat odstawic czy nie. ile twoj dzidzius ma miesiecy. napisz prosze co postanowilas?
        • summer063 Re: prosba o pomoc 19.10.06, 09:25
          też mam ten sam problem! do tego dochodzi to, że strasznie chudnę mimo iż nie
          jem mało. Przy takiej diecie i karmiąc trudno przytyć. Boję się, że jak
          odstawię synka od piersi to dopiero zaczną się alergię. Postanowiłam sobie
          zrobić testy pokarmowe, wziewne i kontaktowe i uporać się ze swoją alergią.
          Słyszałam, że to pomaga również dziecku. Co Wy na to?
    • magda-lis Re: prosba o pomoc 19.10.06, 14:03
      Alergia to jedno, ale obciażenie genetyczne to trugie - AZS. Nie wiadomo zatem
      czy odstawienie od piersi pomoże czy zaszkodzi. Skonsultuj to dobrze z lekarzem
      bo przy AZS zmiany o różnym nasileniu są cały czas, natomiast alergia (i to
      wyłacznie zależna) daje obraz poprawy bezpośrednio po odstawieniu alergenu...
      Dobrze to przemyśl.
      pozdrawiam
    • janeczka-nan Re: prosba o pomoc 19.10.06, 17:20
      Przede wszystkim znajdź alergen!!!
      Uczulać może wszystko-od lateksowego smoczka, poprzez to co zjadasz Ty, po np.
      klej w tapecie.Może jest coś w domu?Podłoga z lenteksu, panele, kwiatki w
      doniczkach z pleśnią, macie nawilżacz. Czasami wybawieniem jest kąpiel w
      przegotowanej wodzie.Może być tak, że Bebilon Papti, Nutramigen-tez uczuli, co
      sie zdarza. I co wtedy?
      U nas jest taka tendencja, że zagłodzić matkę wink W innych krajach najpierw
      szuka się przyczyny w otoczeniu.
      Jesli dziecko nie boli brzuszek, nie ulewa, nie ma biegunek, to może być coś z
      otoczenia. Mojego Syna uczulały barwniki w ubrankach-musiał mieć wszystko białe
      i bawełniane.Uczulał go też materacyk kokosowy (dla alergika lepsza
      wyskojakościowa gąbka z odpowiednimi pokryciem). Może uczula Twój krem?Czasami
      uczula proszek. Trzeba wszystko prasować.
      Powodzenia w znalezieniu winnego!
      Co do Nutramigenu, to moja Córka pokochała go w wieku 2 lat. Najpierw uczulił
      ją Pepti, dziś ją wysypało(lekarz prorokował dawno uczulenie na Nutramigen).
      Zostaje nam bardzo drogi Bebilon Amino. Tylko, że mója Córcia jest już duża.
      Twoje dziecko to maleństwo.
      Marchewka uczulała (bardzo!) mojego Synka. Uczulała, gdy ja zjadłam(ona często
      uczula, tak jak pietruszka!!!). A gdy dałam później jemu, to właśnie były
      odparzenia pupy.
      • janeczka-nan Re: prosba o pomoc 19.10.06, 17:28
        Aha! Moja córcia ma 2 i pół roku i nadal często "dzięki" alergii nie spimy w
        nocy.Nikt Ci nie obieca, że Nutramigen cos zmieni. Raczej nic nie zmieni. Jesli
        ma sie swoje mleko to trzeba pamiętać, że to jest cenny dar i najlepszy pokarm.
        Chyba, że masz już dość, to inna sprawa.Ale tak jak wspomniałam wczesniej-może
        uczula coś z domu-chocby nieszczęsny materacyk.Wtedy zmiana mleka zupełnie nic
        nie da, a zrobi się jeszcze gorzej.
        Twoja decyzja.
        Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka