k073
24.10.06, 14:45
Mój 6 latek jest alergikiem od urodzenia. Najpierw skaza białkowa, atopowe
zpalenia skóry z czasem przeszło we wziewną niestety.
Jesteśmy pod opieka pulmunologa ale jak kaszel zaczął sie w lutym tak jest z
mniejszym lub wiekszym nasileniem do dzisiaj.
RTG płuc miał - wszystko OK, lamblie, robale też- wysztko OK.
W lutym w nosie wyszła mu paciorkowiec ale laryngolog zi pulmunolog uznali ze
to nie wymaga leczenia bo jest jakby fizjologiczne.
Testy teraz ponownie robione z krwi wykazały ( tak jak skórne robione 3 lata
temu)- trawy, żyto, pies, chwasty, roztocza + pokarmowe żyto, pomidory, soja.
Migdałek usunięty rok temu ( bezdechy w nocy)i od tego czasu ogromna poprawa -
w zasadzie zero chorób,katar który był ciągle tez mniejszy.
Skóra w zasadzie non stop smarowana bo najgorsza w zgięcich - ale to
przerabiam już 6 lat i wiem co pomaga.
Teraz młody bierze Singulair, Loratan i Floxotide.
Osłuchowo czysty - no i dalej kaszle! Czasmi mnie czasmi węicej -ale to wiem
co go drażni np. skoszona trawa. Ale jak długo można kaszleć???? bardzo mnie
to niepokoi bo to już pół roku.
Lekarz także się zastanaia ale młody jest obstawiony lekami, objawów choroby
brak, dodatkowo z przerwami bierze Ambrosol.O ile ze skórą mogę sobie
poradzić ,z katarem też , z diety eliminuję to co go drażni ale przecież to
jest za długo z tym kaszlem.Co prawda w nocy nie kaszle, w dzień żadko
bardziej mu trzeba przypominać ale wtedy to huknie dosadanie, mokro czyli ta
wydzielian jest cały czas produkowana.
Powiedzcie co o tym myślec...