Gość: marudzik
IP: *.*
10.05.02, 12:40
Byłam pewna, że to coś w mojej diecie spowodowało rozszerzenie wysypki z buzi na rączki, nóżki, brzuszek i plecy, a dermatolog twierdzi że to potówki. Natomiast tam gdzie tych krosteczek nagromadziło się dużo i zaczerwieniło się uznała za coś innego. Kąpiemy w nadm. pot. i smarujemy łagodną papką na zamówienie, a krosteczek na plecach więcej (tyle że nie czerwone). Dziecko w domu tylko w pieluszce, jak śpi przykryte ręcznikiem, na spacer body na krótki rękaw - chyba nie jest przegrzane. Jak odróżnić, co o tym myślicie?