Dodaj do ulubionych

lamblie - relacja z leczenia

08.12.06, 09:12
dzieci biorą przedostatni dzień Furazolidon. chyba jest lepiej... skóra robi
się gładka, zaczerwienienie ustępuje, sen spokojniejszy. nadal utrzymują się
sińce pod oczami i kupy jeszcze bywają różne.
ja z mężem nadal bierzemy metronidazol. głowa już mi nie pęka ale odczuwam
ból w okolicy nerek, czasami też mam napad duszności i ucisk w klatce
piersiowej, chyba to dla mnie trochę za dużo... ale kontynuuję leczenie.
Dziadki wreszcie dali sie przebadać i wynik jest... ujemny, czyli lamblii
brak. Może jednak warto robić najbierw badanie a nie brać leki w ciemno...
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: lamblie - relacja z leczenia 08.12.06, 12:00
      Co do brania leków w ciemno. Zaleca się to TYLKO i wyłącznie z dwóch względów.
      Pierwszy: testy czesto nie wychodzą, ba nawet badania mikroskopowe nie dają
      100% pewności wyklucznia lambliozy.
      Drugi: zawsze chroni się dzieci przed wtórnym zarażeniem.
      Zobacz co pisze książka:
      "Zakażenia i Zarażenia Człowieka - Epidemiologia, zapobieganie i zwalczanie"
      pod redakcją W. Magdzika, D. Naruszewicz - Lesiuk; Wydawnictwo Lekarskie PZWL,
      Warszawa 2001, wydanie 1, stona 122:
      rozdział Gardiaza (czyli lamblioza)"(..) LECZENIEM i BADANIAMI KONTROLNYMI
      (czyli po takim leczeniu, przyp. sigvaris) należy objąć WSZYSTKIE osoby mające
      kontakt z ogniskiem inwazji.
      Leczeniu farmakologicnemu powinno towaryszyć rygorystyczne przestrzeganie zasad
      sanitarno-higienicznych. (...) konieczne jest ich eliminowanie przez
      zastowanie środków mechanicznych (spzrątanie, szorowanie), termicznych
      (zmywanie gorąca wodą), a takze chemicznych(wapno chlorowane, podchloryn sodu)".

      Cytowana przez mnie książka został opracowana przez ok. 35 lekarzy zakaźników
      i wydana pod auspicjami jednego z najpoważniejszych wydawnictw medycznych.

      Lamblioza traktowana jest więc w zasadzie jak epidemia i jak epidemia jest
      traktowana w zaleceniach do leczenia przez zakaźników.
      • kasiulka751 lamblie - moja relacja z leczenia 08.12.06, 12:51
        witam
        U nas już 2 tygodnie po...i mąz czuje się rewelacyjnie, ale 2-letnia córka nie
        ma się zbyt dobrze. W dzień normalnie, nawet jakby spokojniejsza...ale noce sad(
        od ponad 2 tygodni często się budzi, jęczy, stęka, popłakuje i wypija w nocy 5
        butelek picia-ja chodzę na rzęsach. dziś krzyczała, ze boli ją
        brzuszek...zrobiłam badania na elektrolity, mocznik, kreatyninę i pr. wątrobową-
        wyszedł aspat podwyższony do 46-reszta ok.skóra się pogorszyła-wyszły jakieś
        stare liszaje ze 3. Powiedzcie, że to minie, że pogorszenie to dobry znak! a
        może ktoś miał podobnie i już przeszło. A może ma coś jeszcze?? tylko co robić,
        jeśli wątrobę ma obciążoną?
        • dziunia_f Re: lamblie - moja relacja z leczenia 08.12.06, 14:04
          Podwyzszone proby watrobowe przy lambliozie, czy po przebytym zakazeniu to
          norma. Po pierwsze same lamblie bytujace w drogach zolciowych sie do tego
          przyczyniaja, po drugie leki. Zanim organizm sie zregeneruje, minie jednak
          troche czasu. Moj syn dochodzil do siebie po lambiozie ponad miesiac, a
          lamblioze mial ja dzwon, wiec i regeneracja musiala potrwac. Musisz uwazac z
          dieta, ona jest istotna w regeneracji chociazby uszkodzonych przez lamblie
          jelit. Podawaj Malej produkty polecane przy diecie antycandidowej, na razie nie
          obciazaj watroby czosnkiem i innymi ciezkostrawnymi produktami. Z czasem bedzie
          tylko lepiej.
    • supernova12 Re: lamblie - relacja z leczenia 09.12.06, 08:51
      maluchy zakończyły przyjmowanie lekó. no i bardzo dobrze bo syn od wczoraj ma
      rozwolnienie i jestem pewna, że to od leków. mała zniosła całą kurację
      b.dobrze. dziś w nocy oboje spali spokojnie. mnie nadal bolą nerki...
      wczoraj wysprzątałam mieszkanie, wymyłam podłogi, wyodkurzałam, poprałam
      wszystko co możliwe.
      problem nr 1 - zabawki. jak mogłoam wyparzyć zabawki, jeśli u moich maluchów
      przeważają pluszaki i zabawki z drewna? plastik i guma - u nas jest tego
      niewiele...
      ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że to nie zaszkodzi.
      • sigvaris Re: lamblie - relacja z leczenia 09.12.06, 11:47
        Pluszaki - pralka, pranie, podwójne płukanie. Drewniane zabawki? Cóż. Można
        zamknąć w worku na jakiś 3-4 miesiące.
        • supernova12 Re: lamblie - relacja z leczenia 09.12.06, 14:12
          porobiłam wszystko co mogłam z tymi zabawkami... teraz czekam na wyniki moich
          trudów...
          sigvaris kiedy najlepiej zrobić to badanie kontrolne?
          • sigvaris Re: lamblie - relacja z leczenia 09.12.06, 21:33
            po 3 tygodniach, na prawdę nie warto wcześniej. Trzeba czekać, wiem to nie
            łatwe. Wiem z autopsji.
    • supernova12 Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 09:35
      koniec leczenia u mnie i męża. nareszcie.
      u dzieci skóra trochę się poprawiła ale to niestety wszystko. siniaki pod
      ocxzami nadal są, kupki też jeszcze różne. pocieszam się, że napewno to już za
      nami tylko organizm potrzebuje czasu aby wrócić do normy.
      stałam się jednak przewrażliwiona.
      moja bratanica (6 lat) jest w trakcie leczenia glisty. przypuszczalnie dzięki
      przedszkolu. moje dzieci mają z nią kontakt, może to od niej złapały też
      lamblie.
      boję się o maluchy choć u nich jaj pasożytów nie stwierdzono. każdy zakasłanie
      napawa mnie strachem...
      • supernova12 Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 16:49
        czy ewentualną gliste dałoby się wybić balsamem kapycyńskim? albo innym
        sposobem "niefarmakologicznym"?
        • supernova12 Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 17:21
          przypomnę, że moje maluchy są w wieku: 3 lata(syn) i 17 miesięcy(córeczka)
        • 71gosik Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 19:14
          Dynią, świeżymi pestkami, można jeszcze dostać. Ja mam zgromadzoną i wkrótce
          profilaktycznie podam rodzince.
          Malgorzata
          • sigvaris Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 22:50
            Na balsam mała może być za mała.
            A może faktycznie u niej te pestki? A u reszty balsam?
            Zobaczysz jak będzie jeszcze za kilka dni, daj znać.
            • supernova12 sigvaris 11.12.06, 22:57
              moja mama w końcu zrobiła badania. wynik dodatni, czyli "posiada" lamblie.
              zalecenie lekarza 4 tabletki Tynidazolu jednorazowo. wzięła. czy to wystarczy?
              tata wynik ujemny,
              • sigvaris Re: sigvaris 11.12.06, 23:57
                Nie wiem. Z Tynidazolem generalnie jest problem, że on bywa czasami
                nieskuteczny.. Nie wiem też czy to przez te końskie, acz krótkie dawki?
                Szkoda, że mama to wzięła. Zwłaszcza osoby starsze powinny być leczone
                łagodniejszymi lekami, a tu jest macmiror..
                Jak ona się czuje po tym tynidazolu?
                Qrcze - powinnaś zrobić jej też badania kontrolne i wtedy raz jeszcze sprawdzić
                tatę.
                • supernova12 Re: sigvaris 12.12.06, 00:13
                  leczenie mamy = lekarka z książką w ręku, chyba jej pierwszy przypadek. na
                  razie nie odczuwa różnicy przed czy po zażyciu.
                  pewnie że każę im zrobić kontrolne badanie, mam już dość tego co dzieje się z
                  moimi maluchami.
                  najbardziej mnie przeraża fakt, że być może siedzi w nich jeszcze coś.
                  będę na bieżąco informować...
            • pafryk Re: lamblie - relacja z leczenia 11.12.06, 22:58
              Jestem załamana - u Nas jak było tak jest, ciągle wysypka jutro juz 9 dzień
              leczenia. Chyba jednak lamblie nie są przyczyną tych przewlekłych wysypek, może
              to te grzyby, ale za nie mam zamiar się wziąć jak tych lamblii się pozbędziemy,
              już sama nie wiem co robić - straciłam nadzieje sad
    • pafryk pytanie do supernova12 11.12.06, 23:00
      Jak tam u Twoich dzieci z tymi wysypkami coś się polepszyło??
      • supernova12 Re: pytanie do supernova12 11.12.06, 23:04
        u mojego syna skóra wygląda już lepiej, nadal za to utrzumują się since pod
        oczami, wygląda to okropnie
        a córcia dzis dostała nowego "wysypu" więc nie mogę napisać, że jest lepiej.
        czerwone suche plamu pod kolanami na ramionach
        ja jeszcze wierzę ze to chwilowe pogorszenie, przed swiętami zrobie badania
        kontrolne
        • paulapom Re: pytanie do supernova12 12.12.06, 09:49
          a jak twoja mama zniosła tinidazol??
          • supernova12 Re: pytanie do supernova12 12.12.06, 11:08
            moja mama cierpi na nadciśnienie, teraz też dokuczają jej "korzonki" więc
            oprócz tych dolegliwości związanych z tymi chorobami nie zaobserwowała u siebie
            jakiś nowych. być może skutki uboczne pokrywają się z jej dotychczasowymi
            dolegliwościami - nie wiem. na razie jej samopoczucie jest bez zmian na gorsze
            • katis1 Re: pytanie do supernova12 i innych mam, 14.01.07, 14:24
              Napiszcie co sie dzieje z waszymi dzieciaczkami, minął już miesiąc, czy mają się lepiej, czy sińce zniknęły, skóra lepiej i jak kupki wyglądają? Pytam bo moja córka jest też po leczeniu lambli i nie wiem czy to co sie z nią dzieje jest normlane, zawsze łatwiej porównać z innymi przypadkami.odpiszcie tu albo na priva.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka