Dodaj do ulubionych

Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią ?

08.12.06, 15:38
Pytam bo sie w tym pogubiłam, czym sie różni wysypka alergiczna od zmian AZS. Bo ja tak kombinuję z tym moim dzieckiem i zawsze myślałam, ze AZS ma przyczyne w alergi pokarmowej. Ale nie bardzo mogę połączyć te jej bardzo małe liszajki z pokarmowką, bo zjadła łeb czekoladowego Mikołaja i nic zadnej nowej plamki, a wrecz stare schodzą- moja mama stwierdził, że dziecku najwyraźniej magnezu brakuje smile)). Już nie wiem, ja mam skłonną skóre do podrażnień tego typu, że np babranie sie w wodzie z chlorem lub innym silneym detergentem skutkuje u mnie wysypką i suchą skórą. W rodzinie mama ma to samo, i kuzynka ale nikt z nas nie jest alergikiem.Czasem sobie myślę, że te zmiany to może samo AZS i nie ma nic wspólnego z jedzeniem. JAk u was wygląda wysypka od zjedzenia szkodliwego pokarmu. Bo moje dziecię nie ma wysypek w formie pojedyńczych kropek tylko zawsze taka plamka i skupisko krosteczek a potem to bleknie i robi sie liszaj suchy a potem schodzi. Zawsze tak jest-choć małą żadko wysypuje.Ach zgłupieć idzie.
Obserwuj wątek
    • koraga Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 08.12.06, 19:45
      Podobono 30% przypadków AZS nie ma żadnego związku z alergią. W niektórych
      przypadkach czynniki z otoczenia zaostrzają jego przebieg - twarda woda,
      detergenty, roztocza, zanieczyszczone powietrze...

      Twoja córeczka nie musi więc mieć alergii pokarmowej, a co jakiś czas może mieć
      nawroty AZS.
    • blueluna Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 09.12.06, 02:12
      AZS tak naprawde jest wynikiem po prostu nadwrazliwosci skory w polaczeniu z
      pewnymi zaburzeniami jej nawilzania, natluszczania co jeszcze pogarsza sprawe
      bo przesuszona skora jest jeszcze bardziej podatna, czeste tez sa reakcje
      autoagresywne.
      AZS z alergia ma tyle wspolnego ze to co u dziecka z normalnie funkcjonujaca
      skora byloby co najwyzej leciutka wysypka ktore szybciutko schodzi lub wogole
      nic zauwazalnego sie nie pojawi - u dziecka z azs moze dac objawy naprawde
      dramatyczne lub/i przewlekle. Wszelkie rekacje alergiczne widac na niej o wiele
      bardziej, czesto zyja swoim zyciem mimo iz czynnika uczulajacego juz nie ma,
      wywiazuja sie reakcje autoagresji.
      Rowniez czynniki zewnetrzne na taka skore dzialaja o wiele silniej niz
      zazwyczaj - wystarczy chlorowana woda by maksymalnie przesuszyc skore, wywolac
      silne zmiany, mocno podraznic.
      Nie trzeba do tego uczulenia na chlor - on drazni faktycznie, tyle ze zdrowa
      skora sobie z nim radzi do pewnego momentu skutecznie.

      Niestety - azs w naszym kraju jest diagnozowany nagminnie, kazda wysypka u
      dziecka, jakas plama - to azs.
      I nieodmiennie jest wiazany z alergia.
      W rezultacie rodzice sie miotaja, glodza dziecko mimo zerowych symptomow ze to
      faktycznie alergia, dzieciak siedzi w sterylnym mieszkaniu i wogole wszystko
      jest rewelacyjnie przyjazne dziecku i rodzicom.
      Nie bierze sie czesto wogole pod uwage faktu ze u dziecka mase rzeczy daje
      objaw na skorze, nie trzeba do tego atopowej skory.

      Moje dziecko mialo azs i alergie jak stad do kosmosu.
      Zaden lekarz nie chcial z nami rozmawiac nawet o innej diagnozie.
      Dzieki mojej dociekliwosci znamy juz trzy (mam nadzieje ze wszystkie) przyczyny
      zmian skornych ktore go dreczyly.
      Pierwsza, na poczatku zycia byla cytomegalia ktora przechorowal przez nikogo
      nie zdiagnozowany, bo przeciez wysypka to alergia, nic innego.
      Zaraz potem - i to dalo najbardziej dramatyczne objawy - pojawily sie oznaki
      wrodzonej drozdzycy jelit i zatrucia z nia zwiazanego. Saczace sie rany na
      policzkach, wysypki, sucha skora, liszaje.
      Trzecia przyczyna wysypek byl bardzo wysoki wapn i fosfor we krwi.
      Tego tez nikt nie wzial pod uwage. A wrecz przeciwnie, stale kazano mi podawac
      najpierw wit.D3 w kroplach a potem przeszlismy na tran.
      Organizm sie ratowal wywalajac czesc wapnia przez skore i to jest przyczyna
      nawracajacych stale kaszek pokrywajacych skore Przemka.
      • katis1 Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 09.12.06, 14:23
        To może moje dziecko faktycznie nie ma alergi, a ja tak jak piszesz blueluno trzymam dziecko jak w klatce- zero kwiatków , zero pluszaków, mycie podłóg wodą co drugi dzień, odkurzanie codziennie( odkurzaczem HEPA- specjalnie taki zakupiłam) i do tego nie daje dziecku większości jedzenia- no bo zakazane. Odstawiłam małej zyrtek i w sumie zero różnicy jakby to nie miało znaczenia czy ona bo bierze czy nie.Mówię, że wrecz skóra sie polepsza.Jakiś koszmar, ja w sumie też zjadłam ostatnio jajecznice i nic specjalnego nie widać, czekoladki i też nic orzeszki i nic nic sie nie dzieje( karmię małą piersią jeszcze).Mała ma gronkowca w układzie pokarmowym i może kiedyś problem z kupką z krwią i śluzem to był od tego dziada.A wszyscy zakwalifikowali mi dziecko do alergików i tak zaostało.A tak jak mówię w rodzinie są przypadki nadwrażliwości skóry- bo ja taką atopową skórę mam, ale nie są to problemy aż tak straszne i nikt nie ma alergi. Córka w sumie tylko raz miała wysyp AZS ale to sie prawdopodobnie nadkaziło gronkowcem, bo tylko zmieniłam maść tzn steryd ten sam a inny antybiotyk i skóra sie wyleczyła i już przez pare miesięcy było ok, az do momentu gdy małej pogorszyły sie kupki , do tego ząbkowała no i w kale gronek na ++ troche sie rozszalał. troszkę wysypki miała, ale to zaledwie trzy plamki z krostkami, które już schodzą, mimo, że zyrtek odstawiłam.Chciałabym, żeby mała nie miala alergi, tylko, że nie mam z kim porozmawiać na ten temat, lekarze mnie nie słuchają- tylko swoje.Będe obserwować małą i powoli rozszerzać dietę, narazie przeszedł schab, teraz kolej na gluten. Lekarze opierają alergię córki na podstawie testów skórnych zrobionych w 7 miesiącu życia wtedy gdy córka była wysypana AZS, i wtedty testy wskazały alergie na białko jajka. Zółtkao je i nic jej nie jest,białka jeszcze nie dałam, ale po herbatniku z jajkiem nic jej nie jest.Dziekuję za wszystkie uwagi, jak ktoś coś jeszcze wie to niech dorzuci, tak naprawdę zdiagnozować dziecko my matki musimy same, ale jak to zrobić- przecież medycyny nie studiowałyśmy.
    • blueluna Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 09.12.06, 16:51
      > Pytam bo sie w tym pogubiłam, czym sie różni wysypka alergiczna od zmian AZS.

      Moze sie niczym nie roznic.

      Zreszta czytajac rozne opracowania na ten temat trafilam na zdania niektorych
      specow ze do jakiegos roku zycia dziecka wogole nie mozna mowic o azs czy
      atopowej skorze jako takiej, bo trudno diagnozowac nadwrazliwosc skory u
      dziecka u ktorego norma w tym wieku jest ze skora jest bardzo wrazliwa,
      gruczoly dzialaja niedoskonale i wiele czynnikow moze powodowac silne
      podraznienia. I nie jest to patologia ale wrecz norma.
      Jesli wystepuja jakies zawansowane zmiany skorne bez widocznych zrodel w
      alergii czy podraznieniu to powinny byc diagnozowane jako lojotokowe zapalenie
      skory - bo najczesciej wlasnie w zlym dzialaniu tych gruczolow jest przyczyna.

      AZS jest przez wielu lekarzy traktowany jako ostatecznosc, cos istniejace samo
      w sobie, bez przyczyn (oczywiscie poza alergia ktora zwykle jest traktowana
      jako nieodlaczna czesc tej choroby) i co nalezy leczyc jedynie objawowo.

      >moja mama stwierdził, że dziecku najwyraźniej magnezu brakuje smile))

      Ale to nie jest smieszne, ja bym bardzo na ten fakt zwrocila uwage - bo
      niedobory to bardzo czesta przyczyna zmian skornych.
      Brak cynku potrafi dac takie azs ze zdjecia do ksiazek dermatologicznych sie
      nadaja.
      I wcale nadwrazliwosci skory do tego nie trzeba.

      > W rodzinie mama ma to samo, i kuzynka ale nikt z nas nie jes
      > t alergikiem

      Ja tez nigdy na nic nie bylam uczulona a skore mam bardzo wrazliwa.
      Kiedys to byla po prostu wrazliwa skora.
      A teraz?
      Dziecko trafia z podraznieniem do lekarza i od razu pada wyrok - azs, dziecko
      bedzie juz do konca zycia chore, dom ma byc sterylny, do jedzenia piec rzeczy
      na krzyz, zero zwierzat, prosze, tu torba sterydow, wiosna najlepiej z domu nie
      wychodzic itp.
      A ja mam gdzies te zalecenia (pomijam sytuacje gdy faktycznie sa konieczne) -
      moje dziecko jeszcze kilka miesiecy temu bedace w takim stanie ze kazde jego
      przebieranie bylo dla mnie potem oplacone kilkoma godzinami chlipania w rekaw -
      caly czas twardo wychowuje sie z osmioma kotami ktore z nim spia, z ktorymi sie
      tuli, odkurzam raz na tydzien, podloge zmyje raz na jakis czas, mam akwarium,
      dzieciaka ciagamy ze soba wszedzie, w parku lata po trawnikach, babra sie w
      opadlych lisciach i blocie - no po prostu robimy wszystko zeby nikt nie mogl
      powiedziec ze wychowujemy dziecko sterylnie wink
      Mamy diete jedynie pod katem regenerowania sie jelit (malo cukru, bezmleczna i
      bez glutenu) - aczkolwiek na wykluczone produkty nie jest uczulony bo kilka
      razy wpadka sie zdarzyla i sladu po niej nie bylo.
      A skora praktycznie idealna, to co obecnie na niej znalesc mozna to wynik
      hiperkalcemii.

      Trzeba wziac pod uwage ze nadwrazliwa skora wymaga odpowiedniego traktowania,
      ale chronienie jej od wszystkiego tylko ta nadwrazliwosc poglebia.
      Ona musi miec okazje sie hartowac.

      >Czasem sobie myślę, że te zmiany to może samo AZS i nie ma nic wsp
      > ólnego z jedzeniem.

      Alez calkiem mozliwe.

      > Bo moje dziecię nie ma wysypek w formie pojedyńczych kropek tylko zawsze taka
      > plamka i skupisko krosteczek a potem to bleknie i robi sie liszaj suchy a
      potem
      > schodzi. Zawsze tak jest-choć małą żadko wysypuje

      Takie akurat zmiany u nas szybciutko zniknely po wzieciu sie za jelita.
      • moyyra Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 09.12.06, 21:19
        Z wielkim zainteresowaniem poczytałam o tych palmkach czerwonych ,
        krostkowatych i blednących, łuszczących sie....z tym, ze dalej nei mogę sięich
        pozbyćz buzi synka. Ma takei 3 plamki
        Jak zabrałaś się za jelitka u dziecka ?

        Dodam, że odkąd pamietam synek robi mazidłowate kupki, śmierdzące, takie
        bagienne, umazany idzie pod prysznic.
        Czy taka kupka to objaw jakiejs nietolerancji pokarmowej ?
        Dodam,ze nie wiem co eliminowac z jadłospisu. Z anbialu to tylko ser żólty je,
        bo kefirem, czy jogurtem pluje. Karmie nadal piersią.
        Mąż wieczorem twierdzi, że synek ma duzy brzuszek, jakbby wzdęty.
        Pediatra nic konkretnego nie poradziła crying
        Badanie kału robione było w lipcu w szpitalu i nic nie znaleźli, na wlasna ręke
        robilam na labile i pasozyty trzy miesiace po pobycie w szpitalu i nic nie
        znaleźli. Robilam tylko raz.
        To co ja mam robić sad Teraz smaruje buzie Pimafucortem (czy jak tam)
        • czarna.perla Re: do moyyra 09.12.06, 22:25
          przebadać jeszcze raz!
          powtórz badania w dobrym labolatorium, koniecznie!
          jeśli nic nie wyjdzie to zrób je trzykrotnie w odstępach 2-3 dniowych.
          zbadaj robaki (pasożyty) lamblie i grzyby.
          • moyyra Re: do moyyra 10.12.06, 14:37
            U nas tylko jedno laboratorium jest
            Mieszkam w Rzeszowie, to tu bieda o konkrety.
            Dzieciak potrafi kupsko walnąć i po 3 dniach np o 17 h i co ja mam robić
            wtedy , jak laborka juz nie przyjmuje. Mozna w lodowce przechowac do rana ??
            I czy to normalne, ze z jednego pojemnika badają pasozyty i lamblie ?
            • czarna.perla Re: do moyyra 10.12.06, 15:12
              u mnie też są bardzo liche labolatoria.
              kupę możesz przechować w lodówce. w wielu labolatoriach jest tak, że za jednym
              zamachem badają pasożyty i lamblie. pamietaj tez o badaniu na grzyby.

              możesz zebrać też probki i wysłać do warszawy, przeczytaj to:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=48798788&a=51195962
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=41604646&v=2&s=0
    • czarna.perla Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 09.12.06, 17:05
      zrób badania na lambli, grzuyby i pasożyty!!!!!!!!!!!!!!!!

      kiedy to wykluczysz to dopiero będzie można mowić o jakiejś alergi.

    • patyska Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 10.12.06, 15:29
      ha, no wlasnie wink azs moja kolezanka nazywa uczuleniem na zycie, doktory mowia,
      ze wcale nie musi sie to wiazac z alergia, ale zawsze wiaze sie z
      nadwrazliwoscia na chemiczny syf. moje dziecko ma zmiany typu azsowego i
      naprawde nie jestem w stanie stuprocentowo ocenic od czego one sa, musze wiec
      obserwowac kupe i pupe. azs lub zs raczej to wrodzona wada skory, moze miec
      rozne podloza na poziomie biochemiczno-komorkowym, ja sie na tym nie znam, wiec
      wole nie wnikac wink
      a jesli chodzi o czekolade - za pierwszym razem rzadko cos uczula, wiec nie
      cieszylabym sie jeszcze, choc oczywiscie zycze wam tej czekolady, tylko oby nie
      za duzo wink
      • katis1 Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 10.12.06, 16:53
        Hej. Ale ja jej czekolady wcale nie daje i nie zamierzam narazie. teraz testuje gluten, a potem przymierzam sie do masła a potem sera białego( czyli nabiał) a wtedy czyli kiedyś tam czekolada. Czekolda córeczka zjadła niechcący bez mojej wiedzy i nic jej ne było, zjadła też herbatniki z jajkiem i mlekiem dwa razy i nic jej nie było.Dlatego ja uważam, że moja niunia ma słabą alergię a może jej nie ma. Ale o tym powiem jak przetestuje nabiał. Tymczasem pozdrawiam.
    • czarna.perla Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 10.12.06, 17:44
      u nas było tak, że dziadek nakarmił 5 miesięczniaka czekoladą a potem wujek
      dżemikiem i też zadnej reakcji nie było akurat na te produkty. a wysypka
      pojawiała sie po mleku. ma wselki wypadek ja zrezygnowałam na 8 mies z nabiału
      i na kilka miesięcy z wielu innych produktów. potem zaczęłam jeśc wszystko i
      dziecko nie reagowało juz na nic, nawet na nabiał. w tej chwili niestety i tak
      musi być na diecie bo ma candide choć u niego ona nie daje objawów skórnych,
      moze jedynie lekko szorstkie policzki, ale one zawsze były niezależnie od tego
      co jadłam ja albo dziecko.
      • katis1 Re: Czy AZS może nie mieć nic wspólnego z alergią 10.12.06, 20:03
        To chociaż wiesz na pewno, że u Twojej dzidzi była wysypka po mleku, a u mojej córki tak na dobrą sprawę to tak naprawdę nie wiadomo, czy wysyp azs ten który miała w wieku 4 miesięcy to było od mleka nikt tego nie sprawdził i nie udowodnił. Od razu była alergiczką - mnie na dietę a ja na nutramigen i też dietka.JA nigdy nie odważyłam sie jej podac nabiału- bałam sie ryzykować, więc też nie wiem czy ona ma alergie czy nie.Ach tak to jest. pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka