Witajcie

sporo poczytalam na rozne tematy na tym forum - przeleczylam swe 3-letnie
dziecie pod roznymi katami i malec wychodzi na prosta
Ale...
Za kilka dni urodzi sie moja cora... Ja na bank mam klopoty z candida (nie
robilam badan z kalu, ale wiele objawow na to wskazuje, poza tym badanie
czystosci pochwy wskazalo na candide i jakies beztlenowce, jestem po
przeleczeniu macmirorem)...
I teraz krotka historia - leczenie zaczelam 22.12., nastepnego dnia zlapalam
wirusa paragrypy od syna (swieta w lozku), po wirusie zaatakowane zostaly
zatoki - a z zatokami mialam klopoty juz w lutym, w lipcu nad morzem byla
katastrofa, potem chwila spokoju no i teraz znow

Czuje,ze to nie tylko
efekt kataru

Niestety zaczelam znow wymiotowac (widac organizm sie w jakis
sposob oczyszcza...) I troche lacze to wszystko ze stosowaniem globulek
wycinajacych w pien bakterie i grzyby na dole, to sie dranie przeniosly
wyzej...
Moze sobie dopisuje ideologie, jednak troche sie to polaczylo
aha, no i dieta swiateczna nie jest raczej antygrzybicza (ciasta itp.), wiec
pewnie sobie dodatkowo zaszkodzilam
ale do rzeczy - skoro podejrzewam u siebie candide, za chwile porod - to jak
moge ustrzec mala przed konsekwencjami zasiedlenia sie w jej jelitach tego
drania?? czy zaraz po porodzie mozna bedzie jej podac jakies probiotyki?
Spotkalyscie sie z jakimis metodami? Bo prawde mowiac, nie chcialabym, by
mala przechodzila koszmar "alergiczny" jak Igor swego czasu... (u niego
pogorszenia zdrowia zaraz w drugim miesiacu, w trzecim zaczely sie wysypki
itp.)
No i problem nastepny - odrobaczam Igora kolejny raz, bo wczesniej nie
doczytalam, ze owsiki wybija sie seria 3x co dziesiec dni... Przeleczony byl
Vermoksem z przerwa 3-4 tygodniowa, wg zalecen lekarki. I niestety pojawily
sie znow nocne zgrzytanie zebiskami i niespokojne sny...
No i pewnie sa duze szanse, ze mala zlapie to paskudztwo, jesli urodzi sie na
dniach...

czy mozna ją jakos ochronic?
Plizzz, poradzcie cos skolowanej ciezarnej

)
pozdrawiam noca
gosia