Dodaj do ulubionych

opalanie 2-latka

21.04.08, 16:08
mam do Was takie pytanie,jak wyjeżdzacie ze swoimi pociechami nad
morze,w góry lub po prostu wychodzicie na spacer w letni
dzień ,jakimi kremami smarujecie maluszki?ja dotąd w słoneczny dzień
nakładałam jakąś 30 UVB,ale ostatnio spotkałam się z
opinią /lekarza/który powiedział,że od 2 roku życia nie ma sensu
smarować dziecka takim wysokim filtrem.Chyba że myślimy o wyjezdzie
np.do Hiszpanii.W zeszłym roku mój mały przyjechał z morza biały...
co sączicie na ten temat,jestem bardzo ciekawa.
Obserwuj wątek
    • loola_kr Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 16:22
      Ja to swoich w ogóle nie smarowałam... tzn na spacery miejskie bo
      już nad jeziorem, na plaży tak. Ale 15.
      30 to stosowałam w Turcji przez tydzień potem słabsze.
      W tym roku w Polsce nie będę smarować a w Turcji 30 tylko przez
      pierwsze 2 dni, potem coraz mniejsze.
      Dziecko musi się trochę opalić smile
    • beatazet Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 16:31
      Witam.
      A ja smarowałam mleczkiem z filtrem 60 roczniaka, dwulatka, i trzylatka tez
      będę. Na spacery rzadko, ale nad morzem, na plaży tak. Zwłaszcza ramiona ,
      plecy. Moje dziecko było opalone.
      A z ciekawości czemu malucha nie smarować?? Dorośli sie smarują,a małe nie??
      • nikaooo Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 17:10
        W zeszłym roku chciałam dla dziecka kupić najmniejszy krem z filtrem
        jaki jest i znalazłam...30,ale pomyślałam ok w końcu jest mały .nic
        go nie złapało.A jak patrzyłam na te opalanone roczniaki to troche
        było mi żal ,że moje wróci bledziutkie,no może nie do końca ale w
        porównaniu...a może macie jakiś preparat do polecenia,najlepiej w
        sprayu,dla dzieci,może jakaś oliwka?ale nie 30 czy 60
          • nikaooo Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 17:43
            jezeli masz dziecko,to powinnas to zrozumiec.Każda mama chce,zeby
            jej dziecko ładnie wyglądało,zeby przyjechało z wakacji wypoczete i
            opalone.nie chodzi mi o ''opalanie''jako takie,ale o ochrone która
            jest niezbędna ale nie przesadzona.Jest to uzaleznione od słonca i
            wieku dziecka.Tak uważam.
            • kasiak37 Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 18:30
              do 3 r.z dziecka nie wolno go narazac na bezposrednie promienie sloneczne bez
              ochrony w postaci wysokich filtrow i nakrycia glowy.A tlumaczenie ze "kazda mama
              chce" jest bez sensu.Wazniejszy wyglad czy zdrowie?
            • janka39 Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 18:37
              nikaooo napisała:

              > jezeli masz dziecko,to powinnas to zrozumiec.Każda mama chce,zeby
              > jej dziecko ładnie wyglądało,zeby przyjechało z wakacji wypoczete
              i
              > opalone.

              mam dziecko i nie rozumiem
              nie jestem mamą, która chciałby by TAK MALUTKIE dziecko przyjechało
              z wakacji opalone
              czy dla Ciebie dziecko wypoczęte musi równać się opalone? dla mnie
              nie
              a swojego dwulatka zamierzam nadal smarować kremem z filtrem "50". W
              Polsce. W mieście smile i nad morzem też
              • nikaooo Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 20:01
                dla mnie to Ty możesz swojego Malucha smarować nawet 100uv,pewnie
                sama całe życie jesteś blada jak ściana i to dlatego....,a słońce
                jest dla ludzi i skóra też je lubi!!!w odpowiednich
                ilościach.ps.miłego opalania w cieniu...
            • mama_kotula Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 20:40
              nikaooo napisała:

              > jezeli masz dziecko,to powinnas to zrozumiec.Każda mama chce,zeby
              > jej dziecko ładnie wyglądało,zeby przyjechało z wakacji wypoczete i
              > opalone.

              O cholera. Po raz kolejny nie wpisuję się w kategorię "każda mama".
              Ale to pewnie dlatego, że cały rok chodzę blada jak ściana bo słońce, hmmmm, jakoś nie lubi mojej skóry a moja skóra nie lubi jego i zamiast opalenizny mam objawy uczulenia do pękających ran włącznie.

              Chyba jakąś reklamację złożę, że ta moja skóra nie lubi słońca, a wszakże powinna, jak się dowiedziałam z tego wątku. Tylko jeszcze nie wiem, do kogo składać, macie jakiś pomysł?
              • nikaooo Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 21:08
                To,co napisałaś nie ma ani ładu ani składu,nie zrozumiałaś
                rozpoczętego wątku tak jak zresztą twoja poprzedniczka...ha,nie będę
                tłumaczyc ,bo nie taka moja rola,a o zagrożeniach słonecznych wiem
                sporo,m.in dlatego właśnie smarowałam dziecko 30 w wakacje.z r o z u
                m i a ł a ś???no to ok buziaki
                • janka39 Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 21:34
                  nikaooo napisała:

                  > To,co napisałaś nie ma ani ładu ani składu,nie zrozumiałaś
                  > rozpoczętego wątku tak jak zresztą twoja poprzedniczka...ha,nie
                  będę
                  > tłumaczyc ,bo nie taka moja rola,a o zagrożeniach słonecznych wiem
                  > sporo,m.in dlatego właśnie smarowałam dziecko 30 w wakacje.z r o z
                  u
                  > m i a ł a ś???no to ok buziaki

                  jestem pod wrazeniem tak ładnej i składnej wypowiedzi...
                  hmmm... wygląda zatem na to, że mama, która jest rozsądna i chroni
                  swoje dziecko przed opalaniem po prostu nie rozumie "rozpoczętego
                  wątku"
                  bywa... a może to namiar słońca - nikaooo? (zazłoże się, że jak
                  słońce nie świci, to biegasz do solarium wink żeby wyglądać na
                  wypoczetą )



                • mama_kotula Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 21:43
                  nikaooo napisała:

                  > To,co napisałaś nie ma ani ładu ani składu,nie zrozumiałaś
                  > rozpoczętego wątku tak jak zresztą twoja poprzedniczka...ha,nie będę tłumaczyc ,bo nie taka moja rola,a o zagrożeniach słonecznych wiem sporo,m.in dlatego właśnie smarowałam dziecko 30 w wakacje.z r o z u m i a ł a ś???no to ok buziaki

                  Podsumujmy zatem: wiesz sporo o zagrożeniach słonecznych i uwaliłaś sobie w tej ślicznej główce, że z momentem ukończenia przez dziecko 2 lat można smarować je specyfikiem z mniejszym filtrem. Znaczy, mniejszym niż 30, bo ten sprawił, że twoje dzidzi wróciło z wakacji - o zgrozo - zupełnie nieopalone, a jak to tak wrócić z wakacji nieopalonym? Niepojęte.

                  To może jeszcze raz:

                  - skóra NIE lubi słońca. opalenizna jest reakcją obronną skóry na działanie promieni słonecznych.

                  - skutki opalania wychodzą po kilkunastu latach

                  - witamina D wytwarza się w skórze dziecka pod wpływem promieni słonecznych również wtedy, kiedy dzień jest lekko pochmurny, a dziecko posmarowane kremem z filtrem przeciwsłonecznym i przebywa w cieniu (łudzę się jeszcze, że o to ci chodzi, a nie o to, że dzidzi takie brzydkie, bo blade po wakacjach)

                  - wszystkie tu jak jeden mąż jesteśmy nienormalne, opalamy się w cieniu i chodzimy blade przez okrągły rok

                  - a tobie jest obce pojecie "sarkazm" tongue_out poza tym chciałabyś, aby wszyscy cię pogłaskali po główce za chęć hodowli potencjalnego czerniaka u dziecka w imię jego ładnego wyglądu, a najlepiej przyznali, że wszystkie kremy z filtrem to fanaberia, bo słońce przecież lubi skórę, a skóra lubi słońce wink)). Gdy ktoś po główce nie głaszcze, mówisz coś w rodzaju "spadówa lalunia" i nie przyjmujesz żadnych argumentów, nadal licząc na to, że wpadnie tutaj ktoś i napisze "taak, ja też uważam, że smarowanie po 2 r.ż. jest głupie, i używam co najwyżej filtru 6-8".
    • agawikk Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 21:20
      Ja moją 14m córeczkę od kwietnia smaruję 30. Pod koniec marca
      pierwsze wiosenne słoneczko przypiekło jej trochę buźkę. I tego
      kremu będę używała całe lato. Spotkałam się też z opinią, ze dzieci
      do 2rż nie należy niczym smarować ponieważ:1. Potrzebuję wit D która
      powstaje pod wpływem słońca, 2. dzieci mają niedojrzałą skórę więc
      ze względu na ochronę skóry ale też i oczu powinny cały czas
      przebywać W CIENIU ( podobno w cieniu też można się opalić). A
      skutki "udanych " wakacji opalonego dziecka wyjdą po latach.
    • mw144 Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 22:29
      Jeśli jest to Afryka lub okolice to młody używa Oriflame spray for kids filtr 30. Jeśli Europa to nie używamy wcale lub jeśli długo przebywa na ostrym słońcu - ten jak wyżej.
      • phantomka Re: opalanie 2-latka 21.04.08, 23:09
        Wszystko zalezy od tego, jak skora reaguje na slonce i czy jest sie
        podatnym na opalanie. Moja cora w zeszle lato byla smarowana chyba
        60 o ile dobrze pamietam, ale na pewno 50. Nie wychodzilam z nia w
        ogole w porze duzego naslonecznienia, bo obie nie znosimy upalow. A
        mimo wszystko byla b. mocno opalona. Teraz bylo kilka slonecznych
        dni i juz tez ma buzie opalona...natomiast ja nie widze w tym zadnej
        radosci, ze dzieciak mi sie opalil i zdrowo wygladasmile
    • jerzy_nka odpowiedzi na wasze spory są tu: 22.04.08, 07:20
      www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce_uv.php

      cytaty gototowe:

      czas potrzebny do wytworzenia wit.D:

      "W wyniku naświetlania (szczurów - przyp. autorki) promieniami
      ultrafioletowymi jedynie 15% obecnego w skórze 7-dehydrocholesterolu
      ulega przemianie w witaminę D3, przy czym przekształcenie to
      następuje podczas początkowych 30 minut solaryzacji. Dalsze
      naswietlanie powoduje konwersję prewitaminy D3 w nieczynne związki -
      lumisterol i tachysterol."
      Wniosek z tego jest taki, że te pierwsze 20 minut, w których słońce
      jeszcze skórze nie szkodzi, trzeba wykorzystać w ramach prewencji
      przeciwko osteoporozie, a później można iśćc w cień, albo
      się "zafiltrować". Rozsądna ochrona przeciwsłoneczna jest ważna, ale
      słońce i jego promienie są również niezbędne do życia. Inną sprawą
      jest to, czy rozsądna ochrona przeciwsłoneczna jest równoznaczna z
      maksymalną ochroną? "

      odpowiedni filtr to:

      "A szwajcarska organizacja działająca prewencyjnie i wspomagająca
      chorych na raka "Schweizerische Krebsliga" zwraca uwagę na to, że
      już kremy z faktorem 15 blokują 90%, a krem z filtrem o faktorze 20
      blokuje 95% promieni UV-B,krem z filtrem o faktorze 30 zwiększa
      ochronę jedynie o 3%. . A cechy blokujące w kremach z dużym faktorem
      ant-UV zwiększają się tylko nieznacznie. Za to obciążenie dla skóry
      zwiększa się niewspółmiernie."
    • megi74 Re: opalanie 2-latka 22.04.08, 07:25
      Osobiście wolę mieć dziecko zdrowe niż ładnie opalone! Poza tym uważam że
      nieopalone dziecko jest równie ładne jak opalone. Ja byłam na Krecie z moją
      roczną wtedy córką. Nie siedziała dużo na słońcu, była posmarowana SPF35 a się
      poparzyła! Musieliśmy kupić 50+ i wtedy było ok. Wróciła blada i nie widzę w tym
      problemu!
      A Twoja opinia, że dziecko musi być opalone bo skóra to lubi bardzo trąci
      myszką. Jakbym słyszała swoją babcię, której lekarz (o ironio) zabronił się
      opalać (ale to już inna historia)
    • mid-ryan Re: opalanie 2-latka 13.05.08, 15:06
      Mnie od zawsze wpajano, że dzieci trzeba smarować kremami z filtrem,
      koniecznie muszą nosić czapeczkę i lepiej jak przebywają w cieniu
      lub półcieniu. I się nie kłócę z tym stwierdzeniem, bo przecież tyle
      się trąbi o zagrożeniach związanych z chorobami skóry powstającymi
      pod wpływem promieni słonecznych.
      Naiwne są te matki, co mówią, że nie smarowały całe wakacje i nic
      dziecku nie było. OK, może nie byo poparzenia słonecznego, ale
      porozmawiajmy za 15 lat czy dzieci będą miały nadal zdrową skórę.
      Dla mnie najważniejsze, żeby dziecko było uśmiechnięte. A kolor
      skóry, to drugorzędna sprawa. W ostateczności można podać więcej
      marchewki do zjedzenia i zaraz się koloryt cery poprawi smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka