Dodaj do ulubionych

do sigvaris

07.01.07, 17:30
hej,mam prośbę czy mogłabys także i mi doradzić, proszę przeczytaj poniżej
jest mój post " czym leczy sie gronkowca złocistego" tutaj opisałam obecną
nasza sytuację i wyniki badań z posiewu u dr Kostrzeńskiej. Z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: do sigvaris 08.01.07, 11:10
      Wczoraj już próbowałam Ci odpisać, ale chyba serwery były "w remoncie".

      Nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem takiego podejścia lekarzy do lecznia
      gronkowca zł. Nie rozumiem jak można czekac na pogorszenie, żeby go leczyć.
      Tzn. co? Jak organizm będzie słaby i wyniszczony chorobą- to wtedy podamy
      dożylnie antybiotyki? No nie kumam.

      Ja leczyłam siebie po takim właśnnie podejściu lekarzy do gronkowca i 10 latach
      męki z nawracającymi zapaleniami cewki moczowej - autoszczepionką. Ale byłam
      wtedy już osobą dorosłą. Z drugiej strony tez nie rozumiem tego lęku przed
      autosczepionkami? Przecież dostajemy szczepionki inwazyjne od pierwszych dni
      życia. Co tak zniechęca lekarzy do zastosowania autoszczepionki w kropelkach?
      Tego też nie rozumiem.

      Na forum jeśli coś pisze - to najczesciej coś co przerobiłam z autopsji na
      sobie lub własnych dzieciach. Gronkowca zł u swoich dzieci nie przerobiłam (na
      szczęście). Ale gdybym musiała zmierzyć się z tym problemem - szukałabym do
      upadłego lekarza, który zaproponowałby leczenie w okresie dobrego stanu
      zdrowia, a nie w czasie pogorszenia. Szukałabym wśród lekarzy konwencjonalnych,
      homeopatów, izopatów, zielarzy. Szukałabym - co nie oznacza, że podjęłabym się
      pierwszego lepszego rozwiązania. Jednak gdybym zebrała jakąś wiedze co do
      zaproponowanego leczenia (w wariantach) - zdecydowałabym sie na jeden "model"
      leczenia.
      • doris992 Re: do sigvaris 08.01.07, 21:18
        dzieki bardzo za odpowiedź. Też nie daje mi to spokoju.Wybieram się wiec
        jeszcze do dwóch pediatrów, i zorientuje sie dzie przyjmuje dobry homeopata.
        Zreszta taka juz jestem, ze najpierw wertuję, wypytuję, wypytuje lekarzy az
        przyklejają mi nalepkę "przewrazliwiona mama". Ale wolę tysiąc razy spytac i
        miec dziecko zdrowe niz dac spokój. dzięki bardzo że odpisujesz mi na posty.
        Poszukam więc jeszcze homeopaty i pozbieram wszystkie informacje " do kupy".
        Dam znac jak mi poszło. Pozdrawiam
    • doris992 Re: do sigvaris 08.01.07, 21:22
      mam jeszcze jedno pytanko, jak myslisz czy my z męzem powinniśmy także się
      przebadać, pod kątem grzybów i pasożytów, czy moglismy zarazic nasze dziecko,
      może to ma od nas.?
      • sigvaris Re: do sigvaris 09.01.07, 11:11
        Dziecko jak rozumiem nie ma pasożytów, a bakterie - gronkowca złocistego?
        Więc jeśłi chodzi o Was. Na pewno powinniście się przebadać pod tym kątem.
        Co do badań na pasożyty, jeśli nie mieliście tych badań od lat - uważam, że
        także powinniście. Ze względu na dobro dziecka.
        Ja wprowadziłam (uwaga za wyraźną wręcz namową mojego męża) badania okresowe
        (pasożyty) u całej rodziny razem z kotem co 1/2 roku (zawsze na jesień, zawsze
        na wiosnę). I tak wychodzi taniej niż potem leczenie różnych dolegliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka