migrys
15.04.03, 01:36
Raz kotek był chory i leżał w łóżeczku
i przyszedł pan doktor - masz astmę koteczku,
a wyjściem dla ciebie z całej sytuacji
jest branie sterydów co dzień, w inhalacji.
Słucha tego mama z niepokoju blada,
do innego doktora po poradę wpada.
Ten ze zgrozą krzyczy : - Zlecono sterydy ?
Lek ten sięga szczytów lekowej ohydy !
Poza tym syn Pani jest dziś przeziębiony.
Zalecam antybiotyk - naprawdę sprawdzony !
Cóż robić, infekcja fakt to oczywisty.
Lecz dlaczego koteczku ponownie masz świsty ?
I czemu, choć się leczysz z zaleceniem zgodnie
chorujesz i chorujesz już cztery tygodnie ?
Znowu do doktora. - Ach, ratuj doktorze !
- Idź kotku do szpitala, szpital ci pomoże !
W szpitalu doczekał się kotek opieki,
podano mu szybko działające leki.
Lecz czy masz świadomość, mój koteczku miły,
że właśnie sterydy lano ci do żyły,
że sterydy brałeś w trzech tabletkach z rana ?
Czy wiesz, jaka dawka była ci zlecana ?
Zapamiętaj kotku, zapamiętaj mamo,
że wziewne sterydy, to nie jest to samo,
co steryd w tabletkach, sterydy zastrzyki.
Uwierz, bo podstawy znasz matematyki :
gdy porównasz ich dawkę, co do płuc dociera
prawidłowo podaną ( z użyciem spejsera !!!)
z dawką tabletkową, czy dawką w zastrzyku -
olbrzymią różnicę otrzymasz w wyniku.
Bywaj zdrów koteczku i nosek do góry !
Dobry spejser już jutro zamów u Secury
i nie bój się więcej leków w inhalacji.
Żegnam cię serdecznie do przyszłych wakacji.
________________________________________________
Posadził raz dziadek rzepkę w ogrodzie,
chodził tą rzepkę oglądać co dzień.
I co dzień bardziej go w piersiach dusiło,
bo trawy i żyto w tym czasie pyliło.
Zaczął się więc dziadek kurować po troszku
gdy dostał od lekarza lek w postaci proszku.
Pociągnął lek w domu. Ulga - chwilka krótka !
więc zabrał ze sobą proszek do ogródka.
Choć majstruje, przepycha, męczy się niebożę
ciągnie i ciągnie - pociągnąć nie może.
Pan doktor pomyślał, bo był dobrym człekiem:
- Coś jest nie w porządku z pacjentem lub z lekiem
i zamiast wraz z dziadkiem nad problemem biadać
postanowił dokładnie PEF i PIF-y zbadać.
Dziś dziadziuś jest zdrowszy, wesoły i żwawy,
tyle tylko, że leków ma różne zestawy.
Gdy swobodniej oddycha i jest prawie zdrowy
ma przy sobie poręczny dozownik proszkowy.
Gdy czuje się gorzej, to sprawdza In-Checkiem
czy poradzi dziś sobie z takim właśnie lekiem.
W razie wątpliwości natychmiast wybiera
lek w aerozolu z użyciem spejsera. .