Witam,
Mój 3 latek od grudnia ma zapalenia oskrzeli - teraz będzie 5 albo 6. W
grudniu miał temperaturę natomiast teraz przechodzi bez temperatury. 2
tygodnie temu pomógł mu eurespal i nebulizacja z flixotide ale zaraz po
odstawieniu flixo wrócił kaszel taki z głębi bardzo dudniący. Poniewaz było
chłodnawo więc za duzo na dworze nie przebywał w święta tzn sobota i
niedziela był na dowrze i juz w niedzielę zatkany nos w poniedziałek na
wieczor doszedł kaszel (mimo inhalacji solą fizjologiczną). Nos ma potwornie
zatkany dopiero po psiknieciu xylogelu przespał do rana normalnie. Rano atak
kaszlu i po kichnięciu okropny zółty gil, nastepne już coraz bardziej
przezroczyste. Po ostatnim zap oskrzeli dostałam skierowanie na kał na
pasozyty ale wczesniej miałam podac 1 dawkę zentelu - nie podałam bo wydawało
mi sie to dziwne. W tym tygodniu postram się zebrac kupe do badania.
Teraz mam pytanie czy przy alergii może byc taki objaw? TZN nie cieknący
katar tylko blokada nosa i zaraz zap oskrzeli. Czy jednak pójść tropem
pasożytów i biegiem robic badanie, a moze faktycznie najpierw jedna dawka
zentelu?
Podpowiedzcie coś bo juz mi brak sił na tego mojego chłopa

Niby duzy
ruchliwy, a ciągle coś nie tak

Aha jest bardzo blady i ma sińce pod oczami -
mamy skierowanie na morfologie i zelazo no ale w tej sytuacji musimy to
odłozyć.
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz ponieważ spał bardzo niespokojnie
siadał na łóżku - to może to jednak pasożyty i cyklicznie co jakieś 2-3
tygodnie będą wyłazić?