esprit3
17.05.07, 13:26
Jasiu (3,4l) od trzech miesięcy, po ok pół roku stosowania od października-
lutego, nie musiał brać wziewów. A tymczasem dwa dni temu zaczął świszczeć,
pokasływać, noce spokojne, natomiast dzisiaj rano kaszlał ok godziny i
minęło. No i zastanawiam się co aktualnie mogło spowodować tę lekką duszność
i kaszel. W diecie nie zmieniłam nic (miesiąc temu wprowadziłam "kaszkę"
mieszankę płatki owsiane, orkiszowe, amarantus gotowane na mleku owsianym)
infekcji nie ma (jesień, zima zeszłego roku to były głównie infekcje
przynoszone przez starszą siostrę z przedszkola), kataru siennego nigdy nie
miał (jedynie zatkany nosek, nocą czasami oddycha przez buzię,
laryngologicznie ok.) Czy możliwe że to uczulenie na jakieś pyłki (czy nie
powinien dołączyć się w tym przypadku katar sienny?)- biega dużo po dworze. A
może grzyby, pleśnie - czy po tak obfitych deszczach rozwijają się zarodniki,
czy tylko jesienią? Bardzo proszę o wasze rady i opinie, bo chciałabym
znaleźć jakiś punkt zaczepienia.