Dodaj do ulubionych

do neptunki

15.06.07, 10:25
Witam. Pamiętam, że swego czasu miałaś straszne problemy z wprowadzaniem
czegoś nowego swojemu dziecku, ale jak rozumiem, po przejściu na dietę
przeciwgrzybiczą i poprawiła się skóra, i zaczęłaś wprowadzać nowości. Mam w
związku z tym pytanie. Co dawałaś na samym początku tej diety, bo jak
rozumiem, produktów do wyboru miałaś niewiele? Po jakim czasie zaczęłaś
wprowadzać nowe rzeczy (dozwolone w tej diecie) ? Czy już nie uczulały?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • halszka111 Re: do neptunki 18.06.07, 11:49
      up!
      • halszka111 podnoszę 24.06.07, 13:04
        • neptunka Re: podnoszę 24.06.07, 13:22
          witam!
          tak, z synem były straszne problemy żywieniowe. Od dwóch miesiecy z hakiem jest
          na diecie przeciwgrzybicznej (na początku też 2 tygodnie nystatyny). Co dawałam
          (i w sumie nadal prawie tylko to daję) do jedzenia? Śniadanie i kolacja to
          kleik kukurydziany na nutramigenie. Drugie śniadanie to jabłko z marchwią
          (surową), jabłko z odrobiną innego owoca (jagody, gruszki). Obiad to ryż
          brązowy, kasza jaglana, kasza gryczana bądź makaron żytni z indykiem bądź
          królikiem, a do tego kalafior, brokuł, zielony groszek lub fasolka szparagowa -
          w formie gęstszego dania lub zupy. Podwieczorek to znów kasza jaglana lub ryż
          bązowy (w zależności od tego, co było na obiad) z uduszonym jabłkiem czasem z
          dodatkiem odrobiny innego owoca lub kanapka z chleba żytniego na zakwasie
          z "pasztetami" gerbera (indyk i kurczak). Jako przegryzki chrupki kukurydziane
          lub wafle ryżowe. Do picia tylko woda.
          Ponieważ jest dobrze, powoli będę próbować rozszerzać dietę, choć prawdę mówiąc
          boję się tego, bo jak wspomnę te liszaje, te potworne kupy... sad. Narazie
          testuję nie związane z grzybami jajko.

          W ciągu ostatnich 2 miesiecy na skutek "niewydalania" gwałtownego i
          doszczętnego z siebie wszystkiego, co syn zjadał - przybrał... 1,5 kg! W jego
          wieku (ma 16 m-cy) to znaczny przybór masy - organizm chyba "odbija" sobie
          wcześniejsze braki...



          • halszka111 Re: podnoszę 24.06.07, 23:02
            Dzięki za odpowiedź. Cieszę się bardzo że się udało. Ale powiedz, proszę, czy
            syn po prostu przestał reagować liszajami i wysypką na rzeczy, na które
            wcześniej reagował, czy dobrze rozumiem? My jesteśmy w impasie warzywnym, nic
            poza marchwią (o dziwo) jakoś nie mogę wprowadzić (w zeszłym roku diecko jadało
            mnóstwo rzeczy potem wiosną tego roku był kryzys i tak zostało). Pozdrawiam
            • neptunka Re: podnoszę 25.06.07, 16:10
              To było tak, że liszaje zeszły z dnia na dzień, kupa przestała być zielonym
              potopem - teraz je, to co napisałam i nie reaguje na te produkty alergicznie.
              Jednak jak widzisz - jest to tak naprawdę garstka, ale świadcząca o tym, że tu
              powodem były właśnie grzyby, a nie "tylko" alergia. Nie twierdzę, że alergii od
              nie ma - jak zacznę ostrożnie rozszerzać mu dietę o produkty z tzw. listy II,
              to zobaczę, jak wygląda jego reakcja - ale nawrót objawów nietolerancji to mogą
              być wtedy u nas jeszcze nie doleczone grzyby.
              Cóż, zobaczymy smile
              W każdym razie pediatra był bardzo zaskoczony wyglądem i kondycją "alergicznego
              i atopowego" przecież chłopca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka