Dodaj do ulubionych

Mamy gronkowca...

21.06.03, 14:34
No właśnie. Moje dziecko miało przez 2 miesiące zieloną ,wodnistą kupę,ale w
małych ilościach. Zaczęłam dietę eliminacyjną-bo to przecież na pewno alergia,
doszłam do jedzenia tylko ryżu.Za poradą którejś z eMam zrobiłam posiew kału.
Mój Kubuś (4miesiące)- ma gronkowca złocistego. Dostaliśmy granulki (leczenie
homeopatyczne) i czekamy co będzie dalej.
A w ogóle to pani doktor w ośrodku jak zgłaszałam te kupy to twierdziła ,że
to alergia albo że na piersi tak może być.
To ci lekarze po co do cholery są?!
kasiajan
Obserwuj wątek
    • nicol-e Re: Mamy gronkowca... 22.06.03, 20:29
      Witaj!
      Mój synek - 5,5 m-ca tez od niedawna robi zielone, wodniste, pieniące czasem
      kupy. Za namowom mam zaczęlam diete eliminacyjna/ bez mlecznych produktów/ ,
      przedwczoraj byłam w przychodni i chciałam skierowanie na posiew moczu/ też za
      radą mamy z innego forum/, ale pani doktor stwierdziła, że tak może być przy
      karmieniu własnym mlekiem. No ale przez pierwsze m-ce takich kup nigdy nie
      byo, a synek dostaje tylko mleko. Wykluczono też raczej alergie, mam przyjśc
      za tydzień i jak nie będzie poprawy to dopiero wówczas skieruje mnie na jakies
      badania. Ale mój synek do tego nie chce tez jesc , tylko zaczyna płakać,
      krzyczec. Czy twój tez tak miał? proszę, napisz cos więcej o tym gronkowcu
      pozdrawiam- Aurelia
      • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 23.06.03, 11:17
        Aurela, mój mały robił zieloną wodę ale jadł(zarł). Przez miesiąc takich kup
        tylko na cycku przybrał 900g. Jak kup jest dużo, dziecko nie je, może
        wymiotować, jest apatyczne,zapada się ciemiączko-to ma ostrą biegunkę i trzeba
        do lekarza! Ale oni oszczędzają na badaniach! Biegunka może być wirusowa lub
        bakteryjna i to wykryje posiew kału.
        No a z tym gronkowcem to wykrywa się go w posiewie i dostaje się w wyniku na
        jakie antybiotyki ten gronkowiec jest wrażliwy i tak lekarz leczy.Choć my
        najpierw próbujemy homeopatycznie bo Kuby gronkowiec jest jakiś mało agresywny.
        Prywatnie posiew kosztuje ok.30zł.Ja nie chciałam już czekać.
        Pytaj , co cię jeszcze interesuje, ja wsuwałam już tylko ryż bo lekarka w
        ośrodku mi wmawiała, że na cycku takie kupy mogą być i że to alergia.
        pozdrawiam kasiajan
        • anewtamm Re: Mamy gronkowca... 23.06.03, 15:31
          Moj synek też miał gronkowca. Ciagle łapał infekcje, katar zielony, kaszel
          przewlekły. Zrobiłam wymaz i teraz bierze mały po miesiącu drugą serię
          antybiotyku ostatnią zresztą i wszystko teraz jest ok. Przynajmniej mam taką
          nadzieję.
          A tak na marginesie to moj mały jest uczulony na ryż. Też sie tak katowałam,
          nic nie jadłam tylko ryż a mały wciąż miał straszne kupy, wysypkę. Odstawiłam
          ryż i wszystko wróciło do normy.
          • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 23.06.03, 19:16
            Anetko, bardzo Ci dziękuję za ten post. Muszę chyba zrezygnować z ryżu i zacząć
            jeść ziemniaki. Jadłam ten ryż bo w głowie mi się nie mieściło,że ryż może
            uczulać! Ale od tygodnia jem tylko ryż(i herbatę piję) i właściwie jest coraz
            gorzej bo doszła szorstka skóra na łydkach mojego Kubusia.Jeszcze raz dzięki.
            A poza tym jadłaś wszystko?
            kasiajan
            • ulaszek Re: Mamy gronkowca... 24.06.03, 22:04
              Ja u mojej córci zauważyłam, dziwną rzecz. Gdy buzia jest ładna (Ula ma alergię
              a ja jestem na diecie eliminacyjnej) to kupki są zielone i śluzowate. Gdy
              objawy na buzi się zaostrzyły (po maśle dodanym do ZIEMNIACZKÓW przez dbającą o
              nas ciocię sad( to kupki są nawet w normie. Czy to może wskazywać na infekcję?
              • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 25.06.03, 08:18
                Sorki ale nie mam pojęcia... Ale jak kupy generalnie są OK to nie panikuj.
                A co jesz na swojej diecie?
                Okazało się ,że faktycznie mój mały ma uczulenie na ryż.Odstawiłam ryż i
                poprawia mu się! To mi się w głowie nie mieści. Ten świat jest chory.Teraz
                wsuwam tylko ziemniaki, za parę dni zacznę rozszerzać dietę.
                • ulaszek Re: Mamy gronkowca... 25.06.03, 22:10
                  generalnie to jem kaszę gryczaną, kukurydzę, ryż, buraki i marchew (przczym
                  czasami wydaje mi się, że każde z nich uczula). Mam wrażenie, że gdy przez
                  kilka dni jem np. kasszę to właśnie ona zaostrzxa objawy, gdy jem ryż-to ryż.
                  Mam jeszcze pytanie jak długo trzeba jeść nowy produkt (przed wprowadzeniem
                  kolejnego) aby mieć pewność, że on nie uczula?
              • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 25.06.03, 08:22
                Cholender ,zastanowiłam się i pomyślałam, że teraz jak Kuba miałby przez
                dłuższy czas zielone kupy niewiadomo dlaczego to zrobiłabym jednak ten
                posiew.Dla świętego spokoju.Tym bardziej,że może dojść do zainfekowania układu
                moczowego(powtarzam za moją p.doktor)
                kasiajan
            • anewtamm Re: Mamy gronkowca... 25.06.03, 12:41
              Ja nie jadłam ryżu, nabiału, starałam sie nie jeść nie wędlin. Jadłam suszona
              Krakowską Morliny, pieczonego kurczaka i indyka, frytki. Mało jadłam warzyw i
              owoców. Teraz już nie karmię wiec jem wszystko. Ja zrobiłam sobie testy skorne
              i co okazało sie ze ja ma sporą alergię pokarmową. Wiec nie jadłam tego na co
              jestem uczulona i na co mały (zrobiłam mu testy bicom) i było ok.
              • nicol-e Re: Mamy gronkowca... 28.06.03, 09:25
                a ja czekam na wyniki tego kału- będą we czwartek- aż! Jednak pani doktor z
                innego miasta powiedziala, że dziecku na pewno cos jest, byla też zdziwiona,
                że nie dali skierowania ani na mocz, ani na kal, ani na usg brzuszka. Dopiero
                za 2 razem na wląsne żądanie.
                pozdrawiam- Aurelia
    • gosia.mama.wojtusia Re: Mamy gronkowca... 30.06.03, 15:34
      wiecie co?piszecie o leczeniu gronkowca złocistego,z tego co ja wiem ,to
      gronkowca złocistego nie da się wyleczyc,mozna go wyciszyc ale w koncu i tak
      sie odezwie,wyleczyc mozna normalnego gronkowca ale złocistego się nie
      pozbedzie do konca zycia i takie informacje mam od swojego alergologa
      • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 30.06.03, 22:00
        Tak .Gosiu,masz rację! W związku z tym bezsensowne jest wg lekarzy homeopatów
        podawanie antybiotyków bo robi się ten gronkowiec coraz wredniejszy!
        Należy podawać takie leki, które spowodują ,że będzie w organizmie tyle tego
        gronkowca,że to nie będzie szkodliwe,że organizm będzie sam ograniczał jego
        ilość. A jak się podaje kolejne antybiotyki to gronkowiec na nie po kolei się
        uodparnia.
        Czy mam podac do sądu szpital, w którym Kuba TO złapał?
        I czy któraś z Was wie czy na dłuzszą metę ten gronkowiec jest bardzo szkodliwy?
        kasiajan
        • isma Re: Mamy gronkowca... 30.06.03, 22:23
          Spokojnie. Zyje z gronkowcem w nosie dobre kilkanascie lat - i mozna wytrzymac.
          Mojej corce usadowil sie na policzkach, ale zwalczylysmy. Gronkowiec jest
          grozny w stanach ogolnego oslabienia organizmu, w otwartych ranach (np. po
          zlamaniu), no i u malych dzieci jak wszystko inne tez troche bardziej. Ale
          glowy do gory!
          • kasiajan Re: Mamy gronkowca... 01.07.03, 12:44
            Dzięki, bo moja wyobrażnia już zaczęła szaleć! Spać nie mogłam przez tego
            gronkowca!(już widziałam mojego synka chorego na najgorsze,z przeżartymi
            jelitami, wrzodami, gronkowcem poroznoszonym do oczu, gardła ,uszu
            itd).Naprawdę jestem histeryczką i hipohondryczką.
            kasiajan
    • pawlica2 Re: Mamy gronkowca... 24.03.16, 17:15
      Udało się wam wyleczyć gronkowca?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka