Cześć dziewczyny u mojej małej pojawiły się takie objawy:
2 razy po podaniu żółtka w odstępach 4 dni po 2 godzinach po karmieniu
piersią minęło pół godziny i mała wymiotowała. Dodatkowo w zgięciu łokcia w
jednej rąćzce skórka jej się zaczerwieniła i zrobiła śliska. Dostała też
wysypki po deserku z jogurtem, malinami lub bananie. Kupki ok. Odstawiłam
wszystko i minęło. Wcześniej mała miała kolki do połowy 3 miesiąca, wysypkę
jak dostałam antybiotyk na zapalenie piersi i po czekoladzie z orzechami,
którą zjadłam. Poza tym żadnych objawów.
Poleciałam do przychodni. Lekarz zalecił odstawić wszystko tj. chleb, deserki
z jogurtem, jajko i karmić 2 lata.
Poszłam jeszcze prywatnie do profesor od alergii. Zaleciła badania z krwi.
Wynik 3krotnie większe IgE całkowite. Ale swoiste na jajo, pszenice, mleko,
banan nic nie wykazały tj. poniżej 0,35.
Zalecenia karmić tylko do roku (potem mleko nie ma wartości a nawet może
zawierać toksyczne substancje),
wprowadzić bebilon pepti,
sinlac,
próbować podawać żółtko po grudeczce

Hipotezy: może być to nietolerancja na żółtko, może być to alergia niezależna
od IgE.
I co ja mam z tym zrobić.
Jedni mówią by zagaszać ogień i nie dorzucać a inni próbować.
A Wy co myślicie? Jakie jest Wasze zdanie na temat bebilonu pepti?
Pozdrawiam zosia i 10 miesięczna Jula.