Dodaj do ulubionych

do sigvaris

12.11.07, 13:44
Witam...pisałam już o moich problemach z lamblia, dostałam Twoje
odpowiedzi, za które bardzo dziękuję...Mam jeszcze kilka pytań.
Dostałam wyniki młodszej córki (7 miesięcy) są ujemne...tak jak i nasz
(męża i moje). My pijemy balsam kapucyński, ale moje Maja (młodsza)
nic nie pije. I tu moje pytanie. Dać jej spokój, czy może podawać jej
ziółka o. Grzegorza?
No i jeszcze jedno pytanie. Marysia (starsza 2 latka) w sobote kończy
Furazolidon, od niedzieli mam jej podawać ziółka 3razy w ciągu dnia
tak? A jak długo? Tak jak jest napisane na opakowaniu? przez 2 tyg.
przerwa i znowu 2 tyg?
AAA i jeszcze jedno. Czy te ziółka mogę podawać też z lekarstwami na
candidę? ( Cos na flu....ale nie mogę rozczytać mojej lekarki a
recepty jeszcze nie zrealizowałam)...Dodam, ze powoli zaczęłam
wprowadzać dietę przeciwgrzybiczną.

No to tyle. Bardzo Cię proszę o odpowiedź, bo na moją panią dr. nie
mogę liczyć. Dzisiaj u niej byłam i już wiem, ze o wiele więcej
dowiedziałam się od Ciebie niż od niej samej.

Z góry bardzo dziękuję.
pozdrawiam Monika T
Obserwuj wątek
    • montom77 Re: do sigvaris 13.11.07, 10:32
      dzisiaj jeszcze raz zawozimy kupke młodszej do badania...do innego
      lab. Zobaczymy co wyjdzie. Nie ma żadnych objawów...no może jest
      troszke bardziej marudna, ale za to możliwe, ze odpowiadają ząbki,
      bo u góry jej wyrastają dwie jedynki. Kupki robi dwie w ciągu
      dnia...raczej zielone (jest na bebilonie pepti)...je ładnie, nic nie
      wyskakuje. Nie wiem co mam z nią robić. Prosze poradż.

      pozdrawiam Monika T
    • kerstink Re: do sigvaris 13.11.07, 10:46
      > nic nie pije. I tu moje pytanie. Dać jej spokój, czy może podawać jej
      > ziółka o. Grzegorza?

      Nie opowiem ci na to pytanie, nie znam waszej historii dokladnie. Lepiej byloby
      solidarnie, ale to 7-miesieczne dziecko. Moze Sigvaris zajrzy.

      > Furazolidon, od niedzieli mam jej podawać ziółka 3razy w ciągu dnia
      > tak? A jak długo? Tak jak jest napisane na opakowaniu? przez 2 tyg.
      > przerwa i znowu 2 tyg?

      Tak.

      > AAA i jeszcze jedno. Czy te ziółka mogę podawać też z lekarstwami na
      > candidę? ( Cos na flu....ale nie mogę rozczytać mojej lekarki a
      > recepty jeszcze nie zrealizowałam)...Dodam, ze powoli zaczęłam
      > wprowadzać dietę przeciwgrzybiczną.

      To pewnie Fluconazol lub Flumycon. Mysle, ze mozna podawac w tym samym czasie,
      jednak ja bym je dala nie popijajac ziolkami, niech to bedzie jakies
      przesuniecie w czasie. Tym bardziej, ze ziola nalezy pic przed jedzeniem.

      Bardzo dobrze, ze juz wprowadzasz diete. Pamietaj, ze po odstawieniu lekow na
      grzybice problem moze wracac (ale nie musi), przyjrzyj sie dziecku.
      • montom77 Re: do sigvaris 13.11.07, 13:40
        dzieki bardzo za odpowiedzi. Na razie chyba młodszą zostawię w
        spokoju (zobaczę co wyjdzie w drugim lab.).I będę ja obserwować.
        To lekarstwo na grzybicę mała ma pic raz dziennie, więc , tak jak
        radzisz, "wcisnę" go pomiedzy ziółkami. Może jakoś kolo południa.

        Jeszcze raz dzięki bardzo.
        pozdrawiam Monika T
        • montom77 Re: do sigvaris 14.11.07, 10:28
          No i mam znowu pytanie. Marysi (starszej) od przedwczoraj wyskoczyły
          czerwone plamy na szyi i troszkę krostek na udach. to są te same
          miejsca, w których były krostki na poczatku ...dzisiaj jest 7 dzień
          kuracji. Czy to normalne, czy to oznaka, ze coś nie jest tak...?

          pozdrawiam Monika T
          • kerstink Re: do sigvaris 14.11.07, 10:48
            Wydaje mi sie, ze to znak, ze atakujecie we wlasciwym miejscu.
            • montom77 Re: do sigvaris 15.11.07, 19:42
              i znowu mam pytanko. Czasami mała mówi mi, ze boli ją brzuszek...nie
              często, dzisiaj np.raz...ale wczesniej (przed kuracją) nic takiego
              nie mówiła. Czy jest możliwe, ze ma to zwiazek z lambliami i
              candidą?

              pozdrawiam Monika T
              • kerstink Re: do sigvaris 16.11.07, 07:16
                Moim zdaniem jest to mozliwe. Inni przeciez przy odrobaczaniu wymiotuja, tak
                bylo u mojej corki gdy pierwszy raz ja odrobaczalismy. Ja jeszcze kojarze bole
                brzucha u swojej corki, ale to w zwiazku ze zniszczeniemi kosmkow jelitowych
                przez lamblie. Pomoglo odstawienie glutenu.
                • montom77 Re: do sigvaris 16.11.07, 09:09
                  Dzieki. My juz tez nie jemy glutenu...
                  Jeszcze cos zaobserwowałam...moje córka ma wilczy apetyt. Zawsze
                  ładnie jadła...ale teraz...je i je...to chyba dobrze?
                  No i dzisiaj ją obsypało na buzi...9 dzień na Furazolidonie...mam
                  nadzieje, że to wszystko to pozytywne zmiany...

                  pozdrawiam Monika T
                  • luty71 Re: do sigvaris 16.11.07, 23:32
                    Przy truciu obcych w organizmie pojawia sie dużo dodatkowych toksyn
                    i takie pogorszenie (u różnych osób różne np.: bóle brzucha,
                    biegunka, wymioty, wysypki, świądy, katary, kaszle, gorączka)to
                    dobry znak - organizm musi sie oczyścić. Podawaj córeczce dużo
                    płynów, aby szybciej wypłukiwać toksyny. Nam pani doktor poleciła
                    lewatywy lub olej rycynowy aby przyspieszyć wydalanie toksyn.

                    Jeśli te zmiany na buzi swędzą to zastosuj cos przeciwświadowego
                    np.Fenistil w kroplach.

                    Mój syn (też sie odrobaczamy - narazie robale - następny etap to
                    lamblia)ma taki apetyt, że nie nadążam z przygotowywaniem posiłków i
                    nie wiem czy to odblokowanie po wybiciu obcych (ale synek nigdy nie
                    był niejadkiem) czy wręcz przeciwnie znak, że wciąż coś w nim siedzi
                    i "się stołuje"smile
                    • montom77 Re: do sigvaris 17.11.07, 08:19
                      dzięki...z tym apetytem to tak jak u nas. Marysia zawsze ładnie
                      jadła...ale teraz...hmmm wcinasmile Mam nadzieje, ze to dobray znak.
                      Dzisiaj ostatni dzień na Furazolidonie...od jutra zioła o.
                      Gzregorza. Mam pytanko. Mam zaparzać pół łyżeczki ziółek w szklance
                      wrzątku i pic to 3 razy w dniu? Chyba tak?Mała ma 2 latka.
                      Od jutra też zaczynamy walkę z grzybem (diete juz
                      wprowadziłam)...zobaczymy. Kiedy mam zrobic powtórne badanie na
                      grzyba?...Syropek mam podawać przez 2 tyg.Akuurat zbiegnie to się z
                      2 tyg. brania ziółek...potem 2 tyg. przerwy od ziółek....Czy w tych
                      dwóch tyg.(przewy) mam zrobic badania na grzyba?

                      pozdrawiam Monika T
                      • montom77 Re: do sigvaris 19.11.07, 09:50
                        cześć. Od wczoraj jesteśmy na ziołach o. Grzegorza...po 10 dniwej
                        kuracji Furazolidanem...Marysi na buzi ma nadal krostki. Czy to
                        oznacza, ze dalej ma te robale, czy tak ma być? na udach też jeszcze
                        ma, choć juz bledsze, no i swędzi ją to.
                        Od wczoraj podaję też Flumycon...(przez 2 tyg)...jak myślicie, kiedy
                        zrobić małej ponowne badania na grzyba i na lamblie?

                        pozdrawiam Monika T
                        • montom77 Re: do sigvaris 21.11.07, 14:02
                          może teraz ktoś odpisze? Jesteśmy na ziołach o. Grzegorza od niedzieli
                          czyli dzisiaj 4 dzień...Marysia ma nadal krostki na buzi, szyjce i
                          nózkach...Fakt mniejsze i bledsze ale są...i swędzą. Co robić? Czy w
                          trakcie podawania ziółek też następują dni pogorszenia skóry czy "coś"
                          jeszcze w niej siedzi?

                          pozdrawiam Monika T
                          • kerstink Re: do sigvaris 21.11.07, 14:06
                            Za wczesnie chcesz wiedziec. To wymaga czasu. W innym watku luty71 pisze, ze
                            mozna uzyc np. fenistil na swedzace miejsca. Bedziesz madrzejsza dopiero po tych
                            kuracjach. U nas przy ziol O. Grzegorza byl rowniez swiad, ale nie jakis tragiczny.
                            • montom77 Re: do sigvaris 21.11.07, 14:10
                              no tak nerwus ze mnie...

                              dzięki za odp.
                              • montom77 Re: do sigvaris 24.11.07, 09:23
                                I znowu mam pytanko. Mała kaszle...to raczej reakcja organizmu na
                                ziółka i leki (candida)...czy mam jej cos podawać? Jakiś syropek?
                                Ale jaki skoro wszystki są słodkie? Nie ma gorączki, katarku...tylko
                                kaszel. Mam takie kropelki homeopatyczne, L52...zawsze dawałam
                                dziewczynką jak były przziębione, może cos takiego jej podać?

                                pozdrawiam Monika T
                                • montom77 Re: do sigvaris 24.11.07, 20:56
                                  już sama nie wiem...doszła gorączka...38,5...Może to jakaś infekcja?
                                  Nadal kaszle i teraz ta gorączka sad Co robić? Teraz już śpi...może
                                  trzeba jej było podać jakiś lek przeciwgorączkowy? Nic jej nie dałam
                                  oprócz tego leku homeopatycznego i wit. C...gdzies przeczytałam na
                                  forum, zeby nic nie dawać, zeby przetrzymać....Sama nie wiem co
                                  robić.
                                  Doradźcie coś dziewczyny...proszę....

                                  pozdrawiam Monika T
                                  • 24asia Re: do sigvaris 24.11.07, 22:41
                                    Ja też mam taki sam problem,tylko tyle że mojej małej gorączka
                                    odpuściła sama bez leków,po dwuch dniach,ale ma straszny kaszel tak
                                    ją dusi a szczególnie jak usypia.Daje jej syrop z cebuli na
                                    miodzie.a na noc dzisiaj podałam pyrosal,bo trochę się
                                    obawiam.Właśnie nie wiem co z singvaris nie daje znać o sobie od
                                    paru dni,a ona naprawde jest obyta w tym temacie.Takiego kaszlu moje
                                    dziecko jeszcze nie miało,dodam że jesteśmy po trzy tygodniowej
                                    kuracji balsamem i dzisiaj jest 8 dzień przerwy.
                                    • montom77 Re: do sigvaris 25.11.07, 10:54
                                      No właśnie...u nas też jest kaszel, gorączka już nie ma. wczoraj na
                                      noc dałam jej połówkę czopka paracetamolu...i przeszło. Kaszel jest i
                                      daję jej Deflagminę i herbapect (wiem, ze jest na alkoholu, ale coś
                                      muszę jej dawać na ten kaszel, a ten jest bez cukru)...
                                      Zastanawiam się jak będzie wieczorem, czy gorączka wróci?

                                      Ciekawe co się dzieje z Sigvaris...potrzebna nam jest strasznie!!!!

                                      pozdrawiam Monika T
                                      • 24asia Re: do sigvaris 25.11.07, 14:05
                                        U nas chyba lepiej z kaszlem,tylko katar teraz zrobił się bardzo
                                        śluzowaty i więcej go niż wczoraj.Jak chcesz to zajrzyj na strone
                                        domowe sposoby babuniforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                        f=578&w=55728864 może coś się przyda.Ja od dwuch dni robie małej
                                        okład na piersi z ziemniaka i cebuli,do tego daje syrop z cebuli na
                                        miodzie,a na noc wziełam czosnek rozmiarzdzyłam i zalałam go wrzącą
                                        wodą,super inhalacja.Dzisiaj dołączyła druga córka z takimi samymi
                                        objawami jak mała,czekam co dalej będzi bo narazie nas nie
                                        rusza.Pozdrawiam.Myśle,że wytrzymamy.
                                        • montom77 Re: do sigvaris 25.11.07, 14:14
                                          hmmm ale my jeszcze walczymy z Candidą więc miód nie wchodzi w grę :-
                                          ((( Na razie mała gorączki nie ma...ale kaszel nadal
                                          jest...taki "zatykający" Dzisiaj np. spała tylko 20 min. (drzemka
                                          popołudniowa)...obudził ją kaszel. Najgorzej jest jak śpi...wtedy
                                          się zagrzeje i kaszle...Zobaczymy jak będzie wieczorem.

                                          pozdrawiam Monika T
                                          • 24asia Re: do sigvaris 25.11.07, 15:41
                                            My też walczymy z candida i z obcymi,ale myśle że te trzy dni syropu
                                            z miodem nie zaszkodzą tak bardzo.Moja dzisiaj wogóle nie spała w
                                            dzień,właśnie chodzi i marudzi,ale w nocy położyłam ją bardziej
                                            pionowo i nawet w miare jej się spało,tylko najgorsze było
                                            zaśnięcie,najważniejsze żeby w pokoju nie było za gorąco.
    • kerstink Re: do sigvaris 25.11.07, 21:15
      Wywar z lusek cebuli na kaszel: zalac luski jednej cebuli woda (taki
      kubek), zagotowac i gotowac 2-3 minuty, schlodzic i dac dziecku do
      picia przez caly dzien. U nas rewelacyjnie pomaga na kaszel.
      Gdy goraczka jest 38.5 nie daje jeszcze nic, ale mam juz wieksze
      dzieci.
      Naprawde trudno powiedziec przez internet, czy te objawy sa
      dokladnie po odrobaczeniach, jest to bardzo mozliwe i prawdopodobne.
      Ale oczywiscie mogly sobie tez cos zlapac. Pozwolcie dzieciom
      przejsc chorobe - tak zawsze mowila nasza M.

      • montom77 Re: do sigvaris 25.11.07, 22:07
        wiesz ja staram się nie ingerować..no wczoraj podałam ten czopek, bo
        miała goraczke, dzisiaj nic, ale i temp. mniejsza 37,6...Kaszel jest
        nadal, szczególnie teraz w nocy, budzi ją. Narazie nie panikuje,
        choć szkoda mi jej strasznie. Zobaczę, wstrzymam się jeszcze
        troszkę...chyba, że coś się wydarzy...

        Jutro zrobię ten wywar z cebuli...tylko same skórki, te brazowe?

        pozdrawiam Monika T
        • luty71 Re: do sigvaris 25.11.07, 23:56
          My też jesteśmy w trakcie odrobaczania - 2 dni po siedmiu dniach
          podawania Vernicadisu pojawił sie u synka najpierw mokry kaszel, a
          później takie zaflegmienie, że w piersiach i w krtani mu grało -
          taki sam stan we wrześniu doprowadzil do obustronnego zapalenia
          płuc - bałam się strasznie powtórki (nasza pediatra po osłuchaniu
          stwierdziła delikatne szumy - kazała obserwować i podac
          Mucosolvan) - dr M zaleciła na taką flegmę: nacieranie pleców i
          piersi maścią rozgrzewającą, a na to nałożenie na 2 godziny
          nagrzanego w piekarniku ręcznika, oklepywanie, bańki (baniek nie
          stawiałam), podała też nazwy 2 leków homeopatycznych wskazanych w
          takich stanach (też nie podalam) - zaflegmienie trwało noc i jeden
          dzien i przeszło samo ( podałam 2 razy Mucosolvan) - organizm sie
          oczyścił (tak mówiła M - to śluz "porobakowy")
          • kerstink Re: do sigvaris 26.11.07, 07:18
            M. nam radzila rowniez ciepla kapiel i nastepnie oklepac. Luty71, jakie to leki
            homeopatyczne, ciekawa jestem.
        • kerstink Re: do sigvaris 26.11.07, 07:20
          > Jutro zrobię ten wywar z cebuli...tylko same skórki, te brazowe?

          Tak, te brazowe.

          To nie mial byc zarzut z tym lekiem na goraczke.
          • 24asia Re: do sigvaris 26.11.07, 08:23
            do Kersting ile podawać jednorazowo dwu latkowi a ile ośmio.Chodzi
            mi czy na łyżeczce,czy pić ze szklanki jakie dawki i co ile.I
            jeszcze na jaki kaszel jest ten syrop z łusek cebuli na mokry,czy
            suchy.Moje dziewczyny mają taki gesty ciężko im odksztusić.
            • montom77 Re: do sigvaris 26.11.07, 09:11
              dzięki. zaraz zabieram się do robienia syropu...
              Mała kaszel ma raz suchy, raz mokry...ale po gorączce ani śladu...może
              z czasem przejdzie. Daję jej deflagmin i Herbapect...może szybciej
              będzie odkrztuszać...oby.

              I jeszcze mam pytanko. Ziółka o. Grzegorza podawać przez 2 czy 3
              tygodnie? W niedzielę mija nam 2 tydzień i nie wiem czy robić przerwę
              czy dawać jeszcze jeden tydzień i potem przerwa... Jak byście zrobiły?

              pozdrawiam Monika T
              • kerstink Re: do sigvaris 26.11.07, 09:17
                O ile dobrze pamietam, to na opakowaniu pisza o dwoch tygodniach. Jesli tak
                pisza, to zrobilabym przerwe.
            • kerstink Re: do sigvaris 26.11.07, 09:16
              Swojej 5-latce dalam kubek przez caly dzien, pila roznie, raz pol kubka, raz
              pare lykow, zawsze troche kiedy pamietalam (nie smakuje to rewelacyjnie). Daje
              na kazdy kaszel, ale u nas to czesciej jest mokry, rzadko suchy. M. nie mowila o
              rodzaju kaszlu.
              • montom77 Re: do sigvaris 26.11.07, 09:56
                no tak na opakowaniu pisze o 2 tygodniach, ale gdzieś tu na forum
                dziewczyny pisały o 3 tygodniach...ale zrobię 2 tygodnie i 2 tygodnie
                przerwy...
                Tylko, żeby ten kaszel przeszedł...żeby nie było z tego jakiś
                komplikacji...

                pozdrawiam Monika T
                • 5_monika Re: do sigvaris 26.11.07, 16:05
                  postawiłabym bańki, 2 szt co 2 dni
                  pzdr
                  • montom77 Re: do sigvaris 26.11.07, 21:44
                    Jutro idę z małą do lekarza...niech ją osłucha. Dzisiaj znowu
                    kaszel, gorączki brak. Kaszel jet taki gardłowy, raz sie odrywa, raz
                    nie...Zobaczę co lekarz powie...

                    Co do baniek...to chętnie bym spróbowała...nie chce małej dawać
                    zbędnych lekarstw...Jakie są najlepsze, jak podawać...trudno? Nie
                    mam zielonego pojęcia "czym się je je"...
                    Wywar z cebuli dzisiaj mala tez wypiła...
                    Zobaczę...mam nadzieję, ze lekarka nic nie "usłyszy"...

                    pozdrawiam Monika T
                    • 5_monika Re: do sigvaris 27.11.07, 10:41
                      jak nie masz żadnych w domu to kup chińskie gumowe, powinny być w
                      aptece albo zamów.Napiszę Ci później jak stawiać.Choć tysiące razy
                      pisałam już o tym np.na forum Homeopatia.
                      pzdr
                      • montom77 Re: do sigvaris 27.11.07, 11:07
                        dzięki...przyszłyśmy od lekarza...Marysia ma zapalenie płuc. Dostała
                        zastrzyki Biofuroksym 2 razy dziennie przez 7 dni...Już jeden dostała
                        w przychodni...Nie wiem co robić. Po zastrzykach mala ma jeszcze
                        dostawać antybiotyk w zawiesinie....
                        Nie wiem co robić...może te bańki "ustrzegły by " nas od tej drugiej
                        dawki antybiotyku?

                        A i jeszcze jedno...jesteśmy teraz w 9 dniu kuracji ziółkami o.
                        Grzegorza...przerwać czy dawać jeszcze te 5 dni...Wcześniej piła
                        Furazolidon...

                        No ręce mi opadają...ciekawa jestem czy moja młodsza córka coś załapie
                        (ma teraz 7,5 miesiąca)...

                        pozdrawiam Monika T
                        • kerstink Re: do sigvaris 27.11.07, 13:03
                          Niedobrze. Nadal mysle, ze to efekt wybicia obcych. Czytalam, ze one gromadza w
                          sobie drobnoustroje, ktore sie uwalniaja dodatkowo do samego zatruwania przez
                          swoja obecnosc.
                          • montom77 Re: do sigvaris 27.11.07, 13:17
                            Ano niedobrze....Teraz mała ma gorączkę...38,5...na razie nic nie
                            podaje, ale chyba będę musiala dać czopek...

                            I jeszcze jedna sprawa...mała uskarża się, ze boli ją pupa. Nie wiem,
                            czy to efekt "pozbywania" sie grzyba, czy robaki atakują? Już nic nie
                            wiem...

                            pozdrawiam Monika T
                            • kerstink Re: do sigvaris 27.11.07, 13:29
                              Moja corka zwracala uwage na pupe, gdy grzyb szalal - wtedy i wokol odbytu, i
                              wokol miejsc intymnych bylo wszystko czerwone. Wtedy smarowalam kremami dla
                              niemowlat, to ulzylo.
                              W trakcie pozbywania sie robakow byly krostki na pupie, ktore nie zauwazyla,
                              przynajmniej na tyle, zeby mi o tym mowic.
                              Czy twoja moze ci powiedziec, jak to boli (piecze, swedzi, jest czerwone) ?
                              • montom77 Re: do sigvaris 27.11.07, 13:49
                                Marysia mówi, ze ją boli pupa...ja zauważyłam, ze jak chce jej się
                                kupkę, albo gdy sobie pruknie, to wtedy się skarży że ja boli. Kupę
                                robi raczej rzadką i tak na raty...no i troszkę popuszcza w majtki...
                                pupy raczej nie ma czerwonej...krostek tez nie zauważyłam.

                                pozdrawiam Monika T

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka