monika-onuf
28.12.07, 14:24
Nie wiem co mam o tym myśleć. Moja pół roczna córeczka ma skazę białkową, ja
jestem na diecie. Jednak w święta nie wytrzymałam i zjadłam kawałek ciasta z
mlekiem kondensowanym, potem jeszcze kawałek i jeszcze kawałek. Następnego
dnia spodziewałam się reakcji, ale nic się nie pojawiło. To już trzeci dzień
jak próbuję to ciasto i nic na skórze małej się nie zmienia. Zatem czy jest
możliwe, że podczas gotowania tego mleka przez dwie godziny to co jest w nim
uczulającego tak jakby się "wygotowało"??? Wiem pytanie brzmi głupio, ale nic
innego mi nie przychodzi do głowy. Acha, jakieś dwa miesiące temu próbowała
jogurt naturalny i reakcja skórna była następnego dnia. Dodam jeszcze że skóra
małej cały czas pozostawia wiele do życzenia, ale po tym moim grzeszku
spodziewałam się wyrazistej reakcji.