magdalenka77
03.01.08, 21:41
Mój 2,5 latek dziś tak widowiskowo zrzucił miseczkę z resztką
twarożku, że musiałam potem odizolować 8-miesięczną córeczką
alergiczkę i myć podłogę, żeby potem raczkujący niemowlak nie
natrafił na odrobinę zakazanego nabiału i ...
I tak sobie pomyślałam, że ja mogę być sobie na drakońskiej diecie,
uważnie czytać etykiety zwłaszcza o "ilościach śladowych", myć ręce
przed przygotowywaniem posiłków dla siebie i dla małej, a tu zwykły
przypadek może tak nabruździć. Ile razy nie przyuważę, że synek coś
tam nabroił i gdzieś dostał się mały kawałek zakazanego jedzenia?