kuleczek
15.01.08, 22:42
Jesli to mozliwe wogole przez net to bardzo prosze o rade, pisalam
juz jeden post 2 dni temu ale nikt nie odpowiedzial...wiec kieruje
go teraz do Ciebie osobiscie. Sprobuje nakreslic sytuacje jaka jest
mw od roku. W maju 2007 corka(lat 3, zdiagnozowane testami
uczulenie na jajko i mleko krowie) miala bardzo ostry stan
alergiczny (cala buzia spuchnieta, plamy i kaszkowata wysypka
koloru wisniowego,usta jak u czarnoskorych, na nadgarstkach rany,
liszaje na nozkach) dostala fenicort(chyba o ile dobrze pamietam) w
zastrzyku i zyrtec z marszu. Sytuacja powtorzyla sie kilka razy ale
juz nie tak tragicznie w okresie wiosenno-letnim, Zauwazylam tez ze
po kontakcie z kotem i koniem dostawala podobnego stanu plus katar
i lzawienie oczu. Ale cala sytuacja od pazdziernika przybrala inny
obrot. Wtedy objawy wygladaly tak: czerwone obwodki liszajowate
wokol oczu, blada twarz z sincami po oczkami, liszajowate zmiany
wokol ust, pozatym cale cialko nie idealne ale w porzadku jak na
nia, oprocz tego kaszel w nocy taki jakby szczekajacy,czasem
zgrzytala zebami. Lekarz alergolog zalecila zyrtec, a od poczatku
stycznia singulair 1 tabl na noc. Pytala na wizycie czy mala
pociera nosek (zdziwilo mnie to pytanie bo nic takiego nie
zauwazylam). Leki malo daja, tzn sa stany polepszenia ale na krotko
i pozniej znow to samo. Zrobilam badanie u Kamirskiej na robaki,
lamblie i grzyby i nic nie wyszlo.Poczytalam o pasozytach i
poprosilam lekarke pediatre o recepte na cos na robaki. Dala
pyrantelum. Kazala wziac 2 dawki jedna 3,5 ml (mala wazy prawie 16
kg) druga za tydzien (oboje z mezem tez 2 dawki razem z dzieckiem).
W dniu podania 1 dawki dosiadlam sie do tego forum i wyczytalam w
jakims watku, ze schemat leczenia skutecznego jest 3 dni leku, 10
przerwy, 3 dni leku, 10 przerwy i 3 dni leku. Dzis 3 dzien jak
zazylismy wszyscy pyrantelum. Czy wg Ciebie i na podstawie mojego
opisu sytuacji dobrze zrobilam ze dalam 3 dni leku? Czy to moga byc
robaki po objawach skoro w kale nie wyszly? Alergolog nawet slowem
nie wspomniala o robakach....dodam tez ze pierwsza noc po podaniu
leku byla okropna. Dziecko cale zapocone, twarz spuchnieta, liszaje
wszedzie, pojawily sie teraz na raczkach i nozkach, na pleckach
tez, buzia byla w podobnym stanie co wtedy w maju (czerwona i usta
spuchniete), corcia sie drapala okropnie, zasnela po wapnie i
dodatkoej dawce zyrtecu. Czy to swiadczy o tym ze te toksyny
zaczely z niej wylazic? mam teraz zrobic 10 dni przerwy i znow
seria 3 dniowa leku? wysprzatalam caly dom, zmiana poscieli
recznikow, dezynfekcja toalet, nocnikow etc, czy my z mezem tez
mielibysmy za te 10 dni tez brac leki tak jak corcia? Prosze jesli
mozesz ocenic to wszystko co napisalam to bede wdzieczna za rade.
kuleczek