Dodaj do ulubionych

Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-(

29.01.08, 00:42
Kręcę się wokół tematu odrobaczania mojego synka i muszę założyć
jeszcze jeden post,bo nie spotkałam podobnego tematu wertując forum.
Chodzi mi o działania niepożadane albendazolu, ale nie te "typowe"
przy odrobaczaniu, o których tu piszecie.
Zaczęliśmy odrobaczanie Vermoxem - 3 dni x 2 tabl.
Po 10 dniach przerwy miałam zamiar podać małemu Zentel (1 buteleczka
x 1 dzień).I potem ponownie po 10 dniach,a na końcu jeszcze raz
Vermox.
Ale dziś znalazłam coś, co mnie niepokoi.
Lek ten nie jest dopuszczony do obrotu w Stanach przez FDA do
leczenia glistnic niestety.
A poza tym, na jakiejś stronie internetowej bodajże gabinetu
weterynaryjnego przeczytałam,że raczej nie stosuje się albendazolu w
odrobaczaniu zwierząt ze względu na bardzo niepożądane
działania,m.in. supresja szpiku kostnego.
Nie wiem co o tym myśleć.
Czytam tu,na forum,że to jeden z najbardziej polecanych i
skutecznych leków na glistę a tu takie informacje.
Już teraz to kompletnie nie wiem co robić.
Musiałam to napisać, bo nie spotkałam się z podobnym wątkiem.
Może dziewczyny bardziej zorientowane w temacie coś napiszą.
Ja jestem lekko przerażona leczeniem tej całej glisty...
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 29.01.08, 07:14
      > Lek ten nie jest dopuszczony do obrotu w Stanach przez FDA do
      > leczenia glistnic niestety.

      A czy mozesz podac, gdzie to jest napisane ? Zauwaz, ze procedury w Europie sa
      niezalezne od FDA. Ciekawe byloby wiedziec, dlaczego nie jest dopuszczony.

      Mysle, ze z zadnym lekiem nie nalezy przesadzac. Jednak lepiej troche sie truc
      Zentelem, niz miec gliste. Przeciez nie masz tego jesc przez kolejny rok.
      • 5_monika Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 29.01.08, 13:09
        a pyralgin dla przyładu, przeczytaj, ja często zjadałam kiedyś,
        zobacz jakie może mieć działania niepożądane.Często daje się przy
        b.wysokiej gorączce dziecku czopek.
        pzdr
        • kerstink Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 29.01.08, 13:18
          To do autorki ?
    • kuka74 Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 29.01.08, 13:35
      Ja dzisiaj odebrałam wyniki badań mojego synka i okazało się , ze ma
      jaja glisty w kale. Od razu byliśmy u pediatry i dostał tylko zentel
      (mój syn ma skończone 5 miesięcy) i pediatra powiedziała, ze to
      wystarczy. Może spróbuj podać dziecku tylko ten lek, skoro co do
      niego nie ma takich dużych wątpliwości? Ja w domu mam psa i kota i
      chyba nie uniknę wtórnych zakarzeń glistą, bo moje zwierzaki kochają
      synka i tylko patrzą jakby się do niego "przykleić" i chyba mycie
      rąk i zasady higieny nic nie dadzą sad Odrobaczanie też nic nie
      pomaga, bo chyba można takie jaja przynieść z dworu chociażby na
      butach? Albo mój pies przyniesie je na pysku sad My też mamy się z
      mężem odrobaczyć, tym samym lekiem, ale zastanawiam się czy to
      wszystko ma sens, bo przecież z dzieckiem ma kontakt mnóstwo osób,
      wszyscy dotykają go za rączki całują po twarzy, a skąd wiadomo czy
      glisty nie ma np. babcia, albo dziadek, ciocia czy ktokolwiek inny?
      Więc moim zdaniem lepiej podać dziecku lek, wokół którego jest
      mniejsze zamieszanie i profilaktycznie robić badania kału np. 1x w
      miesiącu - koszt to 5 zł.

      Za 2 tygodnię powtórzę badania i zobaczę co wtedy...
      • sigvaris Re:kuka74 29.01.08, 13:56
        Glista wydala jaja co 28 dni. badanie za 14 dni może więc nic nie
        wykazać.
        • emilia74 Re:kuka74 29.01.08, 15:43
          kuka74-Zentel to właśnie albendazol.
          Dziewczyny-mi nie chodzi o działania niepożądane te z ulotki leku
          typu:bóle brzucha, wymoty,biegunki itp.Ja wiem,że każdy lek pewnie
          zupełnie obojętny nie jest.
          Ale dziś byłam u weterynarza po leki na odrobaczenie psa i teściów
          kota i trochę z nim na ten temat również porozmawiałam - to też w
          końcu lekarz.A sądzę,że wiedzę na temat pasożytów ma większą niż
          niejeden pediatra.I on mi też powiedział,że albendazolem(Zentelem)to
          on by nawet psa czy kota nie odrobaczał...
          Najczęściej stosuje Vermox,Pyrantel,Levamisol,Combatrin i jeszcze
          coś tam-nie pamiętam nazw.
          No skoro dr weterynarii (starszy facet, z wieloletnim doświadczeniem)
          nie proponuje mi Zentelu nawet dla psa?
          Ja mam już taki mętlik w głowie,że szok.
          Za dużo czytam na ten temat po prostu.Jak bym mniej wiedziała-
          byłabym spokojniejsza.
          • kuka74 Re:kuka74 29.01.08, 15:48
            Jesuuu! Teraz to ja też już nic nie wiem! Lepiej zrobię tak jak
            radzi lekarka i już, bo chyba nic innego z tego nie będzie sad Moj
            synuś ma dopiero 5 miesięcy i jemu nie wszystko można podać, bo jest
            za malutki sad(( Najgorsze, ze kocham moje zwierzaki, ale jak sobie
            pomyślę, że one cały czas mogą zarażać, to szlag mnie trafia. Wydaje
            mi się też, ze można się chyba zarazić też od człowieka, a ja mam
            takie towarzystwo zwierzolubne i wszyscy śpią i całują swoje psy i
            koty i tez mogą mieć tą glistę sad Ciekawe czy od nich też może się
            zarazić mój syn?

            Myślę, że powinnaś zrobić tak jak radzi pediatra i po prostu jemu
            zaufać (ja też tak zrobię), bo inaczej to doprowadzimy się do
            wariacji! sad(

          • kuka74 Re:kuka74 29.01.08, 15:59
            A i jeszcze jedno (ja gaduła jestem), gdy ja byłam mała wychowywałam
            się z psem i też jak każde dziecko wszystko brałam do buzi i nie
            rozumiem czemu się nie zaraziłam? A może ta glista we mnie siedzi od
            tylu lat??? smile i ja zaraziłam moje dziecko? To tak dla żartów wink

            Wiem tez na przykładzie innych leków, że przykładowo taki czeski lek
            na odchudzanie w Czechach jest sprzedawany, a u nas nie można go
            dostać. Sama go testowałam i uważam, że jest rewelacyjny, ale pewnie
            na niektórych działa niekorzystnie i może u nich wywołuje skutki
            uboczne.
            Myślę, że do sprawy leków na glistę też trzeba podejść z pewnym
            dystansem, bo inaczej to nieczego nie można byłoby podać, bo tak
            naprawdę, to każdy lek jedno leczy drugie niszczy sad A jeśli chodzi
            o weterynarzy, to ja również dzisiaj dzwoniłam do lekarza moich
            zwierzaków i on nic takiego nie mówił mi o tym Zentelu, więc może to
            też jest tak, ze ilu lekarzy tele opinii uncertain

            Myślę, że zrobię tak jak radzi mi pediatra. Pozdrawienia!

        • kuka74 Re:kuka74 29.01.08, 15:43
          Dzięki za podpowiedź, ale nie rozumiem dlaczego podanie leku
          powtarza się po 3 tygodniach, przecież to 21 dni? Na ulotce leku
          polecają powtórzyć podanie leku po 2-3 tygodniach, więc tak zrobię,
          ale teraz mam wątpliwości sad Badanie kału powtórzę za miesiąc.
          Dzięki za radę smile
          • emilia74 Re:kuka74 29.01.08, 22:03
            Masz rację-zwariować od tego nadmiaru informacji możnasad
            Była bym duuuuużo spokojniejsza, gdybym wielu rzeczy nie doczytała.
            Wtedy zrobiłabym dokładnie tak, jak mówi prowadząca dziecko pediatra.
            A tak? Ja już głupieję od nadmiaru tej wiedzy...
            Mam tysiące wątpliwości.
            To nasze pierwsze starcie z glistą.
            I nie wiem, czy mimo wszystko nie zrobię tak jak mi radziła lekarka-
            "dorzucając" dodatkowo jeszcze jedną serię leku.
            My mamy przepisany Vermox - 2 razy dziennie przez 3 dni i powtórka
            po 4 tygodniach.
            Ja mam zamiar lekko to zmodyfikować, tzn.2x3 dni, 10 dni przerwy;2x3
            dni, 10 dni przerwy i ponownie 2x3 dni.Mam wykupione dwa opakowania
            Vermoxu,a wiem,że bez problemu kupię trzeci.I tak chyba zrobię.
            Szczerze powiem,że kompletnie nie mam zaufania do Zentelu - mimo,że
            tu na formu jest chyba najwięcej zwolenniczek tego właśnie leku.
            Pomijając co wyczytałam o Zentelu, to moje otoczenie znajomych i
            znajomych znajomych najbardziej sobie chwali Vermox właśnie...
            Zentel ma w moim kręgu taką sobie opinię -jest kilka osób,którym
            pomógł,ale większość radzi mi jednak nic nie kombinować, tylko dać
            dziecku ten przepisany Vermox.
            A ja o niczym innym ostatnio nie rozmawiam,jak o pasożytach,bo
            leczenie przed nam. Jestem nim coraz mocniej przerażona.
            • luty71 parę słów o glisdzie 29.01.08, 23:13
              Swego czasu również walczylismy z glistą i naczytałam się trochę o
              cyklu rozwojowym tego pasożyta i o sposobach zarażenia sie nim.
              1.Jaja glisty ludzkiej, które znajdują się w kale ludzkim mają
              postać nieinwazyjną tzn., że nawet jeśliby (przepraszam) zjeść kał
              osoby zarażonej - takim jajem się nie zarazimy. Aby jajo glisty
              ludzkiej przybrało postać inwazyjną MUSI poleżeć parę tygodni w
              ziemi, w odpowiedniej temperaturze i wilgotności - dopiero wtedy
              jeśli znajdzie się w naszych ustach - zaraża.
              2.Najczęstsze drogi zarażenia: brudne owoce i warzywa, które miały
              kontakt z ziemią (uwaga na kupne sałatki warzywne i soki
              marchewkowe - nie mamy do końca pewności, czy zostały dobrze umyte),
              kontakt z ziemią, gdzie wcześniej ktoś się załatwił (ale TYLKO
              człowiek - psy i koty maja swoje glisty i choroba wywołana przez nie
              to toksokaroza - gorsza sprawa)- mój syn zaraził, się w parku
              podczas zabawy z jesiennymi liścmi.
              3.Zarażenie glistą od drugiego człowieka (przez kał)jest mało
              prawdopodobne (konsultowałam sprawę z parazytologiem) - inaczej ma
              się sprawa na przykład z owsikami - jaja składane przez samice wokół
              odbytu człowieka sa gotowe do dalszego zarażania.
              4.Od psa nie zarazimy sie glistą ludzką- możemy jednak zarazić się
              za jego pośrednictwem, kiedy to na sierści przyniesie ziemię, w
              której znajdować będą się inwazyjne jaja glisty
              5.jaja glisty możemy również wnieść do domu na butach

              PS Co do Zentelu to synus (wtedy niecałe 3 latka) dostał
              kilkanaście razy to lekarstwo - jednak 5 miesięczny maluszek to
              maluszek - dla mojej córki (wtedy 21 miesięcy) nasza lekarka
              zapisała Pyrantelum
    • sigvaris Re: hmmm, 29.01.08, 22:56
      O każdym leku, który naprędce wrzucam do wyszukiwarki znajduję:

      1. Aspiryna dla przykładu.
      Astma Aspirynowa
      U niektórych dorosłych chorych na astmę oskrzelową atopową i nieatopową
      przyjęcie aspiryny i innych niesteroidowych leków przeciwzapalnych wyzwala
      ciężką, czasami nawet zagrażającą życiu duszność.
      Zwykle towarzyszą jej inne objawy takie jak wodnisty katar, rumień twarzy, szyi
      i tułowia, przekrwienie spojówek oraz bóle w nadbrzuszu. Ta postać astmy ma z
      reguły ciężki, postępujący przebieg i wymaga przewlekłego leczenia
      kortykosteroidami, nierzadko nawet doustnymi.

      Dalej o aspirynie:
      Kwas acetylosalicylowy nie jest jednak cudownym lekiem, pozbawionym
      jakichkolwiek działań niepożądanych. Przede wszystkim zwiększa ryzyko krwawień
      wewnętrznych, dlatego nie powinien być nadużywany. Reszta pod linkiem:
      www.fnp.org.pl/prasa/rz05-12-1998.html

      Każdy lek, dodam każdy lek może powodować skutki uboczne.Więc wrzucam dalej.

      2. Aspiryna to niewinny przykład. Dzieci, u których nie rozpoznano robaczyc w
      pierwszej fazie są leczone sterydami, lekami antyhistaminowymi. A co do mega
      popularnego Eurespalu (w USA nie ma w sprzedaży):
      www.forumneurologiczne.pl/forum/vt,41,235,3638,60
      3. Tu tylko mały wtręt o skutkach ubocznych sterydów:
      www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Skutki_uboczne_kortykosteryd%C3%B3w
      i jeszcze wnioski z badań w Finlandii:
      Wnioski: Przewlekłe stosowanie wziewnych preparatów kortykosteroidów powoduje
      niewielkie, ale znamienne, zahamowanie osi podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowej
      u dzieci chorych na astmę, efekt flutikazonu w dawce 200 ug/24 h jest jednak
      mniejszy niż budezonidu w dawce 400 ug/24 h. Leczenie budezonidem powoduje
      ponadto znamienne zwolnienie tempa wzrastania dzieci.


      4. Wracając na grunt już całkiem nam bliski. Witamina C, ale sztuczna, czyli
      kwas askorbinowy, właśnie taka jaką kupujemy w aptece i leczymy się... Zobacz:
      "Dziś wiemy, iż sztuczny kwas askorbinowy jest chemicznym związkiem
      prawoskrętnym i zakwasza organizm. Jako syntetyk, może powodować kamienie w
      nerkach lub inne problemy zdrowotne. Zatem przyjmowanie większych dawek
      syntetycznej wit. C (kupujesz ją w aptece) posiada skutki uboczne". Oczywiście
      nie mam namyśli naturalnej witaminy C jaką np. jest acerola.

      5. Powtórzę - każdy lek może powodować skutki uboczne. Jak widać z linków -
      powoduje je po dłuższym zażywaniu (przykłady aspiryny, sterydów, wit. C sztucznej).

      6. Leki typu albendazol nie są podawane ciągle u ludzi. U zwierząt owszem, bo
      dobry właściciel psa odrobacza go co 3 msc, czasami co pół roku (choćby z powodu
      tego, ze np. pies często spożywa kał innego psa). Albendazol poza wszystkim nie
      jest typowym preparatem do odrobaczania zwierząt, ale o tym w drugim poście.

      7. Tu masz info o Vermoxie:
      www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2269
      Jest tam info:
      "U dzieci poniżej 2 roku życia zaobserwowano napady skurczów mięśni w związku ze
      stosowaniem Vermoxu, dlatego leku nie wolno podawać w tej grupie wiekowej". Być
      może dlatego Vermox nie jest produkowany w postaci zawiesiny! Jak wspomniany
      Zentel lub Pyrantelum. A postać zawiesiny produkuje się właściwie tylko dla
      dzieci (sądząc po dawkach i pojemności leku). Zawiesina jak wiadomo tez jest
      łatwiejsza do podania małemu dziecka niż tabletka, która nawet rozkruszona, ale
      dziecko może się zakrztusić jej drobinami. Dlatego nie tyle polecamy, co
      wskazujemy mniejsze zło.
      Za lek najbezpieczniejszy u dzieci uważa się Pyrantelum. Niestety jest to lek
      stary i jego skuteczność uważana jest obecnie za małą.
      Zentel jak piszesz może mieć także skutki uboczne.

      8. Jednak wszystkie leki niosą za sobą pewne ryzyko. Kiedyś na glistę stosowano:
      picie nafty (czystej). Sadzisz, że było mniej ryzykowne?


      9. Pozostawienie lub jego złe leczenie (czyli de facto pozostawienie) pasożyta
      grozi :
      "W dłużej trwającej glistnicy może rozwinąć się niedożywienie i zahamowanie
      rozwoju fizycznego. Ze względu na wydalanie przez pasożyta substancji o silnym
      działaniu alergizującym często w przebiegu choroby pojawiają się zmiany skórne,
      zapalenia spojówek i obrzęki powiek, nieżyt nosa, spastyczne stany oskrzeli itp.
      Zmiany te obserwuje się także u osób mających kontakt z zarażoną osobą lub
      stykających się z jakimikolwiek postaciami glisty ludzkiej, np. w laboratoriach.
      Najbardziej niebezpieczne są powikłania glistnicy. Odruchy wymiotne mogą
      spowodować przesuwanie się pasożytów w górę przewodu pokarmowego i mogą
      doprowadzić do niedrożności górnych dróg oddechowych. Często glisty wnikają do
      dróg żółciowych, trzustki czy wyrostka robaczkowego powodując niedrożność dróg
      żółciowych, przewodów trzustkowych czy nawet niedrożność przewodu pokarmowego".
      Tylko też się nie wystrasz, tu chodzi o stan długotrwałej glistnicy.

      10. I na tym kończę. Na szczęście to Ty podejmiesz decyzję o tym, jak będziesz
      leczyć dziecko. I nie po to tu pisze, żeby Cię namawiac do jakiegokolwiek leku.
      Pisze to, co mi zdrowy rozsądek w tej chorej rzeczywistości zarobaczonych dzieci
      (także moich) podpowiada. Leczenie robaczyc czy giardiaz (lamblioza) nie jest
      łatwe. Bo pasożyty to poważny problem i nie da sie tego leczyć łatwo. Masz
      ciężką decyzję, albo już masz za sobą ten moment jej podjęcia.
      Mogę Ci tylko powiedzieć, ze większość z nas miała identyczne dylematy. Lęki i
      obawy.

      Nikt tu nikomu nic nie radzi - łatwą ręką sypiąc info o lekach. To wybór między
      złem mniejszym a gorszym. Taka prawda.
      • kuka74 Re: hmmm, 30.01.08, 09:06
        Ponieważ temat glisty rozpoczął się u mnie w dniu wczorajszym
        (odebrałam wyniki badań, które sama zleciłam - mój synek nie ma
        żadnych objawów, ale ja oczywiście nadgorliwa matka zrobiłam badania
        i sobie kłopot), postanowiłam się wstzrymać jeszcze z podaniem leków
        mojemu dziecku.

        Wczoraj ponownie byliśmy wieczorem u pediatry na szczepieniu i
        powiedziałam lekarce o moich wątpliwościach. Widzę, ze ona sama ma
        niewielką wiedzę na ten temat, ale przyznała, ze dziecko 5
        miesięczne, u którego stwierdzono jaja glisty ludzkiej w kale,
        raczej nie mogło się zarazić od zwierząt, bo to przecież glista
        ludzka. Przyznam, że mój pies (bo kot nie wychodzi na dwór) wnosi na
        łapkach pewnie mnóstwo zarazków i ładuje się wprost na łóżko (tak
        pozwalaliśmy na to, gdy nie było dziecka, a teraz nie potrafimy jej
        oduczyć).
        Rozmawiałam też z naszym znajomym weterynarzem, który też
        stwierdził, ze glista ludzka to glista ludzka (ja gdzieś na forum
        wyczytałam, że psy i koty mogą być nosicielami glisty ludzkiej, ale
        może ktoś po prostu źle odczytał informację na ten temat, bo np.
        chodziło właśnie o to błoto na łapkach). Nasz weterynarz kazał mi
        pobrać kał psa, kota i mojego synka i on zawiezie do swojego
        sprawdzonego laboratorium, gdzie ponoć wiedza laborantek jest
        wysoka. Sprawdzimy to jeszcze raz (wcześniejsze badanie kału sama
        zleciłam i było wykonywane tylko 1 raz).
        Wczoraj wyczytałam też gdzieś na forum, ze laborantki (większość)
        nie potrafią rozróżnić jaj glisty ludzkiej od glisty odzwierzęcej, a
        często też mylą ziarna skrobi z jajami glisty.
        To link do tego forum
        www.forumpediatryczne.pl/forum/vt,0,235,38936
        A może spróbuj tak jak ja jeszcze raz przeprowadzić badania, może to
        jednak zła diagnoza?
        Słyszałam też, ze można oddać kał do badania do Akademi
        Parazytologi, ale nie wiem jak możnaby to zorganizować? czy napisać
        do nich, a oni zgodzą się na przesłanie próbki? Ja jestem z Dąbrowy
        Górniczej i nie mam pojęcia gdzie mogłabym oddać próbkę kału do
        badania wykonanego przez profesjonalistę? (czy tym się zajmuje
        również parazytolog)

        Jeśli ktoś ma tego typu informację bardzo prosze o pomoc...

    • sigvaris Re: zarys z weterynarią i zwierzętami w tle 29.01.08, 23:49
      1. Pasożyty ludzkie to pasożyty ludzkie. Od zwierząt ciężko nimi się zarazić.
      Mogą je przynieść na sierści, łapach (razem z ziemią, gdzie leżakowały larwy).
      Ale całując się ze zwierzęciem prędzej zarazimy się pasożytem zwierzęcym niż
      ludzkim. Czyli też glistą, ale nie ludzką - co kocią lub psią. Zarażenia
      pasożytami zwierzęcymi to zupełnie inny problem niż tzw. robaczyca. To zespół
      chorób u człowieka o nazwie toksokaroza.
      Więc oczywiście można wiele zwalać na zwierzęta, ale to nie jest takie proste w
      przypadku glisty ludzkiej, czy owsika itd.

      2. Wspólnie ze zwierzętami możemy za to miec lambliozę, włosogłówkę.

      3. Mamy inne przewody pokarmowe ( może i podobne, ale jednak inne), więc inne
      leki działają na zwierzęta, inne na ludzi. Nawet jeśli zastosujemy te same leki
      ich działanie i oddziaływanie będzie więc trochę inne u nas i u naszych pupili.

      4. Dwa spośród leków, które wymienił lekarz - Levamisol,Combatrin - mają
      zastosowanie u zwierząt, w tym ptaków i ryb. Wynika to właśnie z różnicy między
      pasożytami, które pasożytują w organizmach zwierząt i u nas. Wynika to także z
      innych przesłanek (patrz pkt.3). Generalne stosuje się inne leki do leczenia
      pasożytów u nas i u zwierząt.
      Wiem mało o leczeniu pasożytów u zwierząt, ale z tego co wiem nawet pyrantel
      (Pyrantelum ) stosuje się z innymi lekami (raczej nie jako jeden lek).

      5. Mobendazol (Vermox) w weterynarii chyba tez stosuje się raczej rzadko - jest
      ona liście leków zakazanych do stosowania u zwierząt mlecznych, zwierząt,
      których mięso ma byc przeznaczone do spożycia.. Zostają domowe pupile i tu wiem,
      ze może być stosowany do włosogłówczyzny np. u kotów, psów. Nie jest więc to lek
      podstawowy w weterynarii o którym lekarze wiedzą bardzo dużo i często go
      stosują. Ale to moja dość ograniczona i pobieżna wiedza z zakresu leczenia zwierząt.

      6. Albendazol (Zentel)też nie jest lekiem powszechnie stosowanym w weterynarii.
      O ile w ogóle. Znów podkreślę, ze nie jestem specem od zwierząt i ich robaczyc,
      ale nawet jako laik stawiam taką tezę publicznie.

      7. Wielokrotnie na tym forum pisałam o lekarzach weterynarii jako lepszych
      znawcach pasożytów. Parazytologię mają dużo dłużej niż lekarze na medycynie. Bo
      to fakt. Lepszych bo często potrafiących ich szukać mikroskopem. To także wynika
      z zakresu zajęć na weterynarii. Lepszych bo leczących nas i zwierzęta solidarnie
      w przypadku wspólnych pasożytów (jak np. lamblioza). Ale lekarze weterynarii nie
      leczą ludzkich pasożytów! I de facto nie stosują powszechnie leków, które mają
      zastosowanie przy robaczycach u ludzi.
      Rozumiem, ze Pan Dr bardzo chciał Ci pomóc, ale jeśli chodzi o leczenie
      człowieka to wolę naszego lekarza, który specjalizuje się w leczeniu pasożytów u
      ludzi. I robi to już 25 lat.

      8. Tym razem kończę wcześniej.
      Polecam stronę:
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=961&print=1&_tc=3B826E555E9A4CA79C48530D21ECAD63
      Tam jest opisane dlaczego albendazol nie jest rejestrowany przez FDA, w jakich
      przypadkach się go poleca, a kiedy nawet bardziej niż inne leki.
      • emilia74 Re: zarys z weterynarią i zwierzętami w tle 30.01.08, 18:20
        Sigvaris-ja to wszystko wiem!
        Wierz mi,że odkąd odebrałam wyniki kału dziecka nic innego nie robię
        w wolnej chwili, jak tylko czytam o tych pasożytach cholernych!!!
        Śnią mi się już po nocach.
        Ja wiem,że Ty jesteś ekspertką od robali.
        U mnie natomiast to jest pierwsze starcie z tym gadem.
        Stąd mam tysiąc pytań i milion wątpliwości...
        Zapewne podobnie było u Ciebie, kiedy zaczynałaś "przygodę" z glistą.
        Ja już po prostu od tego wszystkiego głupieję.
        Czytam wszystko, co tylko znajdę-począwszy od cyklu rozwojowego
        glisty, po ulotki leków.
        Na razie rozpoczęłam podawanie Vermoxu.
        Nie wiem,naprawdę nie wiem co podam po 10 dniach przerwy.
        Czy Vermox czy jednak Zentel...Mam i to i to wykupione.
        Sigvaris-mam do Ciebie ogromną prośbę.
        Wyobraź sobie,że leczysz dziecko na glistę po raz pierwszy z tą
        wiedzą, którą masz teraz, a nie jak zaczynałaś pierwsze leczenie.
        Czym leczysz?Jakie dawki i serie?
        Luty71 i Kerstink(chyba się nie pomyliłam) o ile dobrze pamiętam
        leczyły właśnie Vermoxem i Zentelem.
        Dzięki.
        • sigvaris Re: małe sprostosowanie 30.01.08, 21:46
          Zacznę od Chalsi, bo zaraz mnie dopadnie. Włosogłówki nie mamy wspólnej ze
          zwierzętami. One mają swoją, my swoją smileTo chyba pora postu..

          Ja i Kerstink nie miałyśmy glisty, w sensie ani u nas, ani u dzieci.
          Leczyłyśmy dzieci Zentelem (ja nigdy Vermoxem, Kertsin także Vermoxem) na owsiki.
          Pisząc do Ciebie nt glisty opieram się na doświadczeniu z forum (za moment
          3-letnim) i doświadczeniu przy leczeniu robaków obłych. W tej grupie wszystkie
          (obłe) leczy się tymi samymi lekami: Pyrantelum, Vermox lub Zentel. Niektóre
          pasożyty w tej grupie leczy się tylko trochę innymi dawkami tych leków i
          częstotliwością serii.
          O ile dobrze pamiętam, ale mam nadzieję, ze Luty się tu wypowie, Luty leczyła
          synka chyba tylko Zentelem. U jej synka była glista.
          Wrzuć w wyszukiwarkę forum: glista w latach 2005, 2006 także. Początki chyba o
          glistnicy na forum opisała F-kasia.
          A potem i inne mamy.
          • luty71 Re: małe sprostosowanie 30.01.08, 23:18
            jak już pisałam parokrotnie walczylismy z glistą od 30 czerwca 2006
            do marca 2007 - w tym okresie syn dostał kilkanascie razy Zentel i
            chyba dwa razy Pyrantelum. Kiedy dowiedziałam się, że mamy glistę i
            chcialam ułozyc sensowne odrobaczanie, żaden lekarz nie potrafił
            tego zrobić (każdy kazał leczyć wg ulotki - juz wtedy wiedzialam, że
            to nie przyniesie oczekiwanego efektu w postaci trupa glistysmile-
            wiedzialam, że konieczne są powtórki - na pocztku syn dostawal
            Zentel co 7 dni, 2 tygodnie przerwy i znowu Zentel i po tygodniu
            powtórka - póxniej podawalismy Zentel po objawach, które były takie
            same i ewidentnie pokazywały kiedy mamy nawrót - zawsze z powtórką
            leku po 7 dniach. To było wtedy. W październiku br okazało się, że
            znów syn ma problemy z pasozytami i wtedy dostalismy kuracje
            rozpisaną na prawie 2 miesiące - w przypadku Zentelu były to 3 dni
            (1 doba 20ml, 2 doba 10ml i 3 doba 10ml), później Vernicadis a
            póżniej jeszcze Pyrantelum przez 5 dni - jednak to było leczenie
            ustawione indywidualnie pod nasz problem - mielismy różne pasożyty
            ale nie glistę. Spróbuj napisać do mamciulki-nikulki - Ona jest
            chyba w trakcie walki z dżdżownicą i może podpowie Ci jak to u nich
            wygląda.
    • kuka74 Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 02.02.08, 10:33
      Zrobiłam powtórne testy i ... wyszły ujemne!!!!! U psa, kota i
      mojego synka nie ma glisty!!!

      Może jednak Emilia74 spróbuj Ty też zrobić jeszcze kilka razy testy?

      Ja zrobię jeszcze 3x, jakie będą wyniki na pewno napiszę na forum!
      Pozdrawiam,
      Beata

    • eagles11 Re: Albendazol---działania bardzo nie pożądane:-( 12.02.20, 23:08
      Odsprzedam nadwyżkę leku na pasożyty ZENTEL 400 mg i PRAZYKWANTEL 600 mg (Distoside z USA). Kontakt - Małgorzata tel. 736 295 107

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka