02.02.08, 21:57
Ostatnio znajoma dala mi do poczytania ksiazke
'Stewia, Soja i Orkisz', Fabuljan Olga:

www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?id=680&page=
Smieszne, bo ksiazka jest tlumaczeniem z niemieckiego, autorka jest rosjanka z
Syberii. A w tej ksiazce cytuje Siemionowa, jej ksiazke o Stewii. O Stewii
Siemionowa pisze rowniez w ksiazce ktora wyszla w Polsce. Pisze, ze slodki
smak jest nam potrzebny, ze jednak cukier nalezy unikac (pasozyty !), a
rozwiazaniem jest Stewia. Fabuljan pisze, ze stosuja ze wzgledu na jej
alergie, stosuje u calej rodziny, ze sie czlowiek nie uzaleznia jak od cukru.

Moje pytanie - czy ktos ma jakies doswiadczenie ze Stewia ?
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Stewia 02.02.08, 22:43
      Już z Wiki brzmi dobrze:
      pl.wikipedia.org/wiki/Stewia
      Zwłaszcza podoba mi się konkurencja do aspartanu (przemysł mega farmaceutyczny)...

      Kto Cię tam naprowadził?
      • luty71 Re: Stewia 02.02.08, 22:48
        Moja znajoma używa stewi - Synek znajomej ma problem z pasożytami i
        z candidą - lekarka, u której się leczą (we Wrocławiu) poleciła im
        stewię
    • kerstink Re: Stewia 02.02.08, 23:02
      mikstura.kei.pl/forum/topics2/637.htm?highlight=stewia
      • julitta81 do luty71 02.02.08, 23:19
        Poproś znajomą o namiary na tę p. doktor.PROSZĘ
        • luty71 Re: do luty71 03.02.08, 00:05
          zaraz poszukam, bo już komus na forum wysyłałam - wyślę Ci z innego
          adresu, bo gazetowy coś mi nawala
    • sigvaris Re: Stewia 03.02.08, 00:11
      Kerstin, jakieś 2,5 roku temu jak ktoś napisał o balsamie kapucyńskim - trzęsłam
      się od obaw. Bo to forum dla dzieci.
      Dziś wiem, że trzęsłam się z braku wiedzy.
      Od 2 lat kilkanaście osób przekonywało mnie do kąpieli z miodem i mąką, w tym
      lekarze...
      Dziś wiem, ze to ma sens.
      Od roku notorycznie nagabywano mnie o wpływ księżyca na robale. Śmiałam się w duchu.
      Dziś wiem, że byłam głupia.
      Bałam sie ziół o. Grzegorza na pasożyty. Na zapytania o Vernicadis
      odpowiadałam: nie wiem...
      Byłam więcej niż głupia.
      Dziś o tę miksturę... Nie wiem.
      Poczekaj.
      Przetrenuję na sobie. To odpowiem smile
      Wy nie podejmujecie wszystkich wątków "doradczych", Wam może jest łatwiej smile
      Ja ciągle się boję.
      I mam dużą auto-inercję co do nowości.
      • mamciulka-nikulka Re: Stewia 03.02.08, 10:27
        Ja stosuję stewie u synka (1 rok). Niestety musieliśmy zrezygnować z cukru
        (candida) a młody nie chciał gorzkiej herbaty, przez kilka dni pił niewiele,
        prawie wcale, więc kupiłam stewie i pije. Ma trochę dziwny zapach, taki
        sianowaty, jest słodka, ale nie powiedziałabym, że to sama słodycz.
    • brises73 Re: Stewia 03.02.08, 13:23
      W Paragwaju, Urugwaju oraz w Brazylii w bardzo gorące dni, na rogach ulic stoją
      mieszkańcy i sprzedają mocno schłodzone napoje z trzciny cukrowej, a także
      stewii. Oba są słodziutkie jak ulepek ale też niesamowicie gaszą pragnienie, co
      przy 40 stopniowych upałach jest dość istotne. Nie wiem, może dodają tam coś
      jeszcze [to był początek przygody, za mało znałam język żeby zaspokoić
      ciekawośćwink]. Z ziółek, polecam dla dzieciaków ziele lukrecji - ma bardzo
      podobne właściwości jak stewia, dzieciaczkom często smakuje, słabiej z
      dorosłymi, bo to taki charakterystyczny słodki smaczek. No i uprawiane w Polsce.
      • mami7 Re: Stewia 03.02.08, 13:30
        brises, ale ta lukrecja to zioło czy korzeń? ja dawałam synowi korzeń, bo działa
        wykrztuśnie i smakowało. mnie w ogóle.
        • montom77 Re: Stewia 03.02.08, 14:17
          a ja mam pytanko takie? Czy ksylitolu można używać przy pasożytach i
          candidzie? Oczywiście w rozsądnych granicach.

          pozdrawiam Monika T
          • brises73 Re: Stewia 03.02.08, 16:02
            Byle nie dla małych dzieci. O "zamiennikach" cukru można poczytać tu:
            www.uni-garden.com/teksty/slodko.html
            • laurka-0 Re: Stewia 11.02.08, 07:23
              Dzięki za ten link! dziś kupuję lukrecję i gotuję na niej kompot z
              jabłek! Mam nadzieję, że stewię też u mnie w zielarskim dostanę. Ja
              Ksylitol podaje córci (21 miesięcy) 3 dzień. Już 1/2 łyżeczki
              dziennie, biegunki nie ma, ale myślę, że więcej niż pół łyżeczki na
              dzień to nie podam.
              • kerstink Re: Stewia 11.02.08, 07:43
                Ale wiesz co, kompot z jablek robie w ogole bez cukru i podobych. Po prostu:
                jablka, przyprawy (cynamon, gozdziki, imbir) - ale ich tez nie trzeba, woda.
                Uwazam, ze jablka sa wystarczajaco slodkie same w sobie.
        • brises73 Re: Stewia 03.02.08, 16:02
          Korzeń, tyle,że jak z każdym ziółkiem - rozsądek jest wskazany smile
      • kerstink Lukrecja 03.02.08, 17:22
        Brises, napisz cos wiecej o tej lukrecji. Przypominam sobie, ze
        chyba Ciesielska pisze o lukrecji i tam w przepisach byla. Mi sie
        ogolnie bardziej podoba dodawanie tutejszych ziol. Gdzie ja
        kupujesz, w jakiej postaci dajesz ?

        A co do smaku 'slodkiego', to latwo mozna mylic slodkie z cukrem.
        Smak slodki wdlg. medycyny chinskiej to smak 'srodka', centralnego
        ogrzewacza, czyli te narzady, ktore przy alergii sa oslabione.
        Slodka jest np. kasza jaglana.
        • mami7 Re: Lukrecja 03.02.08, 18:54
          korzeń lukrecji można kupić w zielarniach, albo aptekach, choć z reguły trzeba
          zamawiać.
          nie wiem jak z dosładzaniem lukrecją, mnie polecono ją jako środek wykrztuśny.
          są takie różne karmelki, albo takie ciągnące coś z lukrecją w sklepach eko, ale
          nie mam pojęcia czy to ma dobry skład.

          a czy nie można używać tych różnych słodów, np ryżowego?
          w sklepach eko są też cukierki makrobiotyczne oparte na syropie z ryżu
          brązowego. to też jest be?

          www.dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php?products_id=754
        • brises73 Re: Lukrecja 03.02.08, 21:24
          Swój słodki smak lukrecja zawdzięcza glicyryzynie [często spotkać ją można w
          kosmetykach], posiadającej ogólne działanie przeciwzapalne. Rozkurcza [zarówno
          drogi oskrzela jak i żołądek czy jelita]. Przyspiesza proces gojenia przewodu
          pokarmowego, hamuje uwalnianie histaminy z uszkodzonych tkanek , będąc dzięki
          temu "ziółkiem" przeciwalergicznym. Ostatnio nawet wyczytałam, że wykazano w
          badaniach immunologiczne działanie lukrecji. Jak już pisałam wyżej, należy
          stosować ją w umiarze, gdyż jej długotrwałe spożywanie w dużych ilościach
          powoduje raczej niekorzystne objawy [hamowanie wydalania wody z organizmu,
          nadmierne wydalanie jonów potasu]. Ja używam lukrecji do osładzania napojów, na
          spory garnek herbatki wystarczy łyżeczka utłuczonego korzenia. Ciekawostką jest,
          że smak słodki czujemy dopiero po przełknięciu. Ech... o ziołach to można by
          pisać i pisać...wink
          Kupuję w zielarskim lub zamawiam w aptece [drożej!]. Warto wypróbować [można dla
          dzieciaczków ale w mniejszych ilościach] w sezonie pluch jesiennych:
          www.gotowanie.wkl.pl/przepis17476.html
          Według 5 przemian [słynna TLI] - dla dzieciaków, rozgrzewająco [choć nie tylko
          dla dzieciaków]: 1,5 szklanki wrzątku + łyżeczka tymianku + 2 łyżeczki lukrecji
          + 1,2 łyżeczki imbiru. Gotować 5-10 min. Herbatka jest super, ma ciekawy smak,
          najpierw jakby gorzkawy a po rzełknięciu mocno słodziutki smak na języku. Mój
          mały uwielbia, choć początki były trudne ale nie poddawałam się.
          Do picia polecam też gotowca, jest wyborny:
          www.mniammniam.pl/sklep/index.php?act=det&kat1=47&kat2=48&srt=&id=3195
          • mami7 Re: Lukrecja 03.02.08, 22:08
            "1,5 szklanki wrzątku + łyżeczka tymianku + 2 łyżeczki lukrecji
            > + 1,2 łyżeczki imbiru"

            znam to jako wersję tylko dla dorosłych i wydaje mi się dość...ostre. dziecku
            więc nie dawałam, choć imbir podaję i lukrecję też, ale osobno.
            w jakiej ilości podajesz mieszankę dziecku?

            osobiście nie cierpię lukrecji, to pozostałość z dzieciństwa wink
            czytałam, że są prowadzone badania na temat lukrecji w walce z opryszczką wiesz
            coś może na ten temat?

            • sigvaris Re: Brises73 03.02.08, 22:16
              A ja widząc Cię w tym wątku zadam pytanie o stronę www?
              Miałaś trochę czasu w tej materii?
              • brises73 Re: Brises73 09.02.08, 23:31
                A czego oczekujesz?
          • jamapa Re: Lukrecja Korekta 09.02.08, 23:15
            Droga Brises73
            Herbatka o której piszesz TLI,nie jest herbatką Tli tylko rozgrzewającą
            "kilerką" którą pijemy tylko przy bólach żołądka,wzdęciach,przeziębieniu i co
            ważne nie w czasie przyjmowania leków.Natomiast herbatka TLI to 1,5wrzątku+
            1/2łyżeczki tymianku+łyżeczkę lukrecji+imbiru na czubku noża gotowac 2-3min i
            wówczas wychodzi dopiero pychaśna neutralna herbatka zarówno dla bobasa jak i
            doroślaka.Mamy jeszcze herbatkę TLACI czyli wzbogaconą o anyż i cynamon.
            • brises73 Re: Lukrecja Korekta 09.02.08, 23:31
              Taaak, po trzykroć tak!!! Zapędziłam się troszkę w mym poważaniu dla lukrecji.
              Oczywiście masz rację Jamapo. Fajnie, że dobre duszki czuwają. Dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka