Dodaj do ulubionych

czy tak można leczyć lamblie?

08.02.08, 13:47
Dziś dostałam wynik a do lekarza pojde dopiero w pon. Chore jest
dziecko- 16 mcy, ale leczyc bedziemy sie wszyscy. Mam w domu balsam
i zioła o. Grzegorza. Czy zacząć juz je brać dziś a od pon leki
konwencjonalne od lekarza, czy zaczekać?i nie leczyć się w ogóle
tymi ziołami?nie mieszać? no i jakie dawki ewentualnie tych ziół?
Prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 13:56
      mam prośbę, czy mogłabyś zobaczyć jaka jest "konsystencja" tych ziół, które
      masz? ja kupiłam już 2 opakowania, są w środku częściowo pozlepiane i ciągnące.


      ja bym poczekała do wizyty u lekarza, to 2 dni. ale tez raczkuję jeszcze w tym
      wszystkim.
      • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 15:14
        Konsystencja jest oki, sa suche, nie ciągną sie i nie sa pozlepiane
    • sigvaris Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 15:37
      Jeśli nie planujesz przed leczeniem lamblii odrobaczać sie lekami
      konwencjonalnymi (inne leki niż na lamblie) zacznij od ziół lub
      balsamu.
      Lamblii możesz nie usunąc, jeśli jednak sa obłe (nawet jeśli badanie
      nie wyszło), wtedy jest kłopot... Lamblia uodparnia sie na
      zastosowany lek, a leków konwencjonalnych na lamblie zbyt dużo nie
      ma do wyboru..
      • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 16:35
        Mam zamiar poprosić lekarza o konwencjonalne leki zentel,
        Pyrantelum, Vermox ale to dopiero w pon, więc zaczniemy je brac we
        wtorek. A ja chciałabym zacząć leczenie jak najszybciej, więc
        pomyślałam, że dziś, sob, ndz, i pon podam dziecku zioła a my dorośli
        (4 osoby)weźmiemy Balsam. Te dwie pozostałe dorosłe to dziadkowie,
        którzy leczą sie na mnóstwo różnych chorób:serce, nadciśnienie, itp.
        więc dla nich może tylko balsam i leki na lamblie? CZytałam tu
        gdzieś, żeby uważać z lekami na robale przy takich chorobach i to
        pewnie nawet Ty pisałaś.
        Jeszcze raz Sigvaris bardzo Ci dziękuję za wszystko. Płakać mi się
        chce taka jestem podminowana tymi wynikami...
        • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 19:48
          Po przeczytaniu wątku o balsamie postanowiłam narazie wdrożyć balsam
          dla dorosłych a dla dziecka zioła o. Grzegorza.
          Jestem już po pierwszej dawce i mój syn także, reszta rodziny też
          zacznie diś wieczorem. Będę obserwowac i sukcesywnie opisywać
          przebieg leczenia. Ja wzięłam 50 kropli balsamu a synek wypił 50ml
          ziół.Wszystko przed jedzeniem.
          • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 20:02
            Dodam tylko, że 50ml to jest tyle ile udało mi się mu podać. Stąd
            wzięłam schemat dawkowania:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=75403186
            Mam tylko jeszcze pytanie, co dalej? Będę podawała te zioła Małemu 2
            tyg. a potem co zrobić?czy w tej przerwie 2-3 tygodniowej podać mu
            leki konwencjonalne na obłe, czy już zacząć leczyć lamblie
            konwencjonalnymi, czy zrobić przerwę i znów zioła???
            Rany, jakie to wszystko skąplikowane...
            • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 08.02.08, 20:32
              I jeszcze jedno mam pytanie, jak długo mozna przechowywac
              przygotowane zioła? Bo syn mi tej całej szklanki na raz nie wypije,
              to resztę mam wylać, czy trzymać cały dzię lub noc do następnego
              podania? Jak Wy robicie?
              • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 11.02.08, 21:05
                Może ktoś w końcu się zlituje i odp na moje pytaniasmile?
                mam jeszcze jedno, czy można podawać tran i probiotyki przy kuracji
                ziołami?
                Bardzo proszę o odpowiedź
                • sigvaris Re: czy tak można leczyć lamblie? 12.02.08, 15:41
                  Można. Tranu robale nie lubią smile Tylko staraj sie dawac tran
                  prawdziwy - bez dodatków smakowych (czyt. chemicznych) typu. posmak
                  pomarańczy...
              • sigvaris Re: czy tak można leczyć lamblie? 12.02.08, 15:38
                Musisz na nie patrzeć i smakować. Czasami kwaśnieją szybciej,
                wolniej... Sadzę, ze max to 2 dni. Ale to trzeba organoleptycznie
                kontrolować smile
            • sigvaris Re: czy tak można leczyć lamblie? 12.02.08, 15:37
              W czasie tej przerwy możesz Wam wszystkim zafundować rzecz
              najzdrowsza na swiecie: soki.
              Rano na czczo świeżo wyciśnięty z marchwi (najlepiej z sokowirówki,
              nawet nie kupny jednoniowy) - 1/3 - do 1/2 szklanki.
              Wieczorem (przed kolacją) na czczo sok spod kiszonej kapusty - 1/4
              szklanki.
              U dorosłych odpowiedni - szklanka i 1/2 szklanki.
              Patrz na obajwy. Nie oczekuj, ze razem zabawimy się we wróżki.
              Jakbyś nawet tego bardzo chciały nie przewidzimy jak u Was będzie
              wyglądało odrobaczenie. Masz przed sobą 8 tygodni walki naturalnymi
              preparatmi. tego sie trzymajmy. Zobaczysz co będzie się działo -
              wtedy będziemy reagować. OK?

              Z kazdym dniem młody powinien się adaptowac do smaku ziół. Próbuj
              więc smile
              • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 13.02.08, 13:15
                Dziękuję Sigvaris za kolejne odpsmile
                Tran podaję oczywiście zwykły beż zadnych dodatków.
                W przerwie na pewno będziemy pili soki, rozumiem, że w trakcie
                leczenia nie podawać? Martwi mnie tylko to, że marchew będzie ze
                sklepu i kapusta kiszona teżsad
                Jeśli chodzi o objawy to ja i mąż nie mamy narazie żadnych. Gorzej z
                dziadkami, chcą się wycofać, ale powiedziałam, że się wyprowadzę od
                nich z dzieckiem jak się nie będą leczyc, narazie podziałało.
                Dziadek ma cos jakby przeziębienie a babcia biegunki. Ona miała
                wcześniej w wynikach glistę i wzięła tylko jedną serię Pyrantelum bo
                tak jej zalecił jej lekarz prowadzący, leczący ją od lat na
                nadwrażliwe jelito. I ona teraz twierdzi, że ta biegunka to nawrót
                choroby...a ja myślę, że może ona nie ma jelita nadwr. tylko robale
                całe życie ją zżerają...nie wiem sama. Podejrzewam, że to ona jest
                źródłem zarażenia a ona najchętniej by zrezygnowała z leczenia. Dam
                jej od dzisiaj zioła o. Grzegorza zamiast balsamu.
                • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 13.02.08, 13:35
                  A i jeszcze reakcje dziecka: narastający swiąd i liszaje suche
                  pokrywające całe ciało. Dzis w nocy było tragicznie. Nie wiem, czy
                  nie zaszkodziłam mu dodatkowo smarując go na noc aloesem z apteki
                  rozcieńczonym wodą 1:1, bo tak źle to jeszcze nigdy nie było.

                  I mam jeszcze jedno pytanie o te 8 tyg kuracji.
                  My :3tyg balsam, 2 tyg przerwy i znów 3 tyg balsam = 8 tyg
                  a Mały? 2 tyg zioła, 2tyg przerwy i znów 2tyg zioła = 6 tyg
                  czy to własciwy schemat, bo te przerwy nam się nie pokryją
                  Pozdr i znów prosze o odp
                  • sigvaris Re: czy tak można leczyć lamblie? 13.02.08, 16:23
                    Wiem na opakowaniu jest 2 tyg. Ja podawałam 3, na 2 i znów 3.
                    Co do soków zawalcz o świeży ! Zwłaszcza ten z marchwi.
                    Sok spod kapusty można zdobyć z warzywniaka, obo nie z marketu!!!
                    Co do dziadków, bardziej Babci - jej taki sok na czczo by sie
                    przydał! Marchewka zwłaszcza zwalcza glistę i owsiki.
                    Nie wiem, czy zmiana balsamu na zioła to dobry pomysł.. ALe jak już
                    zmienisz - walcz o ten sok u Babci. Marchewki NIE odradza sie nawet
                    przy tzw. jelicie nadwrażliwym. Jest na liście rzeczy dozwolonych.
                    Qrcze, Babcia się z glista męczy. A ile to już trwa?
                    • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 13.02.08, 20:15
                      Babcia sie leczy już chyba ponad 15 latsad(wtedy wyglądała jak
                      szkielet miała cały czas biegunki non stop i ten lekarz jej pomógł
                      przy pomocy leków, miała tez jakiś zabieg na tym jelicie ale nie
                      wiem dokładnie o co chodzi. Od tamtego czasu jest remisja choroby,
                      czasem tylko te biegunki wracaja, jak sobie pozwoli na coś spoza jej
                      diety. Więc pewnie lekarz dobrze ją leczy, ale i glista też ma tu
                      swój udział na bank.
                      Marchewkę oczywiście sama zrobię w sokowirówce, tylko kupię ją w
                      sklepie, bo nie mam już swojej.
                      To będę podawała nam balsam a małemu zioła w turach 3,2,3.
                      Nie zmieniłam jednak babci balsamu na zioła, porozmawiałam z babcią
                      i jednak dobro wnuczka na pierwszym miejscusmile
                      Kiszone ogórki mam własne, z własnego ogródka ekologicznego, więc
                      myślę, że też się nadają na tej samej zasadzie jak kapusta?
                      Jemy tez dużo surowego czosnku, bo chyba nie ma zagrożenia dla
                      wątroby przy tej kuracji?
                      Mały dziś bardzo osłabiony, śpiący, nigdy mi nie zasnął juz po 5
                      min. jak dziś. Ale to też pewnie dlatego, że całe noce się drapie i
                      ciągle wybudza, więc jest niewyspany...
                      Mam też zamiar zastosować miksturę z aloesu ale to chyba po kuracji?
                      albo w przerwie?
                      Bardzo dziękuję za odp i poświęcony mi czassmile
                      • valentino75 Re: czy tak można leczyć lamblie? 15.02.08, 10:24
                        Mam problem. Mały za nic nie chce pić tych ziół, chętnie bierze
                        łyżeczkę do buzi po czym wszystko wypluwa. Daję mu 100 ml, bo ma do
                        niego dotrzeć te 75ml. Ale sama nie wiem ile tak naprawde połyka...:
                        (((((((((( To chyba jest poważny powód do rezygnacji z ziól na rzecz
                        konwencjonalnych?? co robić? wykańcza mnie to psychicznie. Jestem w
                        bardzo złym stanie bo nie śpię po nocach, wzmogły się wysypki i
                        świąd, mały się całe noce drapie a nic nie pomaga. Nie moge mu tego
                        przeciez wlać do gardła na siłę...
                        • valentino75 Do Sigvaris 16.02.08, 21:02
                          Nie zrezygnowałam z balsamu, bo widzę już pozytywne efekty po
                          tygodniu stosowania. Mały ma lepszy apetyt i ruszył z wagą. Czy ja
                          to dobrze ze sobą wiążę, czy to nie ma związkuWydaje mi się, ze się
                          tez uspokoił trochę i szybciej mi zasypia.
                          Sigvaris, czy te zioła mają szanse wyleczyć lamblię, czy spotkałas
                          się z takim wynikiem leczenia dziecka ziołami, czy trzeba będzie
                          doleczyć konwencjonalnie?
                          pozdr
                          • sigvaris Re: Do Sigvaris 16.02.08, 22:44
                            To leczenie jest jak ruletka. U jednych działa to u innych co innego.
                            Nie wiem tego. Patrz na objawy.

                            Czy ja dobrze rozumiem, ze mały jest od tygodnia na balsamie (a zioła nie przeszły)?
                            Jak po sokach?
                            Jakie w końcu stosujesz (kupne, czyli jakie, własne)- spójrz wyżej- trudno
                            ocenić co podajesz naprawdę. smile
                            • valentino75 Re: Do Sigvaris 17.02.08, 12:12
                              Bardzo przepraszam, namieszłam...

                              Mały jest oczywiście cały czas na Ziołach o. Grzegorza.

                              Polepszenie opisałam powyżej.

                              Jest cały w liszajach, drapie się niemiłosiernie i ciagle budzi w
                              nocy, prześpi ładnie godzinę po uśpieniu, a potem to już koszmar.
                              Mam wrażenie, że go boli brzuszek, jakby miał kolkę. Ciągle napina i
                              rozluźnia brzuszek. Podaję mu sab simplex ale nie pomaga za bardzo,
                              jak jest b. źle to podaję paracetamol w czopku.
                              Czy to może być od lamblii?

                              NAjbardziej drapie dłonie, gdzie wyszedł gronkowiec+paciorkowiec w
                              wymazie. Było to leczone antybiotykiem ale znów się odnawia, może na
                              skutek osłabienia przy kuracji?

                              Soki robie sama z marchwii sklepowej. Pijemy w ciągu dnia, bo na
                              czczo Balsam.

                              My dorośli bierzemy cały czas solidarnie Balsam i w tej chwili nikt
                              nie ma już żadnych objawów kuracji.

                              Będę obserwować. Njabardziej niepokoi mnie ten niespokojny,
                              przerywany sen z bólami brzuszka.
                              Dodam, że jest cały czas na diecie, od urodzenia, więc je niewiele
                              produktów a w tym tyg dostaniemy wyniki Candidy.
                              pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka