annajulia2
11.02.08, 17:08
Jestem tutaj na forum jakis czas, mam za soba ksiazki Janusa i
Siemionowej. Przeszlam przez badania u Kamirskiej i bylam w VM. Im
wiecej czytam i wiem tym bardziej jestem tym wszystkim podlamana.
Wyglada na to ze walka z robactwem jest zmudna, wymaga zmiany wielu,
bardzo wielu nawykow zyciowych i nie ma gwarancji na wygrana, bo
robactwo sie mnozy jak szalone i go nie widac. Wyleczone robaczyce
nawracaja.
Pol biedy gdyby to wszystko bylo na jakis czas, ale zmiany trzeba
wprowadzic na dluzej. Ja wiele zmian juz wprowadzilam i spotkalam
sie z delikatnie mowiac brakiem zrozumienia w otoczeniu. Sasiedzi
sie jeszcze nie pukaja na moj widok w czolo, ale juz robia dziwne
miny.
No dosyc tego gledzenia, chodzi mi o to, ze chcialabym sie
dowiedziec od weteranek walki z robactwem, jaka stosuja profilaktyke
po samym odrobaczaniu, zeby nie bylo nawrotow i co wazniejsze JAK IM
IDZIE ? Tylko prosze cos ku pokrzepieniu serc, ze to wszystko ma
sens.