mariken
24.02.08, 22:00
zaczęło się od tego, że koleżanka - mama rówieśnicy mojej córki - poszukując
przyczyny małej wagi i słabego apetytu dziecka trafiła do vega medica. mieli
badanie aparatem mora - wynik lamblie. przeleczyli się, dziecko zaczęło jeść i
przybierać na wadze.
ja od kilku miesięcy próbuję dojść co mi jest - bóle głowy, brzucha, mdłości,
biegunki (co dwa-trzy miesiące), kaszel w nocy, problemy ze skórą, tycie,
nerwowość etc. mąż się poci w nocy strasznie, też ma problemy z brzuchem -
biegunki, bóle, kwaśny-dziwny zapach z ust. lekarze mówią - zespół jelita
wrażliwego. wyniki krwi mamy oboje super.
córka - 14 mies. - drobna, szczupła, ostatnio na policzkach pojawiła się sucha
skóra, czasami pojawia się koło łokci.
poszliśmy do vm. diagnoza (ap. mora): ja - lamblie, glisty, candida. mąż -
lamblie, candida. dowiedziałam się, że małe dziecko ma to, co mama.
ale: dostałam dla małej tylko pyrantelum, nic na lamblie.
nasze - moje i męża - leczenie:
- zentel, 2 tabl. dziennie przez 3 dni
14 dni przerwy
- vermox, 2 x 1 tabl., 6 dni
- macmiror, 3 x 2 tabl., 7 dni
7 dni przerwy
- vernicadis, 2 x 1,5 łyżeczki, 7 dni
córka:
- pyrantelum, 3ml dziennie, 3 dni
poza tym dieta przeciwgrzybicza, kuracja p/grzybom (candida clear, albicansan,
citrosept, proszek zasadowy z inuliną, hepeel).
nie wiem co z tą lamblią u małej - czy nie powinna czegoś brać razem z nami?
jest coś dla takich maluchów p/lambliom?
od czego zacząć? robić dietę i leczenie p/grzybom równocześnie z odrobaczaniem
(tak usłyszałam w vm, a czytałam, że najpierw obłe, potem lamblie, candida)?
dzięki za pomoc, jestem totalnie zielona w temacie,
joaska