SYnek ma dwa lata, nigdy nie miał skazy białkowej ani żadnych
wysypek, nie ulewał, nie miał kolek.... ideał

.
Odkąd kilka miesięcy temu zaczął łapać ciągle infekcje górnych dróg
oddechowych (ma tarszą siostrę w przedszkolu).. rozrosly mu się
strasznie migdały (co spowodowało wysięgowe zapalenie uszu), a na
dodatek dostał tych czerwonych, chropowatych policzków. Nie ma ran
ani stanów zapalnych.
Czasem bledną.. choć są nadal suche. Żadne natłuszczanie nie pomaga.
Czy to oznaka AZS ? alergii ? Miał testy z krwi na ogólny wskaźnik
alergii - wszystko w normie....
Jak to zlikwodować ? Czy słońce pogarsza to ?