ap77 14.06.08, 17:23 kupujecie produkty (warzywa, owoce, mieso) ekologiczne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama.jak.pitbull Re: mamy gotujace alergikom 14.06.08, 19:26 Jakoś nie wierzę żeby był zakątek na kuli ziemskiej który jest eko. Natomiast przestałam się bawić w szukanie też takich warzyw. Fakt faktem kupuję 80% rzeczy w sklepach ekologicznych ale to tylko dlatego że w supermarketach nie dostanę rzeczy bez konserwantów a w eko owszem. No i plus dodatki takie jak olej kokoswy czy inne droższe rzeczy jak algi. Odpowiedz Link Zgłoś
evelinee Re: mamy gotujace alergikom 15.06.08, 16:33 ja mięsa nie kupuję - podaję słoiczki gerbera z mięskiem. co do warzyw, to biorę od dziadków z działki, bo wiem na 100% że nie są pryskane. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_male Re: mamy gotujace alergikom 15.06.08, 22:02 Ja też raczej bazuję na gerberach, przynajmniej teraz, póki dziecko małe. Sklepu eko koło mnie nie ma, a po pobliskim warzywniaku Mała ma straszną wysypkę Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ada Re: mamy gotujace alergikom 17.06.08, 09:46 cóż ja mam tę wygodę że mieszkam na wsi i mam duży ogród więc wiosnę z całą rodziną spędzamy w ogrodzie: kpiąc, siejąc i sadząc. Lato spędzamy w ogrodzie podlewając, pieląc i zbierając warzywa. Trochę z tym roboty ale opłaci się bo mała może jeść wszystkie warzywa z ogródka. Co do mięsa no to mamy rodziców rolników hodujących świnki - wieprzowina, króliki, kurki itp. Więc mięsko też mamy własne. Co do wieprzowiny to rodzice raz na kwartał zawożą wybraną świnkę do ubojni stamtąd odbiera ją zaprzyjaźniony rzeźnik: my odbieramy karkówkę, boczek, schab, po kilku dniach szyneczkę, i inne wyroby. Płacimy mu tylko za wykonaną pracę ale się opłaca. "Miastowi" przyjeżdżają i kupują całą świnkę po czym odbywają całą drogę tak jak my: ubojnia, rzeźnia i do lodówki. Córki nie uczulają wyroby dziadków natomiast kupna szynka tak ( sprawdziłam )!). Dla mnie to jest łatwiejsze niż wyprawa na zakupy po gotowe słoiczki. Odpowiedz Link Zgłoś