edit38
31.07.08, 21:11
Moja obecnie 14 m-czna córeczka od bardzo dawna (od około 3-4 m-ca życia) ma problemy skórne, początkowo ciągłe odparzenia i krostki w fałdach skórnych następnie suche czerwone plamki. Lekarze pediatrzy i dermatolodzy stwierdzili że to skaza białkowa. Mała jest na Isomilu ponieważ Nutramigenu i Bebilonu Pepti nie chciała jeść a poza tym miała po nim biegunki. Dziecko ma także ciągle podkrążone i sine oczy oraz problemy ze snem, śpi bardzo niespokojnie i krótko niedługo po przebudzeniu znów jest zmęczona i senna. Niedawno dziecko miało robione testy z krwi na alergię na jajko i mleko, wyniki wyszły dobre bo na jajko nie jest uczulona a na mleko minimalnie. Po lekturze z for internetowych zrobiłam dziecku badania kału na pasożyty lamblie oraz grzyby i wyszło że dziecko jest zakażone grzybami CANDIDA PARAPSILOSIS. Córeczka była leczona antybiotykiem ale miała wtedy 8 m-cy więc było to dużo później niż zaczęły się problemy ze skórką. W związku z tym chciałabym zapytać jakie są jeszcze możliwości zarażenia się grzybami? Czy możliwe jest że ktoś w rodzinie np. ja lub maż mamy grzyby i dziecko zaraziło się przez kontakt z nami? Lub
czy np ja mam grzyby i dziecko zaraziło się jeszcze w okresie ciąży? Czy na grzybice podobnie jak pasożyty powinno się przeleczyć wszystkich domowników?
Jakiś czas temu odstawiłam witaminę D3 i wygląd skóry zdecydowanie się poprawił chociaż pozostały małe jasne plamki i czasami pojawiają się nowe liszajki które znikają po 1-2 dniach smarowania kremem NIVEA SOS . Czy te problemy ze skórką mogą być spowodowane grzybica czy może jednak witamina d a może i jednym i drugim?
Z wynikiem badań byłam u lekarza i pediatra przepisał nam FLUCONAZOLE przez 2 dni raz dziennie 10ml. Po trzech tygodniach mieliśmy zrobić ponownie badanie.
Odebrałam wynik i okazało się że ponownie wynik jest zły a nawet gorszy niż ostatnio ponieważ wzrost jest obfity a wcześniej był skąpy. Podejrzewam że lekarz nie trafił z lekiem lub może za krótko był podawany? Lekarz szczerze przyznał że po raz pierwszy zetknął się z tym u tak małego dziecka.
I jeszcze jedno pytanie czy z tym problemem szukać pomocy u pediatry czy może lepiej u gastrologa dziecięcego?
Może jest tu jakaś osoba z Częstochowy która mogłaby mi polecić jakiegoś lekarza doświadczonego w leczeniu grzybów? Dotej pory na naszej drodze spotkałam tylko lekarzy którzy nie wierzą że u tak małego dziecka mogą być grzyby lub pasożyty.