Dodaj do ulubionych

Jak wygrać z glistą?

02.10.08, 15:20
Ja już chyba szaleje!Wszędzie dopatruję się pasożytów.Postanowiłam mojej małej
podać Vermox tak w ciemno,bo wcześniej podawałam świeże pestki z dyni( tak jak
już pisałam w ...zbliża się sezon dyniowy),pomyślałam że dobrze by było
zadziałać czymś mocniejszym.Podałam w zeszły poniedziałek a w środę(za
tydzień)wymioty,ból brzuszka,głowy.Ja już nie mam siły ,jak to wytępić?
Obserwuj wątek
    • kasia8305 Re: Jak wygrać z glistą? 06.10.08, 18:16
      Nie ma pojęcia. Moja niunia ma glistę wykrytą pierwaszy raz w styczniu, pomimo
      leczenia pyrantelum ma w dalszym ciągu. Lekarka twierdzi, że z powodu wieku
      (poniżej 2 lat) nie można dac większej dawki leku. Ostatnio przepisała jej tylko
      dwie tabletki Vermoxu a glista jak była tak jest nadal. Jutro idę z wynikami do
      lekarki i zamierzam wywalczyc większe dawki leków, tak jak dla normalnego dwulatka.
      • ewapn Re: Jak wygrać z glistą? 07.10.08, 11:22
        muszę sie do tej listy dopisc, mam podobny problem z 2,5 latkiem.... leczony juz 2-krotnie , raz pytrantelum ( czerwona wysypka na tułowniu po podaniu-czytałąm kiedyś, że to potwierdza glistę), później vermox ( -wysoka gorączka, inf. bakteryja gardła i antybiotyk..w sumie niewiadomo, czy to od vermoxu czy cos się jednocześnie przyplątało).. 3-krotne wyniki po miesiacu prawidłowe, ale już 2 miesiace poźniej znowu glista...
        pytałąm o to jedną lekarkę, ona twierdzi, ze takie sytuacje miała u swoich małych pacjentów, i za którymś nawrotem wysyła gdzieś do W-wy do Inst. chorób zakaźnych czy jakoś tak, na badania kontrolne , i tam już jaj glisty nie znajdowano... stwierdziła, ze jaja te podobne są do sktrystalizowanego tłuszczu, i coby mieć czyste sumienie, w laboratorium napisza glista.. na wszelki wypadek...
        ja jednak zrobiłam badanie w innym i wyszło to samo.... zaczęłam wątpić w tą teorię...
        poszłam do lekarki, homeopaty- ona zwnou twierdzi, ze rejon w którym mieszkamy jest specyficzny dla glist i czesto tu się zdarzają... niestety leki, które przepsiuja lekarze istnieja na rynku ok 30 lat, a wszytkie organizmy sie rozwijają i uuodparniają, czemu ma to nie dotyczyć pasożytów...
        więc te leki to działały moze na praprzodków obecnej glisty....
        Tym sposobem to ja zwątpiłam.... na razie wykorzystuję okres dyniowy i świeże pestki,czosnek itp.. głęboko zastanawiam sie nad kupnem nalewki z czarnego orzecha...
        czekam też z niecieprliwością, aż wkońcu ktoś napisze coś optymistycznego- że się udało....
        a swoja drogą- jakie u Was były objawy glisty???
        u nas zero kaszlu, tylko takie specyficznie śmeirdzace , nieuformowane kupy... tak to sie zaczęło...ewa

        • kasia8305 Re: Jak wygrać z glistą? 07.10.08, 12:06
          U nas zaczęło się od braku apetytu. Mała mało co je, a karmienie jej to koszmar.
          Z apetytem pije tylko mleko na wieczór i nad ranem, ale ponoc robale lubią
          mleko, więc może dlatego ona je tak chętnie wypija. Mała ma skłonności do
          alergii skórnej, ale to raczej nie od glisty tylko po mnie, bo ja miałam skazę
          białkową od urodzenia. Przez ponad tydzień kiedyś kaszlała głównie w nocy , aż
          się prawie dusiła, teraz budzi się w nocy i płacze. Dziś byłam u lekarki
          przepisała jej zentel jednorazowo 2 tabletki przez trzy dni. Po 3 tygodniach mam
          zrobic badania w innym laboratorium, i w razie ponownych jaj albo powtórzy taką
          dawką leczenie albo skieruje nas do poradni gastro.
          • ewapn Re: Jak wygrać z glistą? 07.10.08, 12:42
            uwaga- nie każdy lekarz przypomni o tak oczywistej rzeczy, jaką jest to, aby po podaniu tradycyjnego leku na pasożyty- po jakiś 2 godzinach podać węgiel w tabl. - zwiaze i nie pozwoli przedostać sie subst toksycznym do ogranizmu, tylko z kupką się wydalą.
            Napewno te wszytkie uboczne efekty zażycia leków będa mniej nasilone...
            • kasia8305 Re: Jak wygrać z glistą? 07.10.08, 12:48
              No rzeczywiście w ogóle mi nic lekarz o tym nie mówił i nie miałam o tym
              zielonego pojęcia. Ale czy dawac węgiel mojej córci, bo ona ma straszne
              zatwardzenia a jej kupki wyglądają jak małe kamyczki? Może lepiej coś na
              przeczyszczenie, żeby rozrzedzic jej kupki i żeby te glichy i toksyny się
              wydalały? Znacie jakiś fajny środek dla tak małego dziecka (21 miesięcy)?
              • annajulia2 Re: Wegiel czy cos innego ? 07.10.08, 18:08
                Ja w kilku zrodlach spotkalam sie z tym ze po lekach nalezy dac cos
                na przeczyszczenie, stosowalam sol gorzka ( 10 - 15 g na 100 ml wody
                podac 2 godziny po przyjeciu leku ).
                Zaleca to np Siemionowa ( ona kaze jeszcze dac lewatywy ) mi kazal
                tak zrobic dwoch lekarzy.
                • anwoj.pl Re: Wegiel czy cos innego ? 07.10.08, 22:01
                  Ja to juz wszędzie widzę glistę!!Faszeruję małą pestkami z dynii,podaję też
                  orzechy włoskie-sama nie wiem co juz mam robic.Jak szalona szukam czegoś co
                  mogłoby pomóc albo zapobiec.Moja nawet nie chce powąchać czosnku(ponoć też dobry
                  na pasożyty),chciałam przemycić ale też go wyczuje.Pozdrawiam.
                  • annajulia2 Re: Wegiel czy cos innego ? 07.10.08, 22:12
                    Oj, znam to. Po dwoch miesiącach pobytu na forum wpadłam w robaczaną
                    paranoję ...
                    Co do glisty, nie wiem czy uda mi się Ciebie pocieszyć, ale będąc na
                    forum Słoneckiego natrafiłam na taką jego wypowiedż odnosnie glisty.
                    Otóż on uważa że nie ma sensu z nią walczyć bo gadzina zyje rok a
                    potem pada i jest wydalana i nic się nie dzieje... Natomiast jak ją
                    się jednorazowo wytłucze to można się tylko toksemi nabawic.
                    • kasia8305 Re: Wegiel czy cos innego ? 08.10.08, 09:23
                      Tak ale nigdy nie masz pewności, że dziecko w między czasie nie zarazi się
                      znowu, więc jedna glista wyginie, a inna będzie sobie żyła- a ty będziesz czekac.
    • prosiakforti Re: Jak wygrać z glistą? 08.10.08, 14:34
      u nas glista niepotwierdzona, ale sie leczymy. wpierw cala rodzina vermox i zentel, 3 dni, i za 2 tygodnie powtorka. po 3 tyg. znow kaszel nocny, wiec jeszcze pyrantel 3 dni i za 2 tygodnie powtorka. i znow po 3 tyg. kaszel nocny. dostane do glowy, kaszel trwal od zeszlego pazdziernika do czerwca, i teraz znow od polowy sierpnia. idziemy znowu do lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka