aribeth1
29.10.08, 18:20
Witajcie
Jestem mamą 9-miesięcznego alergika. Problem w tym, że ciągle nie wiemy, na co
ta alergia.... Zaczęło się jakoś tak koło 4-5 miesiąca, gdy dostał kaszkę
ryżową - wysypało go na buzi. Uznałam, że widocznie ma alergię na ryż, od tej
pory je tylko kaszkę kukurydzianą. Potem było raczej ok, niby miał jakieś
krostki na policzkach, ale myślałam, że to potówki (to się nazywa myślenie
życzeniowe

)Od dwóch miesięcy nie da się jednak udawać, że jest dobrze, bo
nie jest. Mały ma krostki na buzi, ramionach i udach. Od ponad miesiąca jest
na nutramigenie, zgodnie z zasadą, że jak alergia to pierwsze na odstrzał
idzie mleko. Od prawie miesiąca dostaje Zyrtec, od 2 tygodni Clemastinum.
Poprawy brak. Je: nutramigen, kaszkę kukurydzianą, indyka, królika, gruszki,
śliwki suszone (słoiczki). Zupki składają się z marchwi, ziemniaka i
pietruszki + gotowane osobno mięsko. Przez ostatni miesiąc wyeliminowałam już:
jabłko, banany, pora, brokuły, herbatki - granulaty. Jak tak dalej pójdzie, to
nie zostanie nic, co będzie mógł jeść. Najwyraźniej jest coś, co mu szkodzi,
ale co to jeszcze może być? Może macie jakieś pomysły?