nina_74
20.11.08, 22:27
Witam,
z alergia pokarmowa walczymi od marca. Dieta moja, dziecka,
homeopata, biorezonans w VM. Badanie kupy.
Dziecko ma 13mies, teraz przechodziło infekcje - katarek i kaszel.
Bylam u pani dr na kontroli, trafilam na nowa i ... dostalo mi sie
jak nigdy... że doprowadzilam dziecko do takiego stanu, że skóra
fatalna, że dieta uboga i że głodze, że dziecko musi otrzymywać
białko, że jak wariatka bronie sie przed starydami i zyrtexem, a to
przecież nowoczesne sparwdzone przynoszące ulge dzieiecku leczenie.
Popłakałam sie tam i z dyskusji nic nie wynikło, tyle tylko, ze
takiego dziecka (chodziło o wyglad skóry i to, że sie automatycznie
zaczeła drapac po rozebraniu) dawno w gabinecie nie było.
Dostalam przykaz przemyślenia zyrtexu i sterydu cutivate.
Mam teraz powżnego doła, bo faktycznie wkręciła mi ta lekarkla to,
że zapuścilam dziecko i stan nie idzie na lepsze, że może być
jeszcze gorzej.
Chetnie bym Wam pokazala foty,a le nie potrafie ich tu zalinkować
(może ktoś mi pomoże, moge przesłac na skrzynke).
Fakt faktem, ze stan tej skóry trwa od jakiegos czasu, momo diety
nic nie idzie ku lepszemu. Mala je tylko dynie, ziemniaka, brakuły,
indykiem i królikiem pluje. Sinlac, kasze jaglana. Po żółtku
przepiórczym coś jej wylazło. Nie miala jeszcze glutenu.
Z biorezonansu wyszlo uczulenie na jabłko, gruszke, marchew,
pietruszke, seler, krowe.
Jest jeszcze na cycu.
Prosze doradzcie mi cos w sparwie tego zyrtexu i sterydu?
posmarowac? wiem, ze jak sie smaruje to znika, a po odstaweniu
powraca. Slyszalam, ze przy zyrtexie mozna wprowadzac nowe produkty
i on hanuje reakcje uczuleniowa, a potem moze dziecko juz je jeść,
bo oranizm "zalapuje" (nie rozumiem tego, ale tak mi to jedna mama
tłumaczyła).
Skóra malutkiej jest fatalna, cieńka, pomarszczona jak u mojej 85
letniej babci, Boje sie ze ten steryd jeszcze bardziej ja zniszczy.
Doradzcie cos, blagam...