Dodaj do ulubionych

mam już dość - pomóżcie

07.12.08, 22:50
Córka 2,7 roku leczy się u ginekologa. Miała zaczerwienione krocze i
odbyt. W moczu byla bakteria e.coli. DOstala augmentim, po którym
dostała pokrzywki, ale na tyle póxno, że lek przyniósł efekt - e
coli nie ma w moczu ani w pochwie. Ale zaczerwienienie jest dalej.
Wcześniej robiłam badanie kału - pasożytów niet.

Trochę czytałam różnych wypowiedzi i mogę dodać, że: jest uczulona
na białko mleka krowiego. Na skórze wysypuje jej się taka kaszka na
jednej ręce i na twarzy. Czy to zaczerwienione krocze może być z
tego, że je produkty mleczne? Bo odkąd skończyla dwa lata je
produkty mleczne.

Mam już naprawdę dośc nieudolnych diagnoz i braków postępu w
leczeniu. Choć ginka do której chodzimy ma doktorat...
Obserwuj wątek
    • elwmit Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 07:59
      Skoro wiesz, że jest uczulona na mleko, to dlaczego karmisz ją
      mlekiem? Mleko to dla niej trucizna!
      • kamienna5 Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 09:06
        Nie jest tak, ze ją karmię mlekiem. Po prostu przestałam walczyć z
        tym, żeby nie dawali jej danonków, czekolady itp. Jeśli dziecko ma 2
        lata, umie się określić co lubi czego nie i przeciw sobie ma sie
        ojca i resztę rodziny to trochę trudno. Rodzina nie zdaje sobie
        sprawy z konsekwencji, a ja już nie mam siły im tłumaczyć i tak
        wszyscy uważają, że przesadzam, bo przecież jak dziecko może żyć bez
        słodyczy i innych mlecznych łakoci.

        Ale nie dałaś odp na moje pytanie. Batów na skórę nie potrzebuję i
        nie oczekuję.
        • elwmit Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 09:10
          Może daj im do przeczytania, to co napisałam w wątku "AZS dlaczego
          dieta najważniejsza". Matka powinna być czasem jak lwica, żeby
          ochronić swoje dzieci. Życzę siły i wytrwałości.
        • elwmit Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 09:22
          Jeżeli nie można wytłumaczyć rodzinie, to spróbuj wytłumaczyć
          dziecku, że nie może jeść tego co jej dają. Skoro ma jakieś
          dolegliwości, to na pewno jej to dokucza, więc może to do niej trafi,
          jest już duża. Zaproponuj jej w zamian za to, czego nie może coś
          innego. Można znaleźć słodycze w których nie ma mleka.
          • kamienna5 Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 10:47
            dzięki.
            Ja widzę, że w bezsilności siła, bo znów się zapieram, żeby jej tego
            co ma mleko nie dawać.
            Zobaczymy. CHoć reklamówkę czekoladek pomikołajową będzie musiał mąż
            zjeść..

            Ale czy mleko mogło wpłynąć na to jej zaczerwienione krocze?
            • kruffa Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 11:41
              Mleko, czekolada, chemia w danonkach itp itd.
              Jest to jeden z objawów alergii.

              Kruffa
            • perlai Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 12:17
              a nie są to zmiany grzybicze??
              • kamienna5 Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 20:40
                Nie, zmiany grzybicze nie, bo jak twierdzi ginka małe dziewczynki
                nie mają estrogenów, a więc i flory bakteryjnej takiej jak dorosła
                kobieta, więc grzybów po prostu tam nie mają.
    • martinka_pl Re: mam już dość - pomóżcie 08.12.08, 21:42
      ja miałam podobny problem z mężem i teściami - przesadzam, jak
      dziecko może nie jeść słodyczy ... itp itd. Nie dałam za wygraną -
      powiedziałam, że nie życzę sobie by podawali memu synkowi produkty,
      które go uczulają (mleko, pszenicę, wołowinę, pomarańcze), dałam im
      ich listę - czego absolutnie nie może i listę produktów, które może
      dostawać. Dałam im do zrozumienia, że jeśli im to nie pasuje, to
      trudno, dziecko nie będzie do nich przychodzić, gdyż te produkty są
      dla niego trucizną - po nich ma mega wysypki, dusi się. Pytałam, czy
      chcą mieć go na sumieniu, gdy w nocy dostanie takiego ataku, że nie
      będzie mógł złapać tchu. Podziałało. Tłumaczyłam także, że skoro
      jest uczulony np. na pszenicę, to też na chleb, bułkę tartą,
      naleśniki na mące pszennej itp. bo z tego często ludzie nie zdają
      sobie sprawy, na prawdę sad Powiedziałam, że skoro nie mogą dla niego
      mieć u siebie produkty które może jeść, np. mąkę kukurydzianą, mleko
      kozie, chlebka czystożytniego lub czystoorkiszowego, to sama je
      kupię i u nich zostawię. Ponieważ nie chcę by dawali mu słodycze, a
      ciężko im to było wytłumaczyc, kupiłam rodzynki, daktyle, ziarna,
      chrupki kukurydziane i im zaniosłam. Teraz mogę byc spokojna,
      zwłaszcza że mój syn powiedziałby mi o jakiejkolwiek próbie podania
      mu zakazanych produktów - zna je na pamięć (od momentu gdy my sie o
      nich dowiedzielismy), wie jak na nie reaguje i pilnuje, by ich nie
      jeść - potrafi odmówić poczęstunku czekoladą lub cukierkiem,
      ewentualnie pyta mnie czy tą rzecz może czy nie, jak nie jest pewny.
      jestem z niego dumna!
      • kamienna5 Re: mam już dość - pomóżcie 09.12.08, 16:31
        dzięki z inspirację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka