Dodaj do ulubionych

karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny?AZS

28.05.09, 22:16
Witajcie!
Stoję przed dylematem. Zaczęło się trądzikiem niemowlęcym w 4-tym
tygodniu życia córki, potem czerwone policzki i posypało sie
wszystko. Przeszłam na dietę: chrupkie, ryzowe z wędliną, ryż,
indyk, marchewka, jabłka...nie pomagało.
Jak malutka miała 1,5 miesiaca wylądowałyśmy w szpitalu z
obturacyjnym zapaleniem oskrzeli (antybiotyki, sterydy, inhalacje) i
diagnoza- Atopowe Zapalenie Skóry. Zmiany skórne wróciły trzy dni po
powrocie do domu.
Znalazłam alergologa, zastosowano leczenie miejscowe...było już
chyba wszystko. Skóra w coraz gorszym stanie, zmiany były
grudkowate, plamiste, z czasem sączące.
Policzki odpusciło, najgorzej było z kolanami i fałdami skórnymi:
pod kolanami, szyjka, wnetrza cześci łokciowej rączek. Totalny brak
panowania nad chorobąsad
Córka skończyła 4 miesiące, po wizycie u gastroenterologa dostałyśmy
skierowanie do szpitala i mnóstwo badań do wykonania. Wszystkie
badania (morfologia, eozynofilia, IgE całkowite i specjalistyczne
na mleko, jaja, mąki i inne, kał na posiew, kał na grzyby,
wymaz ze zmian skórnych, posiew mojego pokarmu)wyszły prawidłowe-
brak patogennej flory bakteryjnej.
Diagnoza: podejrzenie AZS z nadkażeniem prawdopodobnie candidą uncertain
Po antybiotyku sie wyprostowało, ale nie jest idealnie...smaruję
dziecko trzy razy dziennie, kapie w adermie i już sama nie wiem co
jeszcze mogę poczać zeby troszke jej ulzyć....
Ostatnio mocno sie zastanawiam czy przejście na "mleko" Bebilon
pepti lub Nutramigen mogłoby pomóc??....Macie jakies doswiadczenie w
tym temacie??
Obserwuj wątek
    • kasjach Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 28.05.09, 22:33
      Moja koleżanka, której synek ma azs przeszła na mieszankę, ale niestety wcale
      nie było lepiej (próbowali różnych rodzajów). Mówi, że teraz trzymałaby się w
      miarę umiarkowanej diety i jednak karmiła piersią.
    • jagabaga92 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 28.05.09, 23:10
      Ja karmiłam swojego azs-owca piersią do 13 m-ca (do 6 wyłącznie pierś). Miałam
      już dosyć diety, bo tak naprawde, by było bezpiecznie trzeba by było jeść
      jedynie pieczywo kukurydziane i popijać wodą. Oczywiście nie byłam w stanie się
      w 100% do tego zastosować, dlatego stale były jakieś problemy skórno-gastryczne
      (śluzowate częste kupy). Gdy synek zaczął dostawać mleko sojowe, było o wiele
      lepiej. Teraz wiem, że karmienie piersią NIE CHRONI przed alergią. Jedyne z
      czego się cieszę, to to, że przekazałam synkowi silne przeciwciała chroniące go
      przed infekcjami. Ale gdybym ponownie staneła przed dylematem "karmić piersią i
      narażać na pogłebianie alergii" czy "karmić piersią i nie narażać na pogłębianie
      alergii", CHYBA wybrałabym tą drugą opcję.
      • maggierozyczka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 28.05.09, 23:33
        O przeciwciała właśnie chodzi. Problem polega na tym że dziecko ma
        ponad 4 miesiące, a już trzy razy dostało antybiotyk.
        O pogłębianie alergii też chodzi, bo świństwa/produkty zakazane są
        we wszystkim i niestety wydaje mi się że dłuzej nie dam radyuncertain
        W momencie kiedy nie da sie ich namierzyc to mamy, jak mamy.
        • jagabaga92 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 28.05.09, 23:50
          Antybiotyk przy alergicznych (bo takie to są) zapaleniach oskrzeli NIC nie dają.
          A co do odporności swojego dziecka, to możesz je wspomóc probiotykami (dla
          małych alergików najlepszy Dicoflor 30 - można go podawać już od pierwszych dni
          życia - ponoć chroni przed alergią, choc u synka nie zauważyłam tego
          "zbawiennego" działania). Jeśli sama masz silny organizm, to przeciwciała
          przejdą do Twojego dziecka, a jeśli słaby lub przeciętny, to tak naprawde
          niewiele masz do podziału. Ja mam - póki co - "skórę jak na byku" wink, więc
          dlatego ciągnęłam karmienie piersią. Oczywiście do niczego Cie nie namawiam; to
          tylko moje przemyślenia z kilku lat matkowania alergikowi wink
    • mamamaria3 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 29.05.09, 07:34
      Witaj, ja jestem na scisłej diecie od 10 mmies (ziemniak, dynia,
      kukurydza, indyk, królik, śliwka, brokuł - na razie tyle).
      Problem ze sztucznym karmieniem może być taki, że dziecko nie będzie
      tolerowało nutramigenu czy pepti. Wtedy zostają mleka na import
      docelowy. Nie namawiam do karmienia piersią na tak ścisłej diecie,
      sama często ma dość i przerwałabym to pewnie wcześniej ale
      dobierałam mleko. A teraz jak już mam mleko (neocate advance) to
      karmię jeszcze w nocy.
      To mój trzeci alergik, pierwszy karmiony tak długo piersią
      (starszych karmiłam do 3 mies.) i jak narazie
      najbardziej "chorowity" - sa to choroby na tle alergii wziewnej
    • puellapulchra Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 29.05.09, 10:46
      > Ostatnio mocno sie zastanawiam czy przejście na "mleko" Bebilon
      > pepti lub Nutramigen mogłoby pomóc??....Macie jakies doswiadczenie
      w
      > tym temacie??

      U nas znacznie się poprawiło po odstawieniu Nutramigenu i przejściu
      na mleko sojowe. Aczkolwiek córka skończyła roczek i niewykluczone,
      że po prostu skaza białkowa mija.
      Tak jak dziewczyny powyżej radzą - w kwestii alergizowania sztuczne
      mieszanki nie są lepsze od mleka matki. Trzymaj dietę i karm dalej.
    • alabama8 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 29.05.09, 15:28
      Leć na cycu. Ja przestałam karmić jak młody miał pół roku, bo ciągle
      było źle, wysypki, świąd, głodziłam się trzymając dietę i ... nic
      nie pomogło. Na sztucznych mieszankach bez zmian - tak samo źle.
    • frau.calineczka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 29.05.09, 22:12
      Karmiłabym piersią.
      Atopia to choroba skóry niekoniecznie spowodowana alergią na pokarm, może być
      wziewne na roztocza, na cokolwiek.
      Żonglowanie mlekiem chyba nie jest wskazane.
      A jeśli nie będzie go tolerować?
      --
    • mamamagic Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 30.05.09, 14:28
      witaj, moja córcia ma 16 miesiecy, karmię ją piersią do tej pory. ma
      azs. trzymam dietę juz ponad rok. Przez ten czas ani razu nie
      chorowała. Na poczatku było strasznie, podobnie jak u Ciebie.
      Obecnie jest duzo lepiej. córcia i ja nie jadamy: mleka i
      wszystkiego co może go posiadać, wedlin kupowanych,jaj
      kurzych,czosnku, selera, papryki, surowych jabłek, marchwi (tylko
      gotowane, pieczone)kurczaka,czekolady, cytrusów, bananów, orzechów
      itd. stopniowo wprowadzam produkty i obserwuje, jedne uczulaja
      bardziej, inne mniej. Mam zamiar niedługo odstawić małą od piersi i
      bedę próbować z mlekiem sojowym. Ja bym na Twoim miejscu karmiła,
      ile dasz radę, moja córeczka jest zdrowa, ładnie rośnie, nigdy nie
      była chora, nawet katarku nie miała, więc chyba jednak to karmienie
      coś dajesmileI do roku nie przyjmowała żadnych leków,nawet przeciw
      alergii, walczyłam dietą i mogę powiedzieć że mi się udałosmile
      • mama_dominiki1 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 30.05.09, 17:42
        Jeśli AZS ma związek z grzybicą (a coś o tym wspominałaś), to na tym
        chyba warto się skoncentrować.
        Sama walczyłam z alergią i AZS, którą lekarze diagnozowali jako
        skazę, miałam odtawić córce przede wsztstkim nabiał + inne
        potencjalnie alergeny, ale efekty takiej diety były zerowe. Dopiero
        po jakimś czasie okazało się, że wszystkiemu jest winna Candida. Po
        kuracji Nystatyną, probiotykach i odpoweidniej diecie moja córka nie
        ma praktycznie śladów po AZS.
        • maggierozyczka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 03.06.09, 13:50
          Probiotyk Mała dostaje od pierwszego pobytu w szpitalu non stop,
          nystatyna juz była. Candidę "odkryła" w szpitalu dermatolog. Nie
          wyszła ona w badaniach ale oczywiście dziecko leczono na grzyba w
          wyniku zaobserwowanych zmian na skórze. Dostawała syrop Flumycon i
          antybiotyk...było dobrze 1,5 tyg uncertain Teraz mamy nawrót.
          Możesz mi napisać jak się okazało ze wszystkiemu winna była candida,
          z jakich badań te wnioski?
    • marzenak35 nie podawaj owoców 30.05.09, 21:43
      wyeliminuj z diety wszystko co kwaśne słodkie i wychładzające.
      Poczytaj książkę anny ciesielskiej "filozofia zdrowia " i Filozofia
      zycia" .Wszelkie pasożyty i wirusy grzyby lubią środowisko kwaśne
      i dlatego należy zmienić dietę na nieprzychylną dla ich rozwoju .
      Podawać kaszę jaglaną do jedzenia , warzywa a mniej mięsa , bo
      obciąża układ pokarmowy , no i oczywiście bez pszenicy i nabiału..
      zero jabłek nawet gotowanych !!!!i na pewno nie podawaj dziecku
      bananów, a sama przed zjedzeniem banana posyp go cukrem, żeby wyszły
      robale. Polecam dodawać do potraw olej lniany wysokooleinowy do
      kupienia w sklepach Organica (leczy jelita z grzybicy) , do potraw
      przyprawy gorzkie tymianek , kurkukę kolendrę , imbir,
      kminek.dobrze byłoby udać do zielarza po zioła wzmacniające i
      oczyszczające z pasożytów i toksyn ( ja i moja rodzina pijemy od
      pana Olszewskiego www.lekabel.com- mozesz zadzwonić , powiedz jaki
      masz problem i on ci wyśle zioła
      • maggierozyczka Re: nie podawaj owoców 03.06.09, 13:53
        Nie podaje dziecku niczego poza swoją własną piersią, a Ty mi tu o
        bananach i robakach wink
        Ciekawe jak taki robak wyglada...ciakwe jak taki banan smakuje? Nie
        jadłam bananów całe wiekibig_grin
    • marzenak35 nie podawaj owoców 30.05.09, 21:43
      wyeliminuj z diety wszystko co kwaśne słodkie i wychładzające.
      Poczytaj książkę anny ciesielskiej "filozofia zdrowia " i Filozofia
      zycia" .Wszelkie pasożyty i wirusy grzyby lubią środowisko kwaśne
      i dlatego należy zmienić dietę na nieprzychylną dla ich rozwoju .
      Podawać kaszę jaglaną do jedzenia , warzywa a mniej mięsa , bo
      obciąża układ pokarmowy , no i oczywiście bez pszenicy i nabiału..
      zero jabłek nawet gotowanych !!!!i na pewno nie podawaj dziecku
      bananów, a sama przed zjedzeniem banana posyp go cukrem, żeby wyszły
      robale. Polecam dodawać do potraw olej lniany wysokooleinowy do
      kupienia w sklepach Organica (leczy jelita z grzybicy) , do potraw
      przyprawy gorzkie tymianek , kurkukę kolendrę , imbir,
      kminek.dobrze byłoby udać do zielarza po zioła wzmacniające i
      oczyszczające z pasożytów i toksyn ( ja i moja rodzina pijemy od
      pana Olszewskiego www.lekabel.com- mozesz zadzwonić , powiedz jaki
      masz problem i on ci wyśle zioła
    • w_isienka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 31.05.09, 19:35
      Moje dziecię jest od 2 m-ca życia wyłącznie na Nutramigenie 1. U mnie z
      karmieniem piersią była totalna porażka więc wiem jak to wygląda od strony
      karmienia sztucznego.
      Do 6 m-ca wieczne problemy skórne - szczególnie pod kolankami była masakra (z
      resztą skórki było ok). Za to wprowadzanie nowości idzie jak po grudzie -
      wysypka praktycznie na wszystko i dopiero po wizycie u gastrologa wiem, że to u
      mojego dziecka reakcja na nowość a nie objaw alergii na dany produkt.
      W 6 m-cu zycia mielismy słynny marsz alergiczny -> 2 pobyty w szpotalu (moim
      zdaniem ze względu na alergeny wziewne i nie zdiagnozowany wczesniej refluks) i
      wylądowalismy na wziewach no i zobaczymy jak długo.
      Dziecko mojej koleżanki z kolei tez praktycznie od poczatku na Nutramigenie i
      ona nie miała żadnych oroblemów ani ze skórą, ani z wprowadzanie nowości - myslę
      więc, że to wszystko kwestia indywidualna.
      Co do tego, że karmienie piersią chroni od alergii to bzdura kompletna. W
      szpitalu spotkałam mamy, które karmiły piersią, a dzieci miały i obturacyjne
      zap. oskrzeli i wziewy tak samo jak moje dziecię na Nutramigenie. Od czasu
      szpitala wyleczylam się z poczucia winy odnośnie karmienia piersią - choć jestem
      zdania, że mleko matki jest dla dziecka najlepsze smile ale czasami zycie zmusza do
      podjęcia takich a nie innych decyzji...
      Tak jak dziewczyny napisały - najgorzej jest jak dziecku nie podpasuje ani
      Bebilon Pepti, ani Nutramigen... - w dodatku pediatrzy w moim mieście twierdzą z
      uporem maniaka, że Nutramigen nie może uczulać... uncertain tere fere tongue_out
      • maggierozyczka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 03.06.09, 14:01
        Chciałam sie tylko utwierdzić w przekonaniu, że nie szkodzę własnemu
        dziecku. Nie wiem jak jeszcze bardziej mu pomóc.
        Rozmawiałam z pediatrą, jeśli bedę chciała przejść na pokarm
        sztuczny mam zaczac od Nutramigenu, Bebilon Pepti zawiera laktozę i
        może nie być bezpieczny....echhhh
    • aneta26 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 05.06.09, 23:38
      Ja karmię piersią 16 miesięcy, na początku (do ok 11 miesiąca)
      dziecko miało skórę okropną, wydawało mi się, że wszystko ją uczula.
      A nie jadłam prawie nic (indyk, pieczywo ryżowe, dżem śliwkowy
      własnej roboty + ziemniaki i kaszka kukurydziana). W 11 miesiącu
      okazało się, że jest uczulona na kukurydzę i ziemniaka (!),
      dodatkowo do znanych wcześniej: mleka, pszenicy, prawie wszystkich
      owoców... Po odstawieniu ziemniaka i kukurydzy skóra
      się "wyprostowała" a od miesiąca obie jadamy mleko - bez sensacjismile
      Jeśli jeszcze "znosisz" dietę, to karm piersią w miarę możliwoścismile
      • w_isienka Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 06.06.09, 21:17
        Bo podobno przy karmieniu piersią jeśli matka je tylko ograniczone składniki
        przez bardzo długi okres czasu to dziecko sie na nie może uczulić - dlatego
        podobno dobrze jest zmieniać jadłospis żeby w kółko nie jeść tego samego....
        Ba! Tylko jak to zrobić???
        • luty71 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 07.06.09, 00:26
          Przeczytaj książki Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia" i "Filozofia Życia" -
          zupełnie inne spojrzenie na dietę - wielu jednak ta dieta pomogła.

          Patrząc z perspektywy przeszło 5 lat walki z szeroko pojętą alergią u synka
          doszłam do jednego podstawowego wniosku - głodowa dieta najpierw matki, a potem
          dziecka jest powodem osłabiania organizmu - kiedy organizm jest słaby nie daje
          sobie rady z alergenami, pasożytami, wirusami i bakteriami - jednym słowem "kiszka".

          Jak już kiedyś pisałam w innym wątku, źrodło ogromnych kłoptów zdrowotnych
          mojego synka leży w totalnym wychłodzeniu jego organizmu - zastanawiałam się
          skąd wziął się tak ogromny deficyt energetyczny.
          Człowiek (i inne żywe organizmy) czerpią energię z:
          1.słońca - tak ważne jest wystawianie się na słoneczko zwłaszcza wiosenne -
          lekarz akupunkturzysta, u którego sie teraz leczymy wręcz zabronił nam
          stosowania kremów z filtrami (wiem, że to kontrowersyjne) - oczywiście trzeba
          unikać smażenia się w ostrym letnim słońcu jednak chemiczna bariera przed
          słońcem zwłaszcza u alergika jest nieporozumieniem.
          Często wielu alergików ma lepszą skórę latem - to zasługa słońca właśnie, które
          ładuje nasze akumulatory i zmniejsza deficyty energii. Z drugiej strony zimą
          jest pogorszenie - brak słonka z jednej strony i duże wydatkowanie energii na
          ogrzanie organizmu z drugiej
          2.z magmy tj. z wnętrza ziemi - chodzenie na bosaka po rozgrzanym piasku lub
          ciepłej trawie również daje nam duży zastrzyk energii
          3.z powietrza - spacery po świeżym powietrzu wskazane
          4.z jedzenia

          To ostatnie źródło jest niezwykle ważne - to co jemy (oczywiście nie odkrywam
          tutaj Ameryki) może dac nam zdrowie lub doprowadzić do choroby. W medycynie
          chińskiej odpowiednia dieta jest ważniejsza niż leczenie - odpowiednia czyli w
          przypadku alergii rozgrzewająca i ładująca akumulatory. Jak napisałam wyżej
          nurtowało mnie pytanie jakim sposobem tak strasznie wychłodziłam organizm mojego
          synka - kiedy przeanalizowałam dietę najpierw moją (kiedy karmiłam piersią),a
          później synka okazało się, że nieświadomie zrobiłam wszystko, żeby nie
          dostarczać mu energii.
          Oto dwa główne błędy żywieniowe:
          1.wieprzowina - najpierw w postaci smalcu, który po odstawieniu masła jadłam
          przez 9 miesięcy karmienia piersią, później jadł go synek - plus mięso
          wieprzowe, które podawałam na okrągło - wszystko inne uczulało - wieprzowiną
          załatwiłam synowi żołądek, a słaby żołądek to krótka droga do alergii
          2.głodowa dieta eliminacyjna z odstawieniem wszystkich rozrzewających
          produktów - tutaj kłania sie dieta pani Ciesielskiej(książki, o których
          wspomniałam wyżej) - chociaż trudno jest przełamać obawy i strach przed reakcją
          na te cielęciny, miody, imbiry i kardamony (zalecane w diecie) to właśnie jednak
          te produkty dają energię naszym dzieciom.

          Z perspektywy tych przeszło pięciu lat widzę ile złego wyrządziła synkowi
          głodowa dieta - dziecko nie może dobrze się rozwijać jeśli je dwa produkty na
          krzyż - organizm dzieci potrzebuje niesamowite ilości energii - gdy jej
          podstawowe źródło (jedzenie) jest tak marnej jakości nie może być dobrze. I
          jeszcze jedno - im mniejsze dziecko zacznie byc żywione jedzeniem dajacym
          energię tym łatwiej wyprowadzić je z alergii - przykładem jest 2 letni synek
          mojej znajomej - parę miesiecy powolnego rozgrzewania z ograniczeniem rzeczy
          wychładzających (czyli przede wszystkim wieprzowiny, kurczaków, surowizny
          wszelkiej)- efekt - piękna skóra bez śladów wysypek i ustąpienie świądów. U nas
          5 lat "zaniedbań" energetycznych zrobiło swoje i wychłodzenie spowodowało oprócz
          chorej skóry szereg innych dolegliwości - proces zdrowienia będzie na pewno dłuższy.

          Link do ciekawego wątku super efektów wprowadzenia diety pani Ciesielskiej
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=95874380&a=95874380
    • olusiek81 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 29.06.09, 21:08
      jesli juz zdecydujesz sie na sztuczne co baardzo odradzam to sprawdz czy te
      mleka słuza twojemu dziecku zebys za chwile nie miała naprawde mego problemu
      jesli okaze sie ze jest jeszcze gorzej, ja planowałam przestac karmic juz kilka
      miesiecy temu ale niestety wszystkie mleka uczulaja i nie ma takiej opcji ,
      mylse ze dopiero po miesiacu albo dwóch prób mozesz byc na 100 % pewna czy to
      sztuczne mleko pasuje
    • skrzaciknocny Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 01.07.09, 14:23
      Witaj

      Moje dziecko ma alergii na białko i AZS. Nie byłam w stanie przestrzegać
      rygorystycznej diety i przeszłam na Nutramigen bardzo wcześnie bo w 3 miesiącu.
      Z kosmetyków uzywałam oilatum a potem odkryłam tańszy i bardzo dobry Klorane
      (cala seria). Corce bardzo szybko zginęły objawy ( wysypka, 'lakierowane
      policzki', bóle brzuszka). Jest uśmiechniętym, aktywnym dzieckiem. Jeśli nie
      masz pewności ze przez swój pokarm nie dostarczasz dziecku alergenów to może
      lepiej przejść na karmienie butelka (u mnie po 2 tygodniach wszystko sie
      zmienilo na lepsze). Maja nie otrzymuje mojego mleka- bogatego w przeciwciała,
      ale za to alergeny sa wyeliminowane a rosnie i rozwija sie wzorowo. Zrobisz jak
      uważasz, życzę powodzenia.
      p.s. Lekarz powiedział mi ze mogę zapomnieć o aksamitnej skórze jak 'u
      niemowlaka' a córeczka (początek 5 mca) ma w tej chwili skore gładką jak
      aksamit. Zostało jeszcze tylko drobne podrażnienie pod kolankiem z którym walczymy.
      Ważna rzecz - nawilżać i natłuszczać skore i nie przegrzewać (so sprzyja
      podrażnieniom zwłaszcza w fałdkach.
    • iw80 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 08.07.09, 15:10
      ja byłam w podobnej sytuacji i zdecydowałam, że odstawię małego od
      piersi. w naszym przypadku okazało sie to strzałem w 10. miał 6
      miesięcy jak go odstawiłam i wysypka zeszła z całego ciała w 5
      tygodni. wtedy zaczęłam wprowadzać mu nowości do diety i okazało się
      że jest uczulony na wszelkie produkty zbożowe w tym także ryż. na
      razie je wszytskie owoce, warzywa i indyka. jego dieta jest bardzo
      uboga bo wiele rzeczy go uczula ale przynajmniej pozbyliśmy się
      wysypki. zapomniałam dodać, że jest na nutramigenie.
      • aureola1980 Re: karmic piersią,czy przejść na pokarm sztuczny 08.07.09, 17:21
        ja odstawiłam małą dwa tygodnie temu, chcąc sprawdzić czy będzie poprawa. Mała
        jest na bebilonie pepti i widzę duża zmianę (na lepsze)skóra wygląda dużo lepiej
        dlatego zastanawiam się czy wrócić do piersi. Córka zaczęła właśnie 7 miesiąc.
        Teraz zacznę wprowadzać jej inne pokarmy i możne znajdę alergen, a do piersi
        raczej nie wrócę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka