Witajcie!
Stoję przed dylematem. Zaczęło się trądzikiem niemowlęcym w 4-tym
tygodniu życia córki, potem czerwone policzki i posypało sie
wszystko. Przeszłam na dietę: chrupkie, ryzowe z wędliną, ryż,
indyk, marchewka, jabłka...nie pomagało.
Jak malutka miała 1,5 miesiaca wylądowałyśmy w szpitalu z
obturacyjnym zapaleniem oskrzeli (antybiotyki, sterydy, inhalacje) i
diagnoza- Atopowe Zapalenie Skóry. Zmiany skórne wróciły trzy dni po
powrocie do domu.
Znalazłam alergologa, zastosowano leczenie miejscowe...było już
chyba wszystko. Skóra w coraz gorszym stanie, zmiany były
grudkowate, plamiste, z czasem sączące.
Policzki odpusciło, najgorzej było z kolanami i fałdami skórnymi:
pod kolanami, szyjka, wnetrza cześci łokciowej rączek. Totalny brak
panowania nad chorobą

Córka skończyła 4 miesiące, po wizycie u gastroenterologa dostałyśmy
skierowanie do szpitala i mnóstwo badań do wykonania. Wszystkie
badania (morfologia, eozynofilia, IgE całkowite i specjalistyczne
na mleko, jaja, mąki i inne, kał na posiew, kał na grzyby,
wymaz ze zmian skórnych, posiew mojego pokarmu)wyszły prawidłowe-
brak patogennej flory bakteryjnej.
Diagnoza: podejrzenie AZS z nadkażeniem prawdopodobnie candidą

Po antybiotyku sie wyprostowało, ale nie jest idealnie...smaruję
dziecko trzy razy dziennie, kapie w adermie i już sama nie wiem co
jeszcze mogę poczać zeby troszke jej ulzyć....
Ostatnio mocno sie zastanawiam czy przejście na "mleko" Bebilon
pepti lub Nutramigen mogłoby pomóc??....Macie jakies doswiadczenie w
tym temacie??