Dodaj do ulubionych

JESZCZE O (NIE)PROMOWANIU GORZOWA

IP: *.gorzow.mm.pl 05.07.04, 13:04
Właśnie sobie poczytałem o udanym finale festiwalu Romane Dyvesa. Zaraz potem
otworzyłem szeroko oczy, kiedy zobaczyłem repertuar sceny letniej
gorzowskiego teatru (nazwiska!!!). Męczy mnie tylko pytanie: DLACZEGO LUDZIE
ODPOWIEDZIALNI ZA PROMOCJE MIASTA ("DNI GORZOWA") PRZY BRAKU WŁASNYCH
POMYSŁÓW NIE POTRAFILI SIE POROZUMIEĆ Z ORGANIZATORAMI IMPREZ O KTÓRYCH PISZĘ
POWYŻEJ? CZY BIURO PROMOCJI MIASTA TO NIEKOMPETENCJA, IGNORANCJA, CZY...
ZWYKŁE LENISTWO?
Obserwuj wątek
    • nie_ciekawy Re: JESZCZE O (NIE)PROMOWANIU GORZOWA 05.07.04, 13:38
      Ciekawy ja Cie obserwuję od dawna i widzę, że Ty strasznie upeirdliwy gość
      jesteś. Czy Ty przypadkiem w tym wydziale promocji nie chciałeś pracować?
      Czyżby Twoje podanie nie przeszło wstępnej weryfikacji, a może Twoje jakże
      wysokie aspiracje zostały urażone. Stary! Czy Ty masz kompeksy? Daj urzędnikom
      popić kawy i lepiej zajmij się sobą. Skoro masz czas, żeby pisać o tej porze to
      znaczy, że nikt nie może docenić Twojego intelektu i siedzisz sobie zapyziały
      przed ekranem monitora i zastanawiasz się jak tu dać upust swoim kompleksom.
      Piszesz, że WPromocji powinien coś zrobic w czasie Romene Dyvesa? Co? Może Pani
      Dyrektor P. miała latać goła po scenie z tatułażem na pośladkach "gorzów górą".
      Myślę, że widok byłby apetyczny, ale poza skandalem nic by z tego nie wyszło.
      Romane Dyvesa to impreza komercyjna a i tak chyba z miasta kasę dostali. Wydaje
      mi się, że zanim urzędnicy nauczą się promować miasto powinni to robić
      mieszkańcy. A jeżeli masz tyle wolnego czasu to proponuje poczytać inne wątki.
      Każdy wątek ma swojego marudera, który tylko marudzi. Zrób rachunek sumienia -
      co sam zrobiłeś dla Gorzowa? Gorzowskie pismaki powoli zaczynają rozumie, że
      walczyć można, ale trzeba też pisać o dobrych rzeczach.
      Ciekawy pomyśl nad sobą, bo niedługo będziesz jak Bernard I Upierdliwy!
      i to by było na tyle!

      • Gość: ciekawy Do nie_ciekawego IP: *.gorzow.mm.pl 05.07.04, 19:49
        Początkowo nie chciałem polemizować z Twoją prymityną wypowiedzią, ale później
        pomyślałem, że może niosąc "kaganek oświaty" spowoduje korzystne przemiany w
        Twoim sposobie myślenia?
        Kilka faktów:
        1. Nie mam aspiracji do pracy w Biurze Promocji, choc nie ukrywam, że pracuję
        zawodowo w tej branży. Poza tym miasta nie byłoby niestety stać na opłacenie
        mojego etatu.
        2. Pora wpisywania postu. Tu mnie rozbawiłaś(eś)! Spójrz na godzinę publikacji
        swojego.
        3. Napisałem, że działania promujące miasto mogłyby się zazębiać z innymi
        atrakcyjnymi imprezami organizowanymi "zewnętrznie" . Czytaj proszę dokładnie.
        4. To w Biurze Promocji już nie szefuje kierownik, tylko dyrektor??? Brak
        wiedzy, czy... megalomania?
        5. Apetyczny widok pośladków powiadasz? No cóż... rzecz gustu.
        6. Mieszkańcy mają promować miasto, bo urzędnicy się dopiero uczą? To za co
        biorą pieniądze? Co to za bzdury?
        7. Co ja zrobiłem dla Gorzowa? Staram się zabierać głos w sprawach o których
        mam pojęcie. Ponieważ obroniłem prace naukowe z zakresu promocji, piszę
        doktorat z tej dziedziny, mam też osiągnięcia zawodowe opracowując politykę
        promcyjną dla dużych koncernów to uważam, że mam kompetencje do zabrania głosu
        w sprawie promocji Gorzowa. Reszta jak w punkcie 6.
        8. W Twoim rozumieniu wytykanie niekompetencji i lenistwa, to upierdliwość?

        Mimo wszytsko pozdrawiam. Wyciągnij proszę wnioski.
      • Gość: Zbyniek Re: JESZCZE O (NIE)PROMOWANIU GORZOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 23:08
        Z taka zajadloscia mogl odpisac tylko bardzo niezadowolony z krytyki "pracy"
        wlasnej lub swojego zespołu czy biura urzednik miejski .. :) - ale coz tu
        komentowac, o promocji miasta watkow bylo wiele .. i raczej nie przeszly do
        historii jako chwalebne.

        Odnosnie "samoporomocji gorzowa" to zgadzam sie z Ciekawy'm - ja jestem
        rozliczany z pracy ktora wykonuje PRZEDE WSYSTKIM Z JAKOSCI i bynajmniej nie
        podbijam karty na zakladzie ... a jesli praca w urzedzie to panszczyzna to
        proponuje zatrudnianie rotacyjne wszytkich Mieszkancow Gorzowa by mogli sie
        wykazac :)

        Mam nadzieje, ze gdy zupa w ktorej gotuja sie miejskie elity specjalistow od
        promocji i zarzadzania w koncu nabierze smaku (pieprzu juz wystarczy).. o ile
        sie wczesniej nie przypali ...
      • Gość: nico Re: JESZCZE O (NIE)PROMOWANIU GORZOWA IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.04, 22:20
        Krótki przepis na pracę dla swoich.Np- biuro promocji miasta.Stanowiska i
        pensje a swoja drogą kto ich rozlicza?
        Pomysleć że i tak mamy szczęście,bo gdyby królik miał wiecej przyjaciół.To
        pewnie podnieśli by podatki
    • Gość: karol Re: JESZCZE O (NIE)PROMOWANIU GORZOWA IP: *.gorzow.mm.pl 05.07.04, 23:35
      Eeeeej chłopaki, nie przesadzajcie :-). Wlasnie czytalem w gazecie, ze pani
      szefowa od promocji miasta ma duzo roboty, bo... wybiera imie dla maskotki
      Gorzowa. Robota to ciezka i odpowiedzialna, wiec nic dziwnego, ze na inne
      rzeczy nie ma czasu :-)))))))))))))))))))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka