slawek_wieczorek
14.04.13, 19:50
Z rysunkami Arkadiusza Gacparskiego po raz pierwszy zetknąłem się na początku lat 90. ub. w., otrzymując od swych gorzowskich anty-okrągłostołowych przyjaciół z wywodzącej się z Solidarności Walczącej, założonej przez Kornela Morawieckiego, Partii Wolności, pismo „Solidarność Szczecińska'80”.
W drugiej połowie lat 90. w wydawanym Młodzieżowym Piśmie Poza Cenzurą „OSZOŁOM” licznie i chętnie zamieszczaliśmy przedruki jego rysunków, okraszające nasze autorskie teksty. Bawiły, lecz i raziły niebywałą błyskotliwością i inteligencją.
Później z jego satyry zaśmiewywałem się czytując wolnościowy tygodnik „Najwyższy czas!”
Pomagier Mariana Jurczyka i Janusza Korwin-Mikkego? Związkowca i zwolennika radykalnych rozwiązań wobec związków zawodowych?! Ale tu najśmielej personifikowała się antysystemowość artysty...
Po Przemysławie Gintrowskim to kolejny młodo zmarły antykomunistyczny twórca. Za kolegą Piotrem Lisiewiczem z Poznania skandowałem na manifestacjach: Pora żeby już wymarły te czerwone dinozaury!”.
Czesław Kiszczak i Wojciech Jaruzelski (stopnie pominę, gdyż to ujma dla honoru polskiego oficera) wkrótce będą świętować swe 90. urodziny.
Byłem ongiś na zorganizowanej w Bibliotece Wojewódzkiej w Gorzowie Wlkp. przez Instytut Pamięci Narodowej prelekcji doktora ze Szczecina o morderstwach sądowych w czasach stalinowskich na Pomorzu Zachodnim. Gdy nastała sposobność zadawania pytań wstałem:
- Na przedstawionych fotografiach z reguły podana jest tylko data urodzenia. Z rzadka data śmierci. Ale przecież są to zbrodniarze urodzeni na początku XX wieku więc teraz, gdyby żyli, mieliby po 100 lat!
Prelegent lekko się żachnął:
- Ma pan rację. Losów niektórych z nich nie udało się prześledzić, gdyż po 1956 roku wyjechali do Związku Radzieckiego, a po 1968 do Izraela. Lecz wielu z nich żyje wciąż wśród nas...
Rozmyślam racjonalnie (wszak mieli na bieżąco dostęp do żywności i doskonałej opieki medycznej|) i eschatologicznie (a może miłościwy Pan Bóg ciągle jeszcze daje im szansę).