Gość: sportmen
IP: *.um.gorzow.pl / *.um.gorzow.pl
27.08.04, 10:59
Co robi wybitny sprtowiec jak nie przeszkadzają mu działacze i
opiekunowie !!!! Wygrywa ! Wygrywa ! Dramat Naszej Anety Pastuszki to
spartolona robota nowych trenerów i opiekunów ! Gdyby dziewczyna była pod
opieką gorzowkich trenerów, którzy wiedzą ile kosztuje ukształtowanie
sportowca, to takie knoty by się nie pojawiły ! Czy to Ona miała sprawdzać
odważniki w kajaku - może jeszcze biegać po piwo dla pana trenera i oficjeli
z PKOL-u !!! Nie wińmy sportowców za braki sukcesów prawdziwą plagą są
podczepieni działacze którzy wyjazd na olimpiadę traktują jako darmową
wycieczkę krajoznawczą.