Gość: alania
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
23.12.02, 10:10
Dziwię się sposobowi patrzenia na najważniejsze sprawy miasta. Wychodzicie
państwo z założenia, że politycy, rozmowy, apele, dziennikarze coś zrobią.
Ciekawe co? Obietnic już wystarczy. Brakuje mi spojrzenia zasadniczego. Co
zrobić, aby Gorzów stał się naszym miastem, w którym bedziemy chcieli zyć w
przyszłości? I tu wystarczy popatrzeć na inne miasta. Nie są ważne takie czy
inne instytucje. Prace dostaną w nich co najwyżej koledzy polityków. Ważne
sa instytucje miastotwórcze, takie jak akademia, uniwersytet. Czy wiecie,
że w Zielonej Górze uniwersytet zatrudnia 2 tysiące pracowników naukowych i
dydaktycznych? Dlaczego nie pytacie o to, czemu u nas tego nie ma? Bo co?
Panowie politycy nie chcieli wspólpracować z Zieloną Górą? Bo dali nam
wyższe szkoły zawodowe? Ludzie - opamietajcie się! Spór o instytucje
rządowe czy samorządowe jest tylko pozorny. To w miastach , centrach
kulturalnych i naukowych dzieją się rzeczy , o których się mówi. Nam
pozostaje zachwyt nad wygrywaniem Drogi do gwiazd lub Wielkiego Brata. Bez
myślenia miastotwórczego , bez nowego spojrzenia na sprawy miasta , Gorzów
będzie ciagle przegrywał. Nie z Zieloną Górą , ale z sobą samym. To
oczywiste, że politycy boją się otwarcia. To, co robicie na forum bardzo im
zapewne odpowiada. Mogą pomachać szabelką , pogrozić, pozwalają się nawet
krytykować. To tylko po to, by nie stwarzać możliwości dla konkurencji, bo
przecież oni znowu chcą być wybrani. W dużym regionie, w mieście
akademickim , otwartym nie mieliby przecież żadnych szans. Bo coż oni sobą
reprezentują? Ilość zer na koncie? Przed świętami warto pomyśleć. I tego
serdecznie życzę.