Nudno, brudno, ale żyć można

17.05.06, 21:44
Gorzów to piękne miasto tylko po wybudowaniu obwodnicy i pozostałych dróg
Prezydent weżmie sie za remont starych kamienic w centrum to te miasto
nabierze blasku ja jako emeryt radzę młodym uczyć się inie uciekać z
rodzinnego miasta bo tu jest wasza szansa ,jak będziecie chcieli gary w
Irlandi myć zawsze taką sznszę macie ale czy o to chodzi ???????????????
    • Gość: m Re: Nudno, brudno, ale żyć można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 21:52
      tak! płacą duuuuuuuuuuuzo więcej i mozna zarobić na mieszkanie lub własną firmę!
      i nikt nie szczuje wśród polityków na nikogo,a pociagi kursują regularnie!
      • budrys77 Re: Nudno, brudno, ale żyć można 17.05.06, 21:55
        Hmmm pytanie do emeryta:
        gdzie w Gorzowie płacą tak 1700-2000 złotych na rękę, by przeciętny młody
        człowiek mógł myśleć o założeniu rodziny i zakupie mieszkania??? Bujasz w
        obłokach człowieku.
    • Gość: Deloz Re: Nudno, brudno, ale żyć można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 06:13
      Czy już wszędzie w tym mieście i to na każdej imprezie nie można się obyć bez
      uroczej Pani W.????
    • ant777 Re: Nudno, brudno, ale żyć można 18.05.06, 07:30
      jozekg napisał:
      > Gorzów to piękne miasto tylko po wybudowaniu obwodnicy i pozostałych dróg
      > Prezydent weżmie sie za remont starych kamienic w centrum to te miasto
      > nabierze blasku ja jako emeryt radzę młodym uczyć się inie uciekać z
      > rodzinnego miasta bo tu jest wasza szansa ,jak będziecie chcieli gary w
      > Irlandi myć zawsze taką sznszę macie ale czy o to chodzi ???????????????

      Tak, zostańcie w Gorzowie i układajcie towar na półkach w Tesco.
      • Gość: jozekg Re: Nudno, brudno, ale żyć można IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.06, 09:48
        Muszę odpowiedzieć tym nieudacznikom -jakie macie wyksztłceni takie do zmywania
        garów i do układania towaru na pułkach w Tesko to faktycznie nie macie na co
        liczć w tym mieście ja mam dzieci ,które po studiach przyjechały do Gorzowa i
        mają dobrą pracę zarabiają więcej od tych twoich 1700 ale trzeba być bardzo
        dobrym a nie biadolić .
        • ant777 Re: Nudno, brudno, ale żyć można 18.05.06, 10:22
          Gość portalu: jozekg napisał(a):

          "macie wyksztłceni takie do zmywania garów i do układania towaru na pułkach w
          Tesko"

          Popracuj jeszcze nad swoim wykształceniem. Nigdy nie jest za późno.
          • Gość: Enola Gay Brudno,nudno i zyc sie raczej nie da... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 13:23
            90 procent absolwentow trzecioligowych szkol MUSI wyjechac,bo pracy dla nich
            nie ma i nigdy nie bedzie.Co ma tam do roboty absolwent administracji
            europejskiej?
            • budrys77 Re: Brudno,nudno i zyc sie raczej nie da... 18.05.06, 17:40
              Enola, nie przesadzaj. Studenci PWSZ to w dużej grupie osoby spoza Gorzowa.
              Także administracji europejskiej. Po studiach wyjadą niestety z Gorzowa,
              zamiast zostać tu i wzmocnić miasto.
              A co do Ciebie Jozekg - przyjechałem do Gorzowa, właśnie dlatego, że mam
              wykształcenie i zarabiam tu kasę, znaaacznie większą niż 2000 zł netto co
              miesiąc. Wiem jednak jakie są stawki w Gorzowie i nawet tytuł magistra i 10
              podyplomówek nie gwarantuje dobrej placy. Standardowa gorzowska płaca to 850-
              1100 zł! Życzę powodzenia młodym za te pieniądze.
            • zetkaf Re: Brudno,nudno i zyc sie raczej nie da... 18.05.06, 20:02
              > 90 procent absolwentow trzecioligowych szkol MUSI wyjechac,bo pracy dla nich
              > nie ma i nigdy nie bedzie.Co ma tam do roboty absolwent administracji
              > europejskiej?
              Do Gorzowa przyjechalem za prace, byla to moja pierwsza praca i mimo to
              dostalem ponad wspomniane 1,7tys na reke. Poza trzema miastami w Polsce, malo
              kto dostaje tak wysoka stawke za pierwsza prace.
              Ale ja na to pracowalem juz w trakcie studiow. Bo mimo iz byla to pierwsza
              praca, to juz mialem doswiadczenie zawodowe. Znalem jezyki. I nie poszedlem na
              jakas ekonomie, na ktorej nie trzeba sie nameczyc ale za to potem ciezko o
              prace.
              No coz, jesli ktos przez cale studia jedyna aktywnosc przejawia w kierunku
              piwa, to niech potem nie placze, ze uklada towar na polkach w Tesco, czy to
              polskim, czy angielskim...
Pełna wersja