Dodaj do ulubionych

Na tropie oszustów w korporacjach taxi

07.07.06, 19:57
no i dobrze
tepic holote
powolac specjalna komisje sledcza
Obserwuj wątek
    • landy Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 07.07.06, 19:57
    • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 07.07.06, 21:07
      Pan detektyw, to by troche poszukal, i do PIHu (Panstwowa Inspekcja Handlowa)
      tez by zglosil... Przeciez nieplacenie podatkow to jedno, a jawne oszukiwanie
      klientow - to ewidentne lamanie prawa handlowego...
      • Gość: Bernard Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.ed.shawcable.net 09.07.06, 17:46
        Hey zetkaf..
        Ty i twoja pisowska moralnosc...
        Przypominam: Nieplacenie podatkow jest takim samym zlodziejstwem jak wyciaganie
        komus z kieszeni czy oszukiwanie klientow!!!
        :) :)
        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
        • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 11.07.06, 18:12
          Bernard,
          po pierwsze durnego tepienia urojonych afer ala PiS nie lubie, podobnie jak
          samej partii.
          Po drugie: Prawo jest od tego, aby je przestrzegac. Jezeli sciga sie faceta za
          to, ze wlamal sie do mieszkania i nakradl, to nie znaczy, ze nie mozna go
          scignac za to, ze przy okazji spalil mieszkanie, zeby zatrzec slady!!
          Czy ja mowie, ze nie nalezy sciagac przestepstwa podatkowego po to, zeby scigac
          przestepstwo handlowe? Ja mowie, ze scigac nalezy OBYDWA, a nie znajdziemy
          jeden hak, to juz cala reszta legalna...

    • e_werty Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 07.07.06, 21:26
      Hey!
      Brykner - chyba przyjdzie ci dymać po Gorzowie na piechotę!!! Naraziłes się
      mafii!!!
      • Gość: wkurzony Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.gorzow.mm.pl 09.07.06, 00:20
        Kantują wprost bezczelnie!!!
        Chyba się przyłączę do p. Waldemara :)
        Dość mam tych burasów w 15-letnich "mercach".
        To po prostu nygusy, co taki potrafi?
        Kręcic kółkiem to nie sztuka!
        Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale jest wsród nich spora grupa prymitywów.


      • Gość: BRYKI Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: 10.40.197.* 09.07.06, 13:53
        e_werty napisał:

        > Hey!
        > Brykner - chyba przyjdzie ci dymać po Gorzowie na piechotę!!! Naraziłes się
        > mafii!!!

        JEŻDŻE NA ROWERZE :)
        • Gość: Bernard Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.ed.shawcable.net 10.07.06, 08:48
          Hey bryki
          Sam sie prosisz by cie od pedalow wyzywac...
          he he he
          :) :) :)
          Zadawaj wiecej pytan... Oczywiscie tych co wiedza...
          :)
          PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 09.07.06, 08:49
      Wiec tak:
      - podstawa do zaplacenia za usluge jest rachunek,
      - ponizej pewnej kwoty (rzedu paruset zlotych) sprzedawca uslugi/towaru NA
      ZYCZENIE KLIENTA MUSI wydac dowod zakupu (paragon/rachunek, itp.)

      Wiec jesli bierzecie taksowke, na koniec mozna sobie zazyczyc paragonu. Nie ma -
      nie placicie. Jak sie taksiarzowi cos nie podoba, niech wzywa policje,
      o "kradziez uslugi". KAZDY sad przyzna wam racje - a jak naprawde bedzie
      pilnowal przestrzegania prawa, to przy okazji sie spyta, czemu nie bylo
      paragonu, jak obliczona zostala cena, itp.

      Btw znajac cene kursu, na postoju chodze po paru taksowkach, pytajac czy za
      okreslona kwote mnie dowioza na miejsce. Oczywiscie podajac zanizona cene. Jak
      stoi paru taksowek, mozna sie dogadac. I nie ma problemu, zebym za duzo
      zaplacil...
      • Gość: Danny Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 01:14
        >- ponizej pewnej kwoty (rzedu paruset zlotych) sprzedawca uslugi/towaru NA
        >ZYCZENIE KLIENTA MUSI wydac dowod zakupu (paragon/rachunek, itp.)
        A skąd to wymyśliłeś? Sprzedawca ma obowiązek bez żadnej prośby wydać paragon
        do towaru czy usługi. Nawet jeśli wydrukuje paragon, a nie wręczy klientowi, to
        popełnia wykroczenie skarbowe. Zapytaj kioskarza na przystanku naprzeciw łaźni.
        Ludzie śmiecili mu przed kioskiem paragonami wydawanymi do biletów MZK, to
        zamiast wręczać paragon zaczął kłaść go obok biletu. Dostał od kontrolerów z
        Urzędu Skarbowego karę 500 zł.
        • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 29.07.06, 18:08
          > A skąd to wymyśliłeś? Sprzedawca ma obowiązek bez żadnej prośby wydać paragon
          > do towaru czy usługi. Nawet jeśli wydrukuje paragon, a nie wręczy klientowi,
          > popełnia wykroczenie skarbowe. Zapytaj kioskarza na przystanku naprzeciw
          Slyszalem o podobnym przypadku - tylko ze byla to kwestia zamyslenia kioskarza,
          a nie celowego dzialania. Kara chyba troche nizsza...
          Tyle, ze w TYM przypadku, bym sie czepial - co znaczy "wydawac"? Czy w
          przepisach jest napisane ze ma dac w lape? (btw tzw. dawanie w lape jest
          niezgodne z przepisami ;) Czy moze ze ma wydac - tak samo jak wydaje bilet,
          wiec kladac go na kasie? Przeciez prawo nie zmusza sprzedawcy, zeby egzekwowal
          zabranie paragonu. Wiesz, sa glupi kontrolerzy i ludzie, ktorzy sie za bardzo
          boja, zeby im podskoczyc. I tak naprawde, to tutaj lezal problem.

          A wrajac do tematu wlasciwego - czy na zadanie klienta, czy bez, niewazne.
          Taxiarz MA DAC ten paragon, czy co tam woli, najpozniej jak mu przypomne
          (zalozmy, ze jest to przypomnienie o obowiazku prawnym, a nie wspomnianym
          ZADANIEM). Nie ma - nie placicie, niech wzywa policje na "kradziez uslugi" -
          wam umorza za "niska szkodliwosc spoleczna" ;), a jemu - hmmm... czyzby mial
          pojsc w slady kioskarza?
      • Gość: open Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.06, 13:10
        Zetkaf - dogadując sie z ceną omija się kasę fiskalną i Ty w tym uczestniczysz
        a nawet namawiasz do popełnienia przestępstwa .hihi
        • Gość: taksiarz z Polski Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.06, 16:44
          w waszej pipidowce jezdza taksowkarze idioci.!waza was za darmo a wam jeszcze
          zle [startowe 10 gr hi hi hi hi].W moim miescie gdybysmy startowe ustawili 10
          gr {hi hi hi hi} klient calowal by klamke. Norma startowego w Polsce to od 4zl
          do 7 zl.hi hi hi hi hi 10 gr
          • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 29.07.06, 18:11
            w waszej pipidowce jezdza taksowkarze idioci.!waza was za darmo a wam jeszcze
            > zle [startowe 10 gr hi hi hi hi].W moim miescie gdybysmy startowe ustawili 10
            > gr {hi hi hi hi} klient calowal by klamke. Norma startowego w Polsce to od
            4zl
            > do 7 zl.hi hi hi hi hi 10 gr
            Wiesz, chyba tobie sie troche cos pokielbasilo, z braku konkurencji. Tam, gdzie
            jest konkurencja, nawet w Waw-ce mozna znalezc taksowki ze startowym ponizej
            zlotowki. Moze w malych pipidowkach, gdzie jest jeden taksiarz, takie sa
            stawki...
            BTW: ktore taksowski maja tak niskie startowe? Bo standard w Gorzowie to chyba
            50 gr ;)
          • Gość: e-kibel Do budy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 20:43
            Gość portalu: taksiarz z Polski napisał(a):

            > w waszej pipidowce jezdza taksowkarze idioci.!waza was za darmo a wam jeszcze
            > zle [startowe 10 gr hi hi hi hi].W moim miescie gdybysmy startowe ustawili 10
            > gr {hi hi hi hi} klient calowal by klamke. Norma startowego w Polsce to od
            4zl
            > do 7 zl.hi hi hi hi hi 10 gr


            Masz racje co do ceny.
            Ale zauważ, że nie tylko gorzowcy taklsiarze to debile.
            Wszyscy taksiarze w Polsce, to bydło i analafabetyzm.
            Do tego krętacze ..e i brudasy.
            Ustawiaj sobie nawet na 0,00005 gr startowe.
            Zdania o Was nie zmienie.
            • Gość: taksiarz z Polski Re: Do budy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 05:45
              e -kibel [odpowiedni pseudonim,a moze nazwisko ?] jestes zapewne smierdzacym
              menelem jakim cudem nauczyles sie pisac !!!!.chamie do mojej taksowki bys sie
              nawet nie zblizyl bo ja woze ludzi a zulow nie zabieram.jasne smierdzielu ?
              startowe 50 gr hi hi hi hi
              • zetkaf Re: Do budy! 30.07.06, 07:24
                Wiesz, jak by ktos pare lat temu powiedzial dyrekcji tpsa, ze rozmowy beda
                kosztowac 35 gr/3 minute, a miedzymiastowe beda nie duzo drozsze, tez by ci sie
                smiali w kulak, tak jak ty teraz klientom taksowek. Potem weszla grozba
                konkurencji... i ceny coraz bardziej spadaja. I na tym wlasnie polegaja
                mechanizmy rynkowe
              • Gość: e-kibel Re: Do budy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 11:32
                To moje nazwisko.
                Wabię się Eugieniusz Kibel.
                Zdania nie zmienię.
                Do budy!
        • zetkaf Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi 29.07.06, 18:01
          > Zetkaf - dogadując sie z ceną omija się kasę fiskalną i Ty w tym
          uczestniczysz
          > a nawet namawiasz do popełnienia przestępstwa .hihi
          Wiesz, nie wiem, czy na kasie nie mozna nabic stala cene na kurs - moze to
          tylko kwestia umiejetnosci obslugi?
          A przepisy mowia, ze gosciu ma miec kase, i caly obrot rejestrowac przez nia, i
          placic podatek - idea "fixed price" za usluge nie wyklucza tego. Przeciez sa
          np. znizki za takse na telefon, i co, jak biore taksowke na wyjazd sluzbowy,
          zamowie przez telefon, to juz nie moga dac rabatu legalnie?
          • zetkaf "fixed price" i paragon? 29.07.06, 18:13
            Btw, kiedys sie umowilem na konkretna cene, w trakcie jazdy wspomnialem, ze
            jeszcze bede wracal, i przydalby sie jakis swistek dla ksiegowosci (do roboty
            mnie sciagali), to taksowkarz powiedzial, ze da sie zalatwic - ;) Tylko pytal,
            czy moze byc na dwoch oddzielnych, bo na jednym to i problem, i niezgodne z
            prawda by bylo...
            • Gość: ,taksiarz z Polski Re: "fixed price" i paragon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:29
              startowe 50 gr hi hi hi hi hi hi hi hi idzcie na postoj calujcie w opony wasze
              taksowki,noscie za taksowkarzem gazete i klaniajcie im sie z daleka oni waza
              was za DARMO!!!takich jaj nie ma w calej Polsce 50 gr hi hi hi hi hi hi
              • zetkaf Re: "fixed price" i paragon? 30.07.06, 17:18
                I co, zaciela sie plyta? Jak juz komentujesz wypowiedz - to komentuj wypowiedz,
                a nie cos, co zostalo napisane 5 watkow wyzej...
                PS. Przejedz sie do Warszawy... czy uwazasz, ze to tez zadupie, na ktorym
                startowe wynosi grosze?
                • Gość: taksiarz z Polski Re: "fixed price" i paragon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 19:33
                  trafilem na forum Waszego miasta przypadkiem.Jestem prezesem stowarzyszenia
                  kierowcow taksowek w miescie trzy razy wiekszym od Waszego.Nasza firma ma ponad
                  100 taksowek i 10 osob centrali.Obslogujemy klientow indywidualnych i
                  najwieksze firmy i instytucje w naszym miescie.Wasz problem z taksowkami polega
                  na tym ze w wyniku wyniszczajacej konkurenci taksowkarze ustawili taksometry
                  ponizej jakimkolwiek rachunku ekonomicznym.Stad jazda na jakas cene sugerowana
                  i sluszne podejrzenia o jakies oszustwa.Skoro startowe to jakies grosze [10 czy
                  50 hi hi hi ]stad sa problemy dla klientow a co dopiero dla
                  uslugodawcy.taksometr nalicza oplate po przejechaniu[ to[ zalezy od miasta] po
                  przejechaniu 0,5 lub 1 km .skoro kurs przykladowo wynosil nie caly kilometr
                  startowe 50 gr [hi hi hi ]i nie bylo przebicia to razem z dojazdem kasa
                  wydrukuje 50 gr !!!czy to jest oplacalne !!!Stad jazda na "oko"W miescie takim
                  jak Gorzow startowe powinno byc ok 5 zl i kilometr miedzy 1 zl a 1.5.Wtedy
                  kursy oscylowaly by miedzy 6 zl a 15zl [srednio].W naszej firmie zdarzaja sie
                  skargi na oplaty[sporadycznie]sa uzasadnione i nie ale gdy kierowca nie ma
                  kopii paragonu nic go nie broni.Na paragonie jest godzina rozpoczecia i
                  zakonczenia kursu przejechane kilometry i kto wykonal usluge.I jeszcze gwoli
                  wyjasnienia mamy 5 zl startowe i 1.80 km bez rabatow w ogole. pisze to do
                  wszystkich Gorzowian ale nie do ;e-kibel; bo to neadertalczyk i on i tak
                  niewiele z tego zrozumie .Prawda ?
                  • zetkaf Re: "fixed price" i paragon? 30.07.06, 21:49
                    Wiesz, tepsa tez byla madra, jak wysokie powinny byc ceny za ich uslugi... i
                    sie skonczylo.
                    Czyzbys zyl w miescie, gdzie zabraklo konkurencji? A moze - chwilowy efekt
                    oscylacji, pierw bylo przegiecie z cenami w dol, teraz jest w gore, niedlugo
                    znowu w dol - po pewnym czasie sie ustabilizuje, i wtedy raczej na poziomie
                    nizszym niz obecnie.
                    A moze w miescie obowiazuje zmowa monopolowa? Bo tak wysokie ceny nie sa
                    normalne...

                    BTW w Gorzowie tez sa taksowki, gdzie startowe wynosi 5zl. I nawet nie
                    bankrutuja, widac maja klientow...

                    BTW2. Idea "fixed price" wyklucza wlasnie podejrzenia. Umawiamy sie na cene za
                    kurs - i Twoj problem, czy jedziesz do kursu najkrotsza trasa, czy (jak
                    niektorzy "dworcowi" taksowkarze to robia) wokol miasta, bo tak dluzej. Twoj
                    problem, czy twoj taksometr dobrze nabija, czy jest "podregulowany" - cena za
                    usluge stala i basta, nie ma mozliwosci oszukania klienta - no, chyba, ze
                    reszta wydasz w falszywych banknotach. Ale to nie wygodne dla taksiarzy - bo
                    tak mozna podregulowac troche licznik, zawiezc klienta dluzsza trasa, trudniej
                    porownac, czy bardziej sie oplaca niskie startowe u konkurencji, czy nizsza
                    stawka u Was?
                  • Gość: e-kibel Re: "fixed price" i paragon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:23
                    Panie prezesie stowarzyszenia związków zawodowych korporacji taksówkarskich w
                    mieście kilka razy większym od Gorzowa.
                    Niech Pan nie zachęca do skubania klienta.
                    Jest tanio, to po co przepłacać.
                    Jade 6km za 5zł.
                    Ja cen nie ustawiałem.
                    Widzę, że ma Pan pretensje do ogółu gorzowian.
                    A kto manipuluje canami w naszym mieście, klient czy korporacja?
                    Pozdrawiam
                    • Gość: taksiarz z Polski Re: "fixed price" i paragon? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:46
                      nie jestem prezesem zwiazkow zawodowych jakim cudem ty cos zrozumiales !!!!
                      • Gość: e-kibel Re: "fixed price" i paragon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:10
                        To do kogo masz człowieku pretensje?
                        Ceny Ci sie nie podobają, to bij do swoich kolesi po fachu.
                        A może klient ma walczyć o wyższą cenę?.
    • Gość: e-kibel Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 00:27
      Ścigać te mendy!
      • Gość: Bernard Na pal...padalca... IP: *.ed.shawcable.net 07.08.06, 00:43
    • Gość: taxi Re: Na tropie oszustów w korporacjach taxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 13:44
      no znowu landy to idiota
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka